Gość: karolina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.04, 20:53
Witajcie!
Właśnie wczoraj obchodziłam bolesną rocznicę dwudziestych urodzin...
Z tej okazji stwierdzam, że chyba powinnam coś zrobić ze swoimi kosmetykami.
Tzn. używam, od kilku lat bez zmian, serii Clean&Clear, toniku i kremu. I nic
więcej. Pryszcze mi przeszły danwo temu (chyba od hormonów), wiec używam tego
bardziej z rozpędu i dlatego, że nie lubię mydła na buzi.
Ale już chyba czas cś zmienić...
Pytam więc Was: czego powinna używać kobieta dwudziestoletnia?
Nie maluję się wcale, w ogóle nie lubię żadnych kosmetyków więcej niż
koniecznych, więc nie polecajcie mi płynow do demakijażu,
przeciwzmarszczkowych mikstur ani nic takiego... Wiem, że moja skóra nie
potrzebuje jeszcze odmładzania; chciałabym tylko jakoś się nią troszkę
zaopiekować...
Czy mogę liczyć na jakieś rady (z niższych stref stanów średnich jeśli chodzi
o cenę... studentka na samoutrzymaniu w wielkim mieście = kasy niezadużo...)
Z góry bardzo dziękuję za porady.
Pozdrawiam Was wszystkie
Karolina