TABLETKI A LIBIDO

IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 07.03.04, 12:31
Czesc dziewczyny! Od ponad 3 lat, czyli od poczatku jak zaczelam wspolzyc
biore tabletki antykoncepcyjne, poczatkowo Rigevidon, nastepnie Microgynon, a
treaz znowu Rigevidon( kwestia refundacji). Sa to tabletki jednofazowe. Nigdy
nie mialam orgazmu ,a nie jest to napewna kwestia "techniczna"- mam czulego
chlopaka, bardzo sie stara i dba o to zeby mi bylo przyjemnie. Podczas
wspolzycie praktycznie nic nie czuje, bywa przyjemnie, ale nigdy nie byl
to "odlot". Bywaja chwile kiedy marze zeby juz skonczyl- generalnie nie
jestem zadowolona z takiego stanu rzeczy, wydaje mi sie ze to przez
tabletki.A co z waszym libido po tabletkach? Czy sa moze dziewczyny, ktore
maja porownanie z przed i po stosowania tabletek? Pozdrwiam.
    • Gość: iza Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.torun.mm.pl 07.03.04, 14:15
      Biorę tabletki 4 lata, na początku pamiętam, że zauważyłam, że nie jest tak
      pryzjemnie jak przed tabletkami ale później przywykłam.
      Po trzech latach zrobiłam trzymiesięczną przerwę i przypomniało mi się to co
      znaczy miec ochotę na sex. Jednak z żalem wróciłam do tabletek, po kilku
      miesiącach próbowałam zmieniac ale bez zmian. W tej chwili zastanawiam się czy
      po prostu nie zrezygnować z tabletek, bo mam ich już dość
      • Gość: Ewa Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 15:25
        Jezu, to niesamowite, tak jak bym czytala opis swojego zycia sexualnego. Biore
        tabletki od prawie trzech lat, czyli od momentu kiedy zaczelam uprawiac sex. Ja
        rowniez nie mialam nigdy orgazmu i u mnie tak samo nie jest to kwestia
        niewlasciwego partnera. Mam od niedawna niezly dylemat, brac czy nie brac, a
        dokladniej, co jest wazniejsze? Ochota na sex, czy bezpieczny sex bez wiekszych
        wrazen, dobre pytanie. Jesli chodzi o mnie to jestem straszna panikara w
        kwestii niechcianej ciazy, panicznie sie tego boje, nawet zarzywajac tabletki.
        Ale jesli nie tabletki to co? Tylko guma? Jak dla mnie zbyt duze
        niebezpieczenstwo. CHolerne libido :(
        • Gość: Kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 07.03.04, 15:28
          Hehe, widze ze nie jestem sama. Ja tez jestem okropna panikara, gumka to za
          malo, pozatym mniejsza przyjemnosc dla partnera..odpada. Tabletki to jedyne
          pewne zabzpieczenie, ale ja tez chce miec przyjemnosc z seksu:( Wiem ze to nie
          najwazniejsze, ale czasami mysle o odstawieniu tabletek, choc pewnie sie na to
          nie zdobede.Buzka:)
          • charade Re: TABLETKI A LIBIDO 07.03.04, 16:14
            Mam ten sam problem. Ciągle się zastanawiam, co mogłoby być alternatywą do
            pigułek, ale przychodzi mi do głowy jedynie spirala. Co z tego, skoro pewnie
            nikt mi się nie odważy jej założyć, jako kobiecie, która jeszcze nie rodziła.
            Poza tym może ona powodować boleśniejsze i obfitsze krwiawienia miesięczne oraz
            częste infekcje dróg rodnych. Zastanawiam się jednak czy nie zaryzykować... Bo
            po co mi te cholerne pigułki, jak mi się po nich nie chce kochać ? To jest
            jakiś koszmar. Niedługo pójdę do gina, żeby mi znowu coś zmienił, ale jak długo
            tak można...

            Prezerwatywa jest świetna jeśli chodzi o jakieś przygodne kontakty seksualne,
            ale nie jak się już ma stałego partnera.
            • szamponetka1 Re: TABLETKI A LIBIDO 30.03.04, 15:11
              Wiesz, z mezem uzywamy gumy od dluzszego czasu i nie skarzy mi sie ze nie ma
              zadnej przyjemnosci ;->
              jak do tej pory nie zaszlam w ciaze i guma ani razu nie pekla. ;-))))
            • Gość: miki666 Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 19:17
              Hej!Dziewczyny jestem z Wami.Dziekuję Wam,że rozpoczęłyście rozmowę na taki
              temat.Bałam się,że jestem jakimś wyjątkiem,albo że jestem na coś chora.Brałam
              Dianę 35.Niedawno je ostawiłam>Ostatnio przez jakies 3 miesiace nie miałam
              ochoty na seks i wielka susza u mnie panowała.Ciągle miałam jakieś
              podrażnienia.Głowa też mnie od pół roku bolała.Nie chcę sie tym truć.Chcę żeby
              między mną a moim chłopakiem było dobrze.Pragnę,żeby wróciła moja wcześniejsza
              ochota na seks(nigdy nie miałam dość,mogłam juz nawet po skończonym
              seksie).Teraz stałam się zimna i obojętna na seks.To jest okropne
              uczucie.Kobiety powinny być gorące,powinny być demonami seksu,a takie głupotki
              jak tabletki nam przeszkadzają.Nie wiem jak będe się zabezpieczać,bo
              prezerwatywy nie nawidze,ale wole mniec ochote na seks,a troche ryzyka nie
              zaszkodzi.Pozdrawiam.Powodzenia.
        • Gość: Anita Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.local.pl / 62.233.187.* 07.03.04, 20:17
          Od 6 lat mam stałego partnera. Od początku zabiepieczamy się uzywajac tylko
          prezerwatyw i to w dodatku polskich Unimil. Seks jest normalny , z gumą nigdy
          się nic nie zdarzyło.
    • Gość: MIKi Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 07.03.04, 16:23
      Ja tez mam to samo po tabletkach.Wykanczam ostatnia paczke i do widzenia.
      • olga ja zrezygnowałam 07.03.04, 17:39
        ja po roku odstawiłam!miałam dość tego że w ogóle nie mam ochoty na seks.a
        teraz jest super-zabezpieczamy się patentex oval i "refleksem".i nie wróce do
        pigułek,moje życie intymne dobiero teraz stało się ekscytujące.
        • Gość: dorka Re: ja zrezygnowałam IP: 213.17.233.* 07.03.04, 19:39
          Ja tez bralam Diane 35 przez 2 lata. Teraz od 5 mcy nie biore i jest super
          jesli chodzi o sex, ale beznadziejnie jesli chodzi o cere.
          Co do sexu, to gdy bralam tabletki,to nie bylo za dobrze. Tzn. zawsze mialam
          orgazm, tylko troche dluzej to trwalo. Moj chlopak stawial sobie za punkt
          honoru dobrowadzenie mnie do "szalenstwa" :-))
          Ja nigdy pierwsza nie zaczynalam gry wstepnej, po prostu mnie to nie
          interesowalo. Czasami w trakcie zastanawialam sie kiedy moj chlopak skonczy, bo
          ja w tym czsie myslalam o czyms zupelnie innym.
          Teraz jest po prostu super! Mam takie 3,4 dni w miesiacu kiedy mi sie nie chce,
          ale przez wiekszosc czasu jestem po prostu napalona ;-))
          Tak naprawde to dopiero teraz czerpie przyjemnosc z baraszkowania z moim Misiem.
          Aha, do pigulek juz nie wroce. Zabezpieczamy sie prezerwatywa Durex, a moj
          chlopak jakos nie narzeka na mniejsze doznania. Moze nie wszystkim to
          przeszkadza...
        • Gość: ela Re: ja zrezygnowałam IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 07.03.04, 20:43
          Hej ,Charade,moja przyjaciolka miala spirale trzy miesiace
          potem zaszla w ciaze,ponoc,przy glebokiej penetracji pochwy
          doszlo do przemieszczenia,sama tego nie rozumiem,
          ale to tak dla przestrogi.Moj dzieciak to po urzywaniu
          Patentex oval,choc bardzo dlugo uzywalam,to jednak zawiodl.
          Teraz biore piguly,bo sie boje,ale mam ten sam problem jak Wy.
    • Gość: freshia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 19:44
      u mnie wróciło do normy po zmianie tabletek na takie z mniejszą ilością
      hormonów: brałam mercilon, przeszłam na logest. zaproponował to mój gine, po
      prostu mu się poskarżyłam na złe samopoczucie i niskie libido.
    • moboj Re: TABLETKI A LIBIDO 07.03.04, 19:57
      brałam tabletki wiele lat, teraz jestem na Depo - spadku libido nigdy nie
      odczułam, nigdy nie miałam żadnych tego typu problemów. po prostu zawsze miałam
      świetnie dobrana antykoncepcję. druga sprawa to to, że mój organizm świetnie
      toleruje wszelkie leki...:)
      a poza tym libido to jest po prostu popęd płciowy (czyli ochota na seks), a nie
      zdolność przeżywania (bądź nie) orgazmu.
      • Gość: miska Re: TABLETKI A LIBIDO IP: 80.51.244.* 07.03.04, 21:51
        Ja musze was zmartwic. Nie biore tabletek (cilest) od ponad roku. I nic sie nie
        zmienilo. Wrecz odwrotnie. Teraz nie chce mi sie kohcac bo nie lubie gumek.
        Libido takie jest jak z tabletkami. U mnie to chyba kwestia temperamentu. Moge
        kochac sie raz na 2 miesiace. Nie kreci mnie to.
        Chyba wroce do tabletek, to bedzie lepiej. Mam nadzieje...
        • Gość: Aga Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 22:32
          Ja brałam 3 rodzaje tabletek: Cilest, Diane i Anteovin. Moje życie seksualne
          prawie zamarło:(Zaczeły sie tez przez to problemy w związku(po 3 latach takiej
          wegetacji).Drazniło mnie nawet jak chłopak położył mi reke na piers przez
          sweter!!!Pare miesiecy temu rzucialam tabletki w diabły i po miesiacu znow jest
          cudownie!!!
          • Gość: iza Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.torun.mm.pl 07.03.04, 22:47
            Podjęłam decyzję nie zaczynam kolejnego opakowania :)
            Jak widać nie jestem odosobnionym przypadkiem, chcę znów czerpać przyjemność z
            sexu i tyle !
    • Gość: Miki Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 07.03.04, 22:49
      A czy ktoras brala Novynette lub Stediril?Jak wrazenia?
      • Gość: Kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 07.03.04, 23:13
        No coz, po tylu opiniach moze ja tez sie odwaze..ale mam dopiero 19 lat, i
        ciaza w tym wieku "troszke" by mi pokrzyzowala plany. Dziewczyny, jaka
        proponujecie altermatywe? Tylko blagam nie glumke- ani ja nie lubie,ani moj
        chlopak.pozdrwaiam
        • Gość: Ewa Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 23:39
          Hehe, 19 lat i do tego takie samo zycie sexualne:) ( to ja z 3 odpowiedzi:)) Ja
          sie dolaczam do prosby kolezanki. Moze starsze koleznaki powiedza cos madrego.
          • Gość: kobieta Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 07:49
            jako starsza koleżanka postaram sie powiedzieć coś mądrego ;-)

            braku orgazmu nie łączcie az tak bezposrednio ze spadkiem libido - to zupełnie
            odrębne sprawy. owszem trudniej o orgazm, kiedy ochota na seks jest raz na dwa
            miesiące ;-).

            orgazm trzeba wypracować ;-). nie poddawać się tak od razu, próbować róznych
            pieszczot, może seks oralny, może inna pozycja. ale jednocześnie się nie spinać,
            że "dzisiaj będę miała orgazm" - bo nic z tego nie wyjdzie.

            a teraz co do metod. muszę Was zmartwić: w tym wieku jedyną alternatywą są
            pigułki. nowoczesne spirale też są baardzo skuteczne, ale one są dla babeczek,
            ktore już rodziły.

            z własnego doświadczenia wiem, że można dobrać pigułki, które nie zmniejszają
            libida, a wręcz przeciwnie ;P. po 3 latach brania cilestu libido spadło mi do 0,
            poszłam ponarzekać do mojego ginekologa, przepisał mi tri-minulet (te akurat są
            trójfazowe i dla takich starych trzydziestek jak ja ;P). normalnie jestem teraz
            w szoku ;-) pozytywnym ;P

            proszę iść do swojego ginekologa, powiedzieć jak jest, dobrać pigułki (może i
            nie trafi sie od razu) i będzie OK.

            rozpisałam się straszliwie ;-). pozdrawiam.
            • charade Re: TABLETKI A LIBIDO 08.03.04, 10:52
              No własnie, to wszystko indywidualnba sprawa. Dla mnie problemy z libido
              zaczęły sie po tri-minulecie. Wczesniej nie miałam takich sensacji.
              • Gość: Kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 08.03.04, 22:30
                Eh...czyli zeby miec 100% pewnosc pozostaje mi trwac przy tabletkach i nie miec
                satysfakcji z seksu...smutne ale prawdziwe, nie widze dla siebie zadnej
                rozsadnej alternatywy atykoncepcji:(
                • navia czy to aby nie autosugestia?? 09.03.04, 16:39
                  Nie ma żadnych dowodów na to, zeby tabletki rzeczywiście powodowały spadek
                  libido. Nie sugerujcie się tym, co jest napisane na ulotkach, są tam różne
                  przerażające rzeczy, ale producent po prostu musi zabezpieczyć sie przed każda
                  ewentualnością. Nie wykluczam ze taka reakcja psychiczna na hormony w
                  tabletkach moze wystapić, ale najłatwiej jest zawsze zwalić winę na tabletki,
                  zwłaszcza w kwestii przytycia, braku satysfakcji, depresji itp. Nie
                  próbowałyście szukac przyczyny gdzie indziej? Tabletki stawiałabym na samym
                  koncu listy możliwych powodów. A w ogóle to od takich wątków jest forum
                  eksperckie ;) Pozdr
                  • Gość: iza Re: czy to aby nie autosugestia?? IP: *.torun.mm.pl 09.03.04, 18:42
                    Navia ja nie mam wątpliwości, że to właśnie tabletki powodują spadek libido, bo
                    po ich odstawieniu po prostu delikatnie mówiąc :))) mam chcicę.
                    Po tej przerwie jeszcze przez pół roku łykałam tabletki, bo niby jaki inny
                    sposób antykoncepcji jest tak skuteczny dla kobiet w moim wieku ( 22 lata )
                    Chore jest branie tabletek tylko dlatego, że nie ma innego środka o takiej
                    skuteczności ale jakże prawdziwe :)) Sama brałam tylko dlatego. Myślę jednak,
                    że moje życie sexualne na tym za bardzo cierpi i mówię tabletkom dość :)))
      • Gość: kasha Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.chello.pl 28.03.04, 14:31
        cześć,
        Ja brałam Novynette przez prawie 3 lata.
        Podobno to jedyne na rynku tabletki, które nie powodują obniżenia libido (tak
        mówił mój lekarz)Poza tym to jedne z nowocześniejszych tabletek i z małą dawką
        hormonów. Początki były świetne, naprawdę. NIestety z czasem libido znacznie
        się zmniejsza, do tego zrobił mi się cellulit. Novynette przestałam brać rok
        temu. I wtedy się zaczęło miałam straszne wachania nastrojów, bóle brzucha,
        kłucie w okolicy jajników, cera mi się pogorszyła, zmniejszył cellulit:) a
        także zmniejszył biust:(( (to chyba jedyna rzecz, której żałuję) Po
        przeanalizowaniu strat i zysków nie chcę już do tabletek wracać.
        pozdr kasha
        • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 14:35
          japo novynette mialam spadek libido po roku :(

    • Gość: mix A samopoczucie? IP: *.wspiz.edu.pl 09.03.04, 11:14
      A ja mam inny problem nieustannie płacze i wydzieram sie na mojego Kochanego?
      nigdy w zyciu sie tak nie zachwywalam czy ktos tak ma?
      • Gość: gienia Re: A samopoczucie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:44
        jak byłam młodsza to przez chwile brałam pigułkę (cilest, marvelon), ale byłam
        nieszczęsliwa i osowiała, bez chęci do życia i w ogóle jakaś nieprzytoma, senna
        i płaczliwa. więc już ładnych paru lat nie biore i moj stan ducha jest w
        normie. natomiast libido tak czy owak mam niezwykle niskie, orgazmy slabe tez i
        tylko lechtaczkowe. cale szczesce ze moj facet tez do najaktywniejszych nie
        nalezy;-) najwazniejsze to sie dobrac, hyhy.
        • Gość: Magda Re: A samopoczucie? IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 09.03.04, 16:17
          Tia, ja tez biore Marvelon (od 8 lat, bez przerwy) poza tym jeszcze Androcur
          (to juz kwestia terapii), tez mam mniejsza ochotke i moj poprzedni Ukochany nie
          zniosl dlugotrwalej abstynencji. Odstawienie raczej nie wchodzi w gre (musze
          sie leczyc), mysle sobie, moze jest jakis lek, co poteguje libido? Wiecie cos o
          tym? I czy wszystkie pigulki tak dzialaja, czy sa takie bez skutkow ubocznych?
          Martwie sie co bedzie z moim Aktualnym Mezczyzna jak sie zaczna problemy ?(na
          razie chec mam, orgazmu ciagle nie. :((()
    • paputerek Re: TABLETKI A LIBIDO 09.03.04, 20:24
      biorę tabletki od ok.4 lat (z przerwami) i nigdy nie zauważyłam spadku ochoty
      na sex. Tak więc mój przypadek nie potwierdza reguły.
      Myślę także, że tabletki do orgazmu nic nie mają. Ja mam orgazm przy tabletkach
      i naprawdę dużą ochotę na sex z moim partnerem a jesteśmy ze sobą ok.7lat.

      Choć w przypadku tabletek działających antyandrogennie (Diana) teoretycznie
      może zaistnieć mniejsza ochota. Więc należy wybrać ładna cera vs. ochota na sex.
      Ale wydaje mi się to nieco uproszczone.

      W moim przypadku na spadek libida wpływają stres i zmęczenie, ale napewno nie
      tabletki.

      pozdrawiam;)
    • Gość: Kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 12.03.04, 22:38
      podciagam watek:)
      • Gość: an Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.acn.pl 13.03.04, 10:12
        cholera ... zaczęłam brać tabletki jeszcze przed rozpoczęciem życia sexualnego -
        kłopoty z miesiączkami. Biorę Diane już chyba - Boże ...- z 6 lat! A może
        gdybym je odstawiła ... Może gdzieś na wyciągnięcie ręki jest jakiś "rozkoszny"
        raj.
        Tak, tak ... z moim libido też nie najlepiej, nie wspominając już o orgaźmie -
        jednak chyba głównie z powodu zmęczenia, stresu, ciągłej gonitwy...
        Boże - niech ktoś w końcu wymyśli tabletki anty dla facetów, dlaczego tylko
        kobiety mają się wiecznie truć! Nie rozumiem czemu jeszcze żadna nie poruszyła
        tego tematu? Podobno gdzieś w zachodniej części Europy pracują już nad
        tym ... :)
        • charade Re: TABLETKI A LIBIDO 13.03.04, 11:14
          Moja droga, zanim to wprowadzą na rynek, to my już będziemy przechodzić
          menopauzę. Zresztą, jaki facet będzie to zażywał ? Im to jest na rękę, że to my
          się trujemy, że na nas spada cała odpowiedzialność. Który z tego zrezygnuje ?
          • Gość: Aga Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 16:33
            Dziewczyny zastanawiam się czy gdybym przeszła na plastry, to może ten problem
            by się rozwiązał. Choć mam mieszane uczucia bo w sumie plastry tez zawierają
            hormony, a to przez nie to obnizone/zanikniete ;) libido. Co Wy uwazacie na ten
            temat?
            Ja prawde mowiac ciesze sie jeszcze udanym sexem(po odstawieniu pigulek), ale
            powoli zaczyna mi przeszkadzac ten brak komfortu i pewnosci.Z pigulkami
            przyzwyczailam sie do poczucie bezpieczenstwa, a teraz ta gumka mnie dobija.
            Nie chce wracac do tabletek ale boje sie ze bede musiala. wiem ze to kwestia
            dobrze dobranych pigulek, ale to wszystko trzeba wyprobowac-czyli okolo 3
            miesiace brac.Jak nie pasują-zmiana(na razie wyprobowalam 3 rozne i ciagle to
            samo).Nie chce doswiadczen na sobie:(
            • Gość: Malinka Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 15.03.04, 14:23
              Kurcze, nie wiem nic o plastrach, ale moze to jest mysl? Tylko, ze ja musze
              brac hormony, leczniczo, psia kostka! Ja to raczej marze o czyms takim jka
              viagra dla kobiet, slyszalyscie cos moze o takim wynalazku? Z jednej strony
              hormoniki (bezpieczenstwo, komfort, piekna cera, wszystko chodzi jak w zegarku,
              i nie boli za bardzo), a z drugiej tableteczka i hajda uciesze seksulanej?
              hmmmmm, myslicie, ze to mozliwe? zeby nie trzeba bylo wybierac mniejszego zla?
              Czemu tylko o tej viagrze dla facetow tyle sie mowi, oni i tak raczej problemow
              zbytnich nie maja. (no moze tu troche feministycznie pojechalam, no ale!!!)
              Pozdrawiam!
              Malinka
        • Gość: yenefer Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 18:44
          o ile tabletki mogą miewć wpływ na spadek lub wzrost libido, o tyle brak
          orgazmu raczej nie jest ich winą. Często podłoże jest psychiczne....czasami też
          jest to kwestią wcześniejszym dświadczeń seksualnych lub ich braku, być może
          też techniki seksualnej!!
    • Gość: Kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 14.03.04, 16:16
      podciagam:)
      • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.03.04, 17:17
        w moim przypadku nie chodzi o orgazm (tak wlasciwie to nigdy nie mialam
        pochwowego, o ile taki istnieje, bo niektorzy sie na ten temat kloca)

        chodzi o to, ze NIE MAM NA NIC OCHOTY
        dotyka mnie mój Mężczyzna a ja NIC
        prędzej czy później może on "mechanicznie" wywołać podniecenie ALE TO NIE O TO
        CHODZI.

        Ja CHCE mózgiem, sercem i tak dalej ale nie czuję podniecenia. a On nie może
        tego zrozumieć i mówi, że mnie już nie pociąga

        czy to tylko u mnie tak sie objawia?? czy mowimy o tym samym - odpiszcie!!!

        niedlugo ide do gina, podobno zmiana na 3fazowe cos moze pomoc.
    • ewaes Re: TABLETKI A LIBIDO 15.03.04, 17:06
      Brałam pigułki przez jakies 8 lat (Diane 35 a potem Marvelon). Co 1-1,5 roku
      robiłam przerwę 2-3 miesiące. W czasie brania pigułek 0 ochoty na seks, za to w
      przerwach ogromna. W czasie brania pigułek strasznie wysuszona pochwa, coś
      koszmarnego, dlatego zdecydowałam, że koniec z pigułkami. Obecnie lekarz
      przepisał mi plastry Evra. Nie wiem czy się zdecyduję, na razie przechodzę na
      prezerwatywy :-(
      • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.04, 20:30
        up

        niech mi ktos odpowie :(
        • Gość: Malinka Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 16.03.04, 11:12
          Droga "Ja" ("Ty"? :))
          Jak piszesz o swoich objawach to dokladnie jak bym siebie cytowala. Mama tak
          samo. to znaczy mialam, teraz jestem w dosc swiezym zwiazku i na razie jest ok,
          ale juz sie obawiam co bedzie jak sie soba "podsycimy". Jednak moj poprzedni
          chlopak dokalnie teakie same pretensje mial do mnie, ze go nie pociagam itd. No
          jest to problem nie ma co. Moze faktycznie te trojfazowe pigulki pomoga? Tylko
          ja nie wiem czy moje przypadkiem nie sa juz trojfazowe (ale ignorancja, co?
          Marvelon biore). Poza tym ja biore tez androcur, mysle, ze to tez jest
          sprawca "ozieblosci" (bo to tak juz chyba mozna nazwac), a z tego nie moge
          zrezygnowac. Piszesz, ze mechanicznie mozna wywolac u Ciebie podniecienie,
          pardon ze zapytam, ale co z orgazmem? (u mnie nedza). Ja tez ide niedlugo do
          mego ginekologa (endokrynologa), chce go popytac o wszystko, napisz co Tobie
          powiedzial, ok?
          Pozdrawiam serdecznie!
          Malinka
          • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.04, 22:38
            to nie sa pretensje, tylko jest mu smutno, ale to nie wyrzuty - oboje tak samo
            sie martwimy

            co do orgazmu to pocieszam sie ze mlode dziewczynie czesto go nie osiagaja tzn
            wogole do pewneggo wieku i 'treningu' :)

            kocham mojego Chłopaka i czuję, ze gdyby nie pigułki to nadal bylibyśmy
            nie "podsyceni" :)
            • paputerek Re: TABLETKI A LIBIDO 17.03.04, 09:29
              pisze jeszcze raz, choć problem mnie nie dotyczy (biorę tabletki, mam wielką
              ochotę na sex, i różne orgazmy, jesli już je dzielimy) tymbardziej zastanawia
              mnie ten wątek.
              Dziewczyny a może to jest tak, że macie podatną podświadomość i troche sobie
              wmawiacie, że to od pigułek. Bo jeśli tak jest to odstawcie je w cholerę.
              Nie wiem czy trójfazowe cos pomogą, zapoznajcie się ze składem to prawie żadna
              różnica, raczej wpływ na podświadomość.

              Może spróbujcie coś zmienić w waszym seksie, sama nie wiem co poradzić, może
              stosunek trwa za krótko i nie macie orgazmu?
            • paputerek Re: TABLETKI A LIBIDO 17.03.04, 09:29
              pisze jeszcze raz, choć problem mnie nie dotyczy (biorę tabletki, mam wielką
              ochotę na sex, i różne orgazmy, jesli już je dzielimy) tymbardziej zastanawia
              mnie ten wątek.
              Dziewczyny a może to jest tak, że macie podatną podświadomość i troche sobie
              wmawiacie, że to od pigułek. Bo jeśli tak jest to odstawcie je w cholerę.
              Nie wiem czy trójfazowe cos pomogą, zapoznajcie się ze składem to prawie żadna
              różnica, raczej wpływ na podświadomość.

              Może spróbujcie coś zmienić w waszym seksie, sama nie wiem co poradzić, może
              stosunek trwa za krótko i nie macie orgazmu?
              • ama5 Re: TABLETKI A LIBIDO 19.03.04, 23:27
                od razu widac, ze nie rozumiesz, szczesciaro :-) jak juz ktos pisal to nie
                kwestia tego ze jest niemilo, tylko ze w ogole nie chce sie zaczac, ja to cala
                podskakuje jak mnie tylko chlopak dotknie, to jest NIEPRZYJEMNE, dobre co? a ze
                mnie byla niezla bestia w tym wzgledzie .. i wcale nie wiedzialam, ze to od
                tabletek, dopoki nie zaczelam miec tego problemu i interesowac sie tematem. ja
                na poczatku tez bralam tabletki i mialam chec nie mniejsza niz kiedy indziej,
                ale widac lata brania robia swoje... pozdrawiam
            • Gość: Malinka Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 17.03.04, 11:18
              Droga "Ja".
              No wiem, wiem, ze smutno, w naszym przypadku to jeszcze potem przerodzilo sie w
              pewne pretensje. no nie ma co teraz bic piany, Tobie gratuluje chlopaka. No
              moze to fakt, i kwestia treningu, bo wieku mlodego to juz chyba nie mam co
              obwiniac (juz mi niebezpiecznie blisko do 30) , hmmmmm :))
              Pozdrawiam i czekam na newsy od ginekologa a propos tych trojfazowych!
              Malinka
              • Gość: Inez Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 12:10
                Dziewczyny znalazłam cos takiego : CEFADISIAC
                www.poradnikmedyczny.pl/news/1522
                Kosztuje 40-50 zł w aptece, bez recepty. Czytałam kiedyś na jakims forum i
                dziewczyny były bardzo zadowolone z efektów(miały taki problem jak my).
                Tylko dla mnie to jakies takie sztuczne. Nawet wstydziłabym sie powiedziec
                mojemu facetowi, ze ta moja "ochota" to efekt faszerowania sie tabletkami...:(
                • Gość: tuya Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.pinnex.com.pl 17.03.04, 12:19
                  Baaardzo interesujace. Ktos probowal?
                  • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.03.04, 16:36
                    1) bylam o ginekologa - nie zaproponowalam mu trojfazowych i czekalam na to,
                    co on powie. dostalam microgynon 21 (chyba jedyna pigułka refundowana) oraz
                    witaminy Wita Fem :) z tego co gadalam z innyi Paniami, to on chyba przepisuje
                    trojfazowe tylko sstarszym. ale naportalu kobieta.org wyraznie jest napisane,
                    ze trojfazowe poleca sie kobietom z problemami z libido (swoja droga mogloby
                    sie to jakos ladniej nazywac:)
                    2) uzmyslowilam siebie ze nigdy nie mialam robionych badan hormonalnych -
                    panstwowi ginekolodzy chyba nie lubia na niekierowac :) myslicie, ze to by cos
                    dalo? czy z hormownow to moze wynikac - ja nie mam pojecia
                    3) gin powiedzial ze moze zle toleruje gestrogeny (chyba dobrze pamietam) i ze
                    jedynym wyjsciem moze sie okazac prezerwatywa+postinor w razie pekniecia :(
                    4) moze znacie jakiegos dobrego ginekologa w warszawie (i nie za drogiego),
                    ktory moglby wniknac w moja sprawe i moze cos by wymyslil...
                    5) co do tego preparatu CEFADISIAC to wyprobuje go jesli microgynon nie
                    podziala (zaczynam od nastepnego tygodnia)

                    pozdrawiam, Ja :)
                    • charade Re: TABLETKI A LIBIDO 17.03.04, 16:40
                      Na estrogeny źle niby reagujesz ??? Bo ja czytałam ostatnio, że obok estrogenów
                      jest drugi składnik w pigułkach dwuskładnikowych - progestagen i to właśnie on
                      jest odpowiedzialny za spadek libido, depresje i tym podobne.

                      Ten właśnie progestagen jest obecny jako jedyny hormon w zatsrzykach, więc
                      radzę uważać... Poza tym mój gin powiedział mi kiedyś, że przy zastrzykach ma
                      się niekontrolowane plamienia (nie ma miesiączki). Bleeeeh.

                      Ja też mam w tej chwili problem z Regulonem (spadek libido, ospałość) i
                      wybieram się do gina pod koniec marca, napiszę, co mi poradzi.
                  • ama5 Re: TABLETKI A LIBIDO 19.03.04, 23:37
                    no wlasnie!? a ile to cudo kosztuje??
    • Gość: Basik Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.240.81.adsl.skynet.be 17.03.04, 17:57
      Boze,dziewczyny,a ja myslalam,ze problem ze spadkiem(a wlasciwie jego brakiem
      tylko mnie dotyczy).Bralam tabletki Femoden przez 8lat,od kilku miesiecy
      stosuje plastry,ale libido nie wzroslo.Bardzo kocham mojego meza,ale jak zbliza
      sie wieczor mam bole zoladka.Musze sie zmuszac,a przeciez to ma byc
      przyjemnosc.Nigdy nie przezylam orgazmu,a mam 30 lat.Wyprobuje ten specyfik na
      podwyzszenie swojego temperamentu,bo inaczej stane sie zgorzkniala i
      nieszczesliwa:(
      • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.04, 18:34
        a ja wyczytalam gdzies ze 50% kobiet ma z tym problemy... echhhh....
        wydaje mi sie, ze przez to, ze tak malo sie o tym mowi (swiadczy o tym np.
        fakt, ze niektore z nas dopiero na forum dowiaduja sie, ze nie sa przypadkiem
        odposobnionym - tak tez bylo ze mna) to czujemy sie poniekad winne (moze
        generalizuje, ale ja sie tak troche czuje)...

        problem rozwiazalaby pigulka dla facetow.. czytalam o tym w wysokich
        obcasach "australijscy naukowcy stworzyli nową metodę antykoncepcji dla
        meżczyzn - terapia hormonalna - zastrzyki i wszczepiany implant - okazała się w
        pierwszych próbach skuteczna w 100%. Nie odnotowano żadnych efektów ubocznych"

        chyba zaloze forum na ten temat - bo uroda to chyba nie ten dzial :)
        • gargamella ja - i moje forum 17.03.04, 18:55
          hej, to JA
          tylko zalogowana

          no i otworzylam forum, mozemy tam przerzucuc rozmowe, jesli chcecie :)

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18715
          zapraszam do watku "libido" i do zakladania innych


        • Gość: pea Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 18:57
          czesc! u mnie to samo:( od momentu kiedy zaczelam brac tabletki (marvelon) moje
          zainteresowanie sexem spadlo do ...zera:( bralam przez kilka miesiecy ale potem
          zrezygnowalam poniewaz nie widzialam w tym sensu... te kilka wieczorow w
          miesiacu z przytulaniem moglam pogodzic naturalna antykoncepcja... myslalam ze
          po odstawieniu wszystko wroci do normy ale niestety NIE:( chetnie lyknelabym
          tabletke, ktora podnosi lbido. Jesli taka jest lub sie pojawi napiszcie nowy
          watek DUZYMI LITERAMI!!! pozdr:)
          • Gość: yenefer Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:01
            --------------------------------------------------------------------------------
            o ile tabletki mogą miewć wpływ na spadek lub wzrost libido, o tyle brak
            orgazmu raczej nie jest ich winą. Często podłoże jest psychiczne....czasami też
            jest to kwestią wcześniejszym dświadczeń seksualnych lub ich braku, być może
            też techniki seksualnej!!
            • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.04, 12:28
              zaczelam brac cefadisiac
              zaczelam brac microgynon
              zaczelam brac wiatminy Vita-Fem

              i chyba jest juz lepiej !
              przedwczroaj wreszcie MIALAM OCHOTE !

              (z tym, ze nie wiem z powodu ktorego prepatau :(
        • ama5 Re: TABLETKI A LIBIDO 19.03.04, 23:36
          hej, skads musza sie przeciez brac te kawaly o tym, ze zone wiecznie boli
          glowa :-))
          a watki tego typu z reguly pojawiaja sie na forum Zdrowie Kobiety (pod Zdrowie)
    • Gość: kasia Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.qtn.pl / *.gdm.pl 19.03.04, 23:20
      podciagam:)
      • ama5 Re: TABLETKI A LIBIDO 19.03.04, 23:34
        to co z tymi trojfazowymi w koncu?? dzialaja czy nie? ko wie?
        • paputerek Re: TABLETKI A LIBIDO 20.03.04, 15:24
          trójfazowe, różnia sie tym, że mają zmienna dawkę estrogenu przy tym samym
          progestagenie. nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba od 8 tabletki pojawia
          się więcej estrogenu niz w tradycyjnych jednofazowych. teoretycznie może to
          pomóc ponieważ wpłynie na lepsze nawilżenie i ukrwienie narządów, ale jeśli
          ktoś ma tendencje do zatrzymywania wody w organiźmie to tylko sie sytuacja
          pogorszy. I nie wiem czy jak dziewczyna czuje się
          opuchnięta=gruba=nieatrakcyjna=mniejsza ochota(?) ja tak mam
    • mary_an Re: TABLETKI A LIBIDO 28.03.04, 15:15
      A jak to jest z minipigulkami jednofazowymi?
      • Gość: ja Re: TABLETKI A LIBIDO IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 17:58
        jak "jak"

        sprecyzuj puytanie, jesli chces przeczytac odpowiedz :)
        • mary_an Re: TABLETKI A LIBIDO 28.03.04, 18:01
          Ich wplyw na libido :) Bo ja bralam zwykle pigulki (Logest) i potem dzialanie
          zapobiegajace zajsciu w ciaze bylo podwojne - nie dosc, ze bylam zabezpieczona
          przez pigulki, to w ogole odechcialo mi sie seksu (to po ce te pigulki wtedy).
          Teraz nic nie biore, ale chcialabym, bo to jednak dosc stresujace, uzywac tylko
          prezerwatywy. No i teraz slyszalam o Cerezette i sie zastanawiam, jak ona
          dziala w tej kwestii. I oprocz tego jakie ma inne dzialania uboczne (cellulit)
          • paputerek Re: TABLETKI A LIBIDO 28.03.04, 18:25
            estrogenom przypisiuje się:
            powiększenie i nadwrażliwość piersi, obrzeki, zatrzymanie wody, nudności,
            nadmiwrną wydzielinę z pochwy, bóle głowy, ostudy,

            gestgenom:
            trądzik, przrost masy ciała ze wzlędu na wzrost łaknienia, depresję, utratę
            libido, suchość pochwy.

            BEZ PANIKI!!! TE SKUTKI WYSTĘPUJĄ CZASAMI NIE ZAWSZE!!!!

            dlatego też najpopularniejsze są pigułki dwusładnikowe bo estrogeny "hamują"
            niekorzystne oddziaływanie gestagenów.

            W przypadku słabego libido pigułki jednofazowe nie wydają się najlepszym
            rozwiązaniem. Zazwyczaj zapisauje się je pacjentkom, które nie mogą zarzywac
            estrogenów. Skuteczność antykoncepcyjna jednofazowych także jest mniejsza.
            • mary_an Re: TABLETKI A LIBIDO 30.03.04, 09:59
              No ale ja właśnie mam przeciwwskazania do estrogenów, czyli po prostu dół na
              maksa :(((

              A czy pigułki gestagenowe można zażywać krótkoterminowo (np. tylko przez
              miesiąc wakacji)? Bo z tego co wiem, to zwykłe raczej bierze się przez dłuższy
              okres czasu.

              A tak z ogóle, to mamy okropnie, tabletki nam szkodza, a jest to jedyna pewna
              metoda - i co tu robić ?? :((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja