znana.jako.ggigus
09.07.10, 16:41
Chociaż prawie każdy kreator mody i prawie każda gwiazda estrady co sezon
puszcza ze 3 nowe zapachy, trudno jest - wg mnie - znaleźć coś naprawdę
fajnego, ciekawego, co można parę lat nosić na skórze (jak np. Les belles de
Ricci o zapachu pomidora) .
Ekspedientki, którym mówię, że chciałabym coś takiego fajnego jak stare,
klasyczne perfumy Armani odpowiadają zgodnie chórem - niech pani o tym
zapomni. Te starsze, bo te młodsze są świetnie pomalowane, ale nie mają
zupełnie zielonego pojęcia o niczym.
Jedna ekspedientka, która mi doradziła bombastyczne perfumy Red D&G (ale to
przecież nie na lato), poleciła mi wąchanie klasycznych, starych perfum, że
tam coś znajdę.
I wiecie co? Np. okazało się, że Rive gauche YSL jest świetne. A pamiętam
reklamy z peweksu z lat 80.
Latami próbowałam Chanel 5 i zawsze mówiłam, że co to za klasyka, to zwyczajny
smród.
A wczoraj zapach powalił mnie na kolana, wyczułam tam po raz pierwszy w życiu
notę mydlaną.
Czy to już menopauza perfumeryjna? Bo stare Miss Dior (żadne Miss Dior cherie,
ale Miss Dior pachnące pudrem z lat 40 już mam i bardzo lubię. Ale to też nie
na lato).
A może zapachy sprzed lat są lepsze?