menopauza perfumeryjna??

09.07.10, 16:41
Chociaż prawie każdy kreator mody i prawie każda gwiazda estrady co sezon
puszcza ze 3 nowe zapachy, trudno jest - wg mnie - znaleźć coś naprawdę
fajnego, ciekawego, co można parę lat nosić na skórze (jak np. Les belles de
Ricci o zapachu pomidora) .
Ekspedientki, którym mówię, że chciałabym coś takiego fajnego jak stare,
klasyczne perfumy Armani odpowiadają zgodnie chórem - niech pani o tym
zapomni. Te starsze, bo te młodsze są świetnie pomalowane, ale nie mają
zupełnie zielonego pojęcia o niczym.
Jedna ekspedientka, która mi doradziła bombastyczne perfumy Red D&G (ale to
przecież nie na lato), poleciła mi wąchanie klasycznych, starych perfum, że
tam coś znajdę.
I wiecie co? Np. okazało się, że Rive gauche YSL jest świetne. A pamiętam
reklamy z peweksu z lat 80.
Latami próbowałam Chanel 5 i zawsze mówiłam, że co to za klasyka, to zwyczajny
smród.
A wczoraj zapach powalił mnie na kolana, wyczułam tam po raz pierwszy w życiu
notę mydlaną.
Czy to już menopauza perfumeryjna? Bo stare Miss Dior (żadne Miss Dior cherie,
ale Miss Dior pachnące pudrem z lat 40 już mam i bardzo lubię. Ale to też nie
na lato).
A może zapachy sprzed lat są lepsze?
    • listekklonu Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 17:46
      Może są lepsze, bo nieprzekombinowane? Ale z drugiej strony nawet te najbardziej
      klasyczne perfumy podlegają modyfikacjom, chociaż nazwa pozostaje taka sama.
      Natomiast tymi perfumami z nutą pomidorową mnie zaciekawiłaś. Nawet nie
      wiedziałam, że są takie. Uwielbiam pomidory w każdej postaci, więc może to
      zapach dla mnie?
      • znana.jako.ggigus już ich dawno nie ma 09.07.10, 17:49
        a naprawdę fajnie pachniały, zniknęły ze sklepów przed paroma laty, tylko na
        aukcjach internetowych.
        No niekoniecznie modyfikacja, Miss Dior jest od początku taka sama, jak
        zapewniają na stronie Diora.
    • jagoda_pl Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 18:25
      Chyba wiem o czym piszesz... Ja ostatnio miałam za zadanie wybrać sobie perfumy
      i krążyłam po tych Sephotach czy Douglasach i ciągle do staroci wracałam. Nic
      mnie ostatnio nie porwało, no kompletnie nic.
    • mmoni Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 19:44
      Może stare perfumy są lepsze, a może to błąd perspektywy: w każdej dziedzinie
      jest masa jętek jednodniówek i niewiele wielkich klasyków. W miarę upływu czasu
      jednodniówki się wykruszają, a wielcy klasycy pozostają. Więc z naszych czasów
      znamy masę banalnych zapachów stłoczonych na półkach drogerii, a o banałach
      sprzed 20, 30 czy 40 lat już zapomnieliśmy albo w ogóle o nich nie słyszeliśmy.

      A do meritum: a co sądzisz o Agent Provocateur? IMHO jeden z nielicznych
      współczesnych zapachów, który ma szanse przetrwać.
      • anmei1 Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 20:04
        Mam podobny problem. Od roku probuje znalezc perfumy, ktore
        chcialabym na sobie nosic. Chyba skonczy sie na cashmere wish
        zakupionego na aukcji internetowej, czyli wroce do swoich perfum
        sprzed kilku lat. Oprocz tego, ze nic mnie nie powala na kolana mam
        wrazenie, ze perfumy utrzymuja sie duzo krocej niz kiedys.
        Przetestowalam najnowsze perfumy masaki (w pomaranczowej butelce).
        Zapach ciekawy ale ulatnia ise blyskawicznie...
        • mmoni Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 22:49
          Cashmere Wish - nie kojarzę takiej nazwy, jaka to firma?
          • anmei1 Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 11:44
            www.fragrancex.com/products/_cid_perfume-am-lid_C-am-pid_43W__products.html

            Przepraszam, cos mi sie niezle pomieszalo - chodzilo o casmir
            choparda;-)

            • mmoni Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 12:56
              Tak myślałam, że albo Wish albo Casmir :-). Piękne perfumy, ale jak dla mnie za
              inwazyjne: jestem w stanie się nimi zachwycić przez moment na papierku, ale nie
              zniosłabym ich na swojej skórze cały dzień.

              A czy wąchałaś Armani Mania ? konkretnie

              wersję
              , bo faktycznie w powodzi nowych zapachów można się zgubić.
              • anmei1 Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 13:05
                Wish faktycznie byl dla mnie za mocny dlatego nigdy go nie mialam w
                pelnej pojemnosci (jakies probki tylko)ale Casmir baaardzio mi
                odpowiadal. Tej wersji Manii chyba nie wachalam (chyba bo w zalewie
                zapachow glowy nie dam;-)Jest jeszcze w perfumeriach?
                • issey_miyake Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 15:56
                  Ta Mania jest w perfumeriach. Fajna, ale brakuje jej tego czegoś. Ostatnio miło
                  zaskoczył mnie L'or Torrente, stary zapach, ale trwały.
      • nessie-jp Re: menopauza perfumeryjna?? 09.07.10, 20:38
        Mmoni, bardzo dobrze to ujęłaś.
      • znana.jako.ggigus AG musze wyprobowac 09.07.10, 20:40
        czym to mniej wiecej pachnie?
        poza tym liczy sie sprzedaz, sprzedaz, sprzedaz, swietny Helmut Lang znikl, bo
        nie byl przebojem np. i wiele innych.
        Kiedys zapachy po prostu byly, nie decydowala ilosc reklam w kolorowych
        tygodnikach ani miejsce na pseudolistach przebojow perfumeryjnych. Ba, sa
        ludzie, ktorzy sie takimi listami kieruja.
        no i mysle, ze 20-30 lat temu nie bylo takiego tloku na polkach.
        to jakis obled z nadmiarem perfum i nie tylko.
        • mmoni Re: AG musze wyprobowac 09.07.10, 22:35
          Agent Provocateur pachnie i wygląda tak:

          www.fragrantica.com/perfume/Agent-Provocateur/Agent-Provocateur-205.html
          Ma jeszcze kilka mutacji jak to Maitresse, Eau Emotionelle, ale ten pierwszy chyba jest najlepszy. Spróbuj, może Ci podejdzie. A jak nie, to pozostają Ci perfumy niszowe (drogie hobby), ale w tej sprawie to już zapraszam na bratnie forum O perfumach, tam siedzą prawdziwi eksperci.

          "20-30 lat temu nie było takiego tłoku na półkach" - no, w Polsce na pewno nie :-) Chociaż czytałam gdzieś statystyki i faktycznie, z tego co pamiętam ilość nowych produktów rośnie w postępie geometrycznym. A ilość naprawdę dobrych pozostaje stała (jeden rocznie?). Ale weźmy też pod uwagę, że rynek przez te 20-30 lat urósł niebotycznie, w całej Europie Wschodniej z Rosją włącznie oraz w Azji pojawiły się miliony ludzi aspirujących do bycia klasą średnią i z wolną gotówką umożliwiającą zakupy drogich perfum. Więc co się dziwić, że każda firma chce ugryźć kawałek tego tortu.
          --
          Nika

          "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.”
          • kati792 Re: AG musze wyprobowac 09.07.10, 23:08
            A gdzie jest Mira Bai Choparda????
            A gdzie jest Alchimie Rochas???
            To dla mnie cudowne starocie,które kojarzą mi się z samymi cudownymi
            wspomnieniami...Uwielbiam moje starocie perfumeryjne i zawsze będę do nich
            wracać...choćby we wspomnieniach...:-)
          • znana.jako.ggigus no widzisz sama 09.07.10, 23:32
            jeden zapach AP (nie AG, hehe) ma już kilka mutacji.
            ale spróbuję, chociaż opis mnie nie przekonuje, szczerze przyznam.

            W Polsce tłoku nie było, ale w Peweksach było to, co było na Zachodzie.
            No to podam lata 90 jako przykład, ten Armani klasyczny, Aqua di Gio i Gio i już.
            A teraz Armani dwoi się i troi, produkuje, perfumuje, łączy, kombinuje, bierze
            bodajże Beyonce do reklamy i te najnowsze rzeczy pachą tak samo, podobnie że nie
            odróżniam.
            Właśnie perfumy niszowe, drogie jak diabli, to też nic dla mnie, to dla mnie
            kolejna szufladka, tym razem dla tych, którzy i które czują się znawcami. Ja nie
            - nie jestem niszowym specem, ja chcę ładnie czymś pachnieć, i nie musieć
            wybierać spośród 30 banalnych zapachów jednego sezonu.
            Nie dziwię się, że firmy chcą zarobić, ale od nadmiaru można zwariować.

    • zonafranka Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 14:08
      a ja juz sie balam, ze cos sie stalo z moim zmyslem powonienia. Kilkanascie lat
      temu wystarczylo jedno sztachniecie i zapach i nazwa zostawaly mi na zawsze w
      glowie (w nosie). Zapachy byly bardziej charakterystyczne, wyraziste i
      oryginalne. Teraz mam wrazenie, ze wszystko mi pachnie tak samo, albo bardzo
      podobnie, ewentualnie pachnie tak samo jak jakis klasyczny staroc (staroc - nie
      w znaczeniu pejoratywnym). Obecne zapachy podzielilabym na swieze i ciezkie. Juz
      nie rozrozniam zapachow szyprowych, pudrowych, kwiatowych, swiezych,
      orientalnych, drzewnych...i nie wiem czy moj nos zawodzi, czy po prostu nowe
      zapachy sa tak nieskomplikowane i neiciekawe.
      • znana.jako.ggigus Re: menopauza perfumeryjna?? 10.07.10, 14:17

        --uff, ciesze sie, ze nie jestem sama z moim problemem.
        A swoja droga tak na logike - czy da sie jednemu domowi mody/kreatorowi mody
        wymyslec tak ze 3 wyraziste zapachy na sezon? I tak 3 lata z rzedu? chyba nie.

        Nie lubie narzekania, ze kiedys bylo lepiej, ale od jakiegos czasu musze miec
        hobby - szukanie nowych zapachow. Bo jak cos znajde fajnego, to sobie znika po
        pol roku.

        Mnie jeszcze irytuje, ze zapachy, ktore sie zle sprzedaja, tak szybko znikaja.
        Obawiam sie, ze polecanej tu Manii Armaniego (ktora wg mnie pachnie b.
        przecietnie, ale to moja opinia) juz nie ma w sklepach. Na internetowych
        aukcjach chyba. Niedawno bylam w drogerii i Manii juz nie bylo.

        ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
        times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
        your lover - Jarvis Cocker.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja