manicure i potok krwi :/

21.07.10, 19:01
ostatnio byłam u kosmetyczki na manicure, podczas usuwania skórek
doszło u mnie do potoku krwi, dosłownie!!!
kosmetyczka lekko wycięła mi skórkę przy paznokciu i momentalnie
zaczęła mi lecieć krew, której nie mogłam opanować przez godzinę!!! czy
to jest normalne? wam też tak leci krew? zastanawiam się, czy nie mam
zbyt niskiej krzepliwości krwi.
kosmetyczka sama była w szoku i powiedziała, że pierwszy raz takie coś
widzi... odechciało mi się już robić manicure :/
    • kasiaba1 Re: manicure i potok krwi :/ 21.07.10, 19:29
      Nie, to nie jest normalne!
      Idź do lekarza na badania, koniecznie.
      Chociaż palce są bardzo ukrwione i skaleczenia dość mocno krwawią, zwłaszcza w
      takie upały, to niemożność zatamowania przez godzinę jest niepokojąca.
      A kosmetyczka- partaczka bo nie powinna lecieć krew przy manicure!
      • shine-is-one Re: manicure i potok krwi :/ 23.07.10, 16:47
        Nie wiem jak bardzo nacieła Ci skórę, ale godzina to chyba lekka
        przesada. Prawda jest taka, że nie powinna Ci lecieć krew przy
        manicure. Albo zrobiła Ci manicure " na łpu capu", albo jest bardzo
        niedoświadczona. Manicure to nie ma być masakra, tylko przyjemność z
        masazem. Taka "odrobina luksusu"
        • annataylor Re: manicure i potok krwi :/ 23.07.10, 22:30
          może mam pecha do kosmetyczek, ale prawie każda jak mi skórki robi to
          mi leci krew, w prawdzie nie tak dużo jak ostatnio, ale jednak :/
          i ja sama czasem się skaleczę podczas manicure.
          • minniemouse Re: manicure i potok krwi :/ 23.07.10, 23:12
            jako daaawna kosmetyczka- u niektorych skorki sa tak cienkie i delikatne ze bardzo latwo pozacinac zeby nie wiem jak sie uwazalo, po prostu bardziej niz u przecietnej osoby
            a czasami no zdarzy sie, niechcacy, kazdemu.

            w takim wypadko dobrze miec w pogotowiu SWOJ wlasny sztyft aluminiowy tzw alun - miej zawsze w torebce jak idziesz na manicure.
            swoj bo nawet nie wyobrazam sobie korzystac z alunu w gabinecie nawet zdezynfekowanego. to zatamuje nawet najgorszy potok krwi.

            moglas miec akurat taki dzien ze krew byla "rzadka", moze bylas w stresie, moze wzielas wczesniej aspiryne lub inne lekarstwo rozrzedzajace krew, moze trafila w zylke lub tetniczke, moze faktycznie masz problem z krzepliwscia.

            do lekarza pojsc na wszelki wypadek nie zaszkodzi.

            Minnie
Pełna wersja