Nieczuły facet

IP: *.chello.pl 20.03.04, 19:14
Jestem z nim od 2 lat, dogadujemy sie na codzien doskonale,prawie sie nie
klocimy,ale jest pewien problem. Ja bardzo potrzebuje czulosci, a on mi jej
nie daje. Co gorsza, czasem gdy chcę sie do niego przytulic czy pocalowac
(nie w towarzystwie-sam na sam) ostentacyjnie okazuje niechec!!
Jego przyjaciel, ktory czesto ze mna rozmawia, mowi ze moj chlopak zawsze
taki byl, ale ze to lezy po prostu w jego naturze. Czasem nie daje
rady,siadaja mi nerwy. Zeby zaznac jakiejkolwiek bliskosci, non stop namawiam
go na sex,choc po prawdzie nie bardzo mi sie chce, tylko w ten sposob od
czasu do czasu zaznaje bliskosci. Probowalam sobie to wytlumaczyc,ze jest
fajny,na pewno bedzie dobrym ojcem, dobrze nam sie rozmawia,itd, no ale
przeciez jestem tylko czlowiekiem!!!
Rozmowy nie pomagaja, bo gdy tylko schodze na ten temat-zamyka sie :(
Mialam czulych mezczyzn, ktorzy np. okazywali sie niewierni-tak tez sie
pocieszam... po paru latach malzenstwa pewnie i tak skonczyly by sie wieczne
przytulania i calusy...
Staram sie dostzregac jego uczucie w trosce o moje zdrowie, w checi
spotykania, itd, ale same rozumiecie...
Najgorsze jest to, ze kiedy sie o mnie staral, byl inny, tak samo kiedy
pojawilo sie zagrozenie, i prawie go zostawilam...
Co robic,poraddzcie,dziwie sie sobie ze to napisalam,alepotrzebuje sie
wygadac,kolezanki maja dosc :)
Spotkalyscie sie z takim typem? Moze macie jakis wskazowki?
Pozdrawiami dziekuje
    • Gość: Nikita Re: Nieczuły facet IP: 217.153.194.* / 217.153.194.* 20.03.04, 19:18
      Ja bym się nie mogła obyć bez drobnych czułości. A jaki ma stosunek do dzieci?
      Czy chociaż dziecku potrafiłby okazac czułość? A może to jakieś zadry z
      dzieciństwa? Czy znasz jego rodzinę?
      • Gość: pm Re: Nieczuły facet IP: *.chello.pl 20.03.04, 19:26
        dzieciom potrafi,ma 2 siostrzencow,nawet psu okazuje uczucie !!
        a jak go pytam "dlaczego caluje psa,a nie mnie?" odpowiada "bo to pies"
        i badz tu madry. jego rodzine znam, podejrzewam ze wina moze lezec po stronie
        zbyt opiekunczej matki,jego ojciec ma podobne usposobienie do niego, choc
        wydaje mi sie ze nie az tak drastyczne. moze to kwestia takiego "twardego"
        wychowania. ma tez taki syndrom,ze bardziej dba o obcych niz o bliskich :(
        • Gość: papcua Re: Nieczuły facet IP: 80.48.229.* 20.03.04, 19:40
          czy jesteś pewna jego uczuć tak na 100%?
          • Gość: pm Re: Nieczuły facet IP: *.chello.pl 20.03.04, 19:44
            wiesz,przy takim stanie rzeczy bardzo latwo jest zwatpic, ja naprawde nie wiem,
            bo mi o tym nie mowi!!!!
            bardzo czesto mam watpliwosci, nie wiem czy jakis psycholog by tu pomogl, to
            naprawde ciezki przypadek :( oczywiscie mowa o nim, ja sie jeszcze jakos trzymam
            • lola211 Re: Nieczuły facet 20.03.04, 23:42
              Ja tez taka jestem, jak twoj chlopak.Bardzo ciezko zmusic mnie do do
              przytulania sie, do czulosci.Taka jestem i juz, co nie znaczy, ze nie kocham.Po
              prostu czuje sie skrepowana, jakos tak nienaturalnie.
              Inna jestem w stosunku do dziecka, tu czułosci mam w nadmiarze.
              Widac te typy tak mają.
              • Gość: pm Re: Nieczuły facet IP: *.chello.pl 20.03.04, 23:56
                dzieki lola, troche mnie to pocieszylo :)
                a jaki jestes znak? bo on wodnik, wiem ze to nie musi moiec znaczenia ale pytam
                z ciekawosci
                pozdrawiam
                • lola211 Re: Nieczuły facet 21.03.04, 01:30
                  Waga.
                  Ale znam jednego Wodnika- meza mojej przyjacolki, ktora ma ten sam problem, co
                  ty.Juz dawno mi sie zwierzala, ze on jest taki zimny, zero czulosci,
                  przytulania.Zupelne przeciwienstwo mojego faceta, ktory jest bardzo otwarty,
                  zero zahamowan, wszyscy wkolo slysza, jak to on kocha mnie i corke.Ale ma
                  takze wady, i to spore, wiec nie wiem juz co lepsze:).
                  A wracajac do kolezanki:sa od 10 lat malzenstwem, maja 2 malych dzieci i
                  ogolnie fajnie sobie zyja.
                  • Gość: pm Re: Nieczuły facet IP: *.chello.pl 21.03.04, 07:57
                    ja tez jestem waga :) czyli znak niewielkie tu ma znaczenie...
                    w sumie my tez sobie fajnie zyjemy, ale jednak...
                    • carlam1 Re: Nieczuły facet 21.03.04, 10:49
                      Nie martw sie ja tez tak mam.To moj maz okazuje mi mnostwo
                      czulasci.Oczywiscie,ze bardzo go kocham,staram sie jak moge,ale jakos trudniej
                      mi sie przelamac.Po prostu nie jestem za bardzo wylewna w stosunku do mojej
                      milosci choc na filmach'pobudzajacych emocjonalnie'placze jak bobr.Tez jestem
                      WODNIK,tak to juz z nami jest.Ale co dzien mysle cieplo o moim
                      malzonku,pamietam jakie sa jego ulubione potrawy,ciesze sie gdy wyprasuje jego
                      koszule,tesknie gdy przez jakis czas sie nie widzimy.I nie wyobrazam sobie,ze
                      mogloby nie byc go w moim zyciu.Ot i cala prawda.
    • Gość: Nina Re: Nieczuly facet IP: 62.80.63.* 21.03.04, 13:51
      przestancie bawic sie w psychologow! po prostu facet taki jest i juz, a
      doszukiwanie sie przyczyn w dziecinstwie zajezdza amerykanska psychoterapia dla
      debili. pozwol mu na bycie soba.
    • Gość: ali zahara Re: Nieczuły facet IP: *.chello.pl 22.03.04, 18:49
      A moze on jest gejem...albo co gorsza zoofilem jak woli całowac psy:)))
    • 1szylider Odpowiedź czułego faceta... 22.03.04, 19:45
      Gość portalu: przykro mi... napisał(a):

      > Jestem z nim od 2 lat, dogadujemy sie na codzien doskonale,prawie sie nie
      > klocimy,ale jest pewien problem. Ja bardzo potrzebuje czulosci, a on mi jej
      > nie daje. Co gorsza, czasem gdy chcę sie do niego przytulic czy pocalowac
      > (nie w towarzystwie-sam na sam) ostentacyjnie okazuje niechec!!
      > Jego przyjaciel, ktory czesto ze mna rozmawia, mowi ze moj chlopak zawsze
      > taki byl, ale ze to lezy po prostu w jego naturze. Czasem nie daje
      > rady,siadaja mi nerwy. Zeby zaznac jakiejkolwiek bliskosci, non stop namawiam
      > go na sex,choc po prawdzie nie bardzo mi sie chce, tylko w ten sposob od
      > czasu do czasu zaznaje bliskosci. Probowalam sobie to wytlumaczyc,ze jest
      > fajny,na pewno bedzie dobrym ojcem, dobrze nam sie rozmawia,itd, no ale
      > przeciez jestem tylko czlowiekiem!!!
      > Rozmowy nie pomagaja, bo gdy tylko schodze na ten temat-zamyka sie :(
      > Mialam czulych mezczyzn, ktorzy np. okazywali sie niewierni-tak tez sie
      > pocieszam... po paru latach malzenstwa pewnie i tak skonczyly by sie wieczne
      > przytulania i calusy...
      > Staram sie dostzregac jego uczucie w trosce o moje zdrowie, w checi
      > spotykania, itd, ale same rozumiecie...
      > Najgorsze jest to, ze kiedy sie o mnie staral, byl inny, tak samo kiedy
      > pojawilo sie zagrozenie, i prawie go zostawilam...
      > Co robic,poraddzcie,dziwie sie sobie ze to napisalam,alepotrzebuje sie
      > wygadac,kolezanki maja dosc :)
      > Spotkalyscie sie z takim typem? Moze macie jakis wskazowki?
      > Pozdrawiami dziekuje

      Witam!

      Te czułości to może będą jeszcze czulsze na forach psychologia, ich dwoje,
      erotyka...

      Chcesz więcej, klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
      Pozdrawiam i zapraszam!
Pełna wersja