Zmieniać krem czy markę?

11.09.10, 20:27
No tak. Wiadomo, ze co jakiś czas należy zmienić krem, bo skóra przyzwyczaja się i nie reaguje na składniki aktywne kremu. Powariowałam jednak ostatnio od nadmiaru roznych kremów i właściwie pod koniec jednego słoiczka kupuję, jakże kuszący, inny.
Pomyślałam, że może by uspokoić zapędy i skupić się na jednej marce.
Ma to sens? Używać jednej marki, ale np. jakiś czas jeden p-zmarszczkowy, potem jakiś nawilżacz, potem znów ten p-zmarszczkowy?
    • issey_miyake Re: Zmieniać krem czy markę? 11.09.10, 20:37
      sarling napisała:

      > Pomyślałam, że może by uspokoić zapędy i skupić się na jednej marce.
      > Ma to sens? Używać jednej marki, ale np. jakiś czas jeden p-zmarszczkowy, pote
      > m jakiś nawilżacz, potem znów ten p-zmarszczkowy?

      Nie ma to znaczenia, czy używasz jednej marki czy wielu. Jak dla mnie - szukaj produktów, które przynoszą widoczny rezultat. Jeśli lubisz zmieniać, to eksperymentuj, ale rzadko. Lepiej poużywać jeden krem trzy opakowania pod rząd, niż zmieniać co miesiąc.
    • nessie-jp Re: Zmieniać krem czy markę? 11.09.10, 20:45
      Nie zawsze jest tak, że wszystkie kremy jednej marki są tak samo wartościowe. Ja mam swoje ulubione z Ziai, ale nie mogę ot tak sobie powiedzieć, że każdy krem tej marki mi posłuży. Wręcz przeciwnie. To samo z Bielendą
    • agas301 Re: Zmieniać krem czy markę? 11.09.10, 21:29
      nie ma najmniejszego sensu skupiać się na marce, jak napisały dziewczyny, nie wszystkie produkty jednej marki są tak samo wartościowe.
      Godne podziwu, że masz tak odporna cerę, nic nie uczula Cię, nie wysusza, nie zapycha
      Skup się raczej na skladzie, szukaj składników aktywnych zawartych w kremach i ważne; stosuj kompleksową pielęgnację i ochronę
    • agni31 Re: Zmieniać krem czy markę? 12.09.10, 01:23
      Szukaj składników, które Ci służą i odrzucaj te, które szkodzą, marka ani produkt nie ma tu większego znaczenia. Ja swoją listę mam: zbawcze dla mnie (i przez to stanowiące podstawę pielęgnacji - to o przyzwyczajeniu skóry to w stosunku do większości składników aktywnych mit) to niacynamid, retinaldehyd (mocniejszych retinoidów moje naczynka nie lubią), rzeczy dla cery naczynkowej (wit. K i ruszczyk głównie) i odpowiednio stosowane kwasy. Złe: parafina, silikony w nadmiarze, wit. E w nadmiarze. Ty musisz sobie zrobić własną listę, pamiętając, że są składniki ważne, o których nie wolno zapominać, te podstawowe są tu:
      www.femineus.pl/index.php?topic=6348.0
Pełna wersja