bed.shosanna
22.09.10, 14:43
Mam cerę mieszaną(ale nie jakoś drastycznie,po prostu czoło jest nieco bardziej tłuste niż policzki),ostatnio wyskoczyło mi kilka niespodzianek(mam wrażenie,ze to z powodu jakiegoś wrednego przeziębienia i bezmyślnego użycia korektora,który mi nie posłużył),pory średnie,ale cera jakoś się maskrycznie nie świeci,tylko te kilka wyprysków,co mi wyskoczyło.Używam łagodnych detergentów do mycia twarzy-np.żelu babydream z rossmanna albo hippa,makijaż zmywam płynem z atestem oko-test-sehr gut,krem to albo dr.scheller dla cery normalnej,albo babydream z nagietkiem i tlenkiem cynku.Czyli generalnie pielęgnacja bez sls,parabenów,silikonów,parafiny,raczej tzw.eko.
Ostatnio wypróbowałam podkład bourjois ten z ecocertem i wydaje się być idealny,ale pomyslałąm,ze mogłaby,m wypróbować jeszcze ten z logony-chodzi mi głównie o to,zeby jak najlepiej dobrać odcień.Mam niedaleko siebie sklep z logoną i tam poszłam.I tu się zaczyna cała historia:pani w sklepie spytała,czy może zdiagnozować moją cerę.No to się zgodziłam,kto by się nie zgodził.Pani powiedziała,ze moja cera jest w fatalnym stanie,pory pootwierane na całej twarzy i zanieczyszczone,pełno grudek i kaszaków,z drugiej strony popękane naczynia i bardzo wymęczona skóra na policzkach,i że bardzo się świecę i że widać,ze cała cera się "kisi" pod źle dobranymi kosmetykami(miałam na sobie akurat tylko resztkę podkładu mineralnego).Powiedziała,że to albo złe jedzenie,albo zła pielęgnacja i spytała czego używam,jak powiedziałam co, to stwierdziła,że jest fatalnie i że wszystko robię źle-że najpierw wysuszam ją agresywnym myciem(nie przyjmowała do wiadomości,że to bez sls i parabenów i zatwierdzone przez oko-test)a następnie,że używam zbyt bogatych kremów.Powiedziała też,że może mi polecić 2 kosmetyki,które rozwiążą moje problemy.Po mojej zgodzie i długim zachwalaniu cudownych właściwości tego,co wybrała,wyszło,ze powinnam wziąć 4 kosmetyki za jakieś 170 zł a ona "gwarantuje mi rozwiązanie wszelkich problemów".Myślicie,że babka mówiła szczerze i dostrzegła problemy których ani ja ani znajomi nie widzą,czy po prostu chciała mi wcisnąć towar?