Gość: majjjja
IP: *.torun.mm.pl
14.04.04, 21:09
Cała ta dyskusja na temat reklamy Dove mnie zainspirowała. Jaka kobieca
sylwetka jest tą "idealną"? Jakie wymiary? Jaki wzrost/waga? Co
dyskwalifikuje? I czy faktycznie panie trochę bardziej przy kości nie są
waszym zdaniem atrakcyjne?
Jestem niska (162 cm), mam niewielki biust - staniki 75A, w talii jakieś 62-
64 cm, w bioderkach uuuu jakieś 92. Kiedys nie znosiłam swojego wielkiego
tyłka, wystajacego brzuszka z tłuszczykiem, małego biustu, krótkich nóg,
kurduplowatości... Ale ja się, cholera, podobam facetom! Każden jeden
zachwyca się mną ;) Tzn. nie każden, ale są i tacy. Postanowiłam pozbyc się
kompleksów i podbijac świat w obcisłych dżinsach. I już nie wiem. Nie jestem
gruba, ale nie mam szczupłej, jędrnej, sportowej sylwetki... o jakiej
marzyłam i uważam za idealna.
Nie piszę, żebyście komentowały mój wygląd, napiszcie, co myslicie o sobie i
o "ideale" ;) Wydawało mi się że "kobiece kształty" powinny podobać sie
kobietom, ale ta dyskusja o reklamie...