Gość: Ł28 Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 08:33 wzrost: 180-190 cm waga: 65-70 kg sylwetka wysportowana, ani za chuda ani za gruba, biust 85C, płaski brzuch, delikatnie zaokrąglone bioderka, kształtne nogi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pooma faceci a sylwetka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.04.04, 09:00 Sylwetkla idealna a podobanie sie facetom. Tutaj nie ma zadnej korelacji. Ja mam proporcjonalna sylwetke, biust spory bo 75D, ale wcale nie jestem szczupla (no gruba tez nie). I mam 181 cm wzrostu. I też kazden facet sie mna zachwyca ;- ) Podobnie jak Toba. Uwierzmy w to, co nam wmawiaja - ze piekno kobiety (nawet to fizyczne) nie tkwi jedynie w wymiarach! Po prostu jesteśmy akrakcyjne! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: faceci a sylwetka 16.04.04, 09:39 hmm.. faktem jest, ze dziewczynom tez sie podobaja nie zawsze faceci w typie brada p. czy innego collina f. - koles musi miec to cos, o czym juz ktoras z kolezanek wspominala... bez tego ani rusz. no, chyba ze ja spije;) sa piekne kobiety o roznych typach sylwetki..piekna jest szczuplutenka nicole kidman piekny jest biust angeliny j. i okragle miejsca u monici belluci... choc wydawaloby sie, ze proporcje sa najwazniejsze... j-lo tez jest piekna. na swoj sposob. ma sliczna buzie i jedrna pupcie... jesli kobieta o siebie dba, to efelty widac od razu...czuje sie lepiej w swoim ciele, chodzi w seksowny sposob, obdarza usmiecham nieznajomych... wtedy jest piekna i pociagajaca. nawet plaska jak deska i lekko "szkieletorowata" keira knightely ma w sobie to cos, co sprawia, ze jest urocza i sliczna... a co do mnie, bo, jak widze kazdy tu sie spowiada ze swoich wymiarow... od gory to bedzie mniej wiecej.. 94-64-95 przy wzroscie 175 cm. - jeszcze troche potrenuje i bede laska jak cindy c. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: faceci a sylwetka IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 18.04.04, 15:50 a tam.....połowa facetów i tak traktuje sylwetkę po macoszemu (chyba, że z laską chcą się tylko przespać) a poza tym.... dla mnie przynajmniej ważniejszy bywa sposób poruszania się - jeśli dziewczsyna porusza się z wdziękiem (i wcale nie chodzi mi o zataczanie ósemek kuperkiem) to niezależnie od figury będzie piekna (no buzia też ma tu olbrzymie znaczenie)..... Poza tym u wysokich dziewczyn to i ma pewne znaczenie figura, bo takowe powinny być raczej w typie wysportowanej, niezłej laski (nie to, żebym miał coś przeciwko, ale takie wzbudzają odczucia i takie wysokie dziewczyny są w cenie) za to niskie są zazwyczaj "słodkim kochaniem" i wtedy nie muszą figurą powalać z nóg i przestawiać facetom wszystkich ścieżek w mózgu na seks, tylko muszą wzbudzać ochotę co by j przytulić - a tu i gruba i chuda będzie mile widziana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: sylwetka kobiety? IP: *.botany.gu.se 16.04.04, 10:16 Co dyskwalifikuje? Przede wszystkim glupota... Jak z wymiarem 92 mozna miec wielki tylek (toz to rozmiar36!)? Co prawda "na krodkich nozkach" wydaje sie wiekszy... Na szczescie ludzie maja rozy gust i u kazdego cos jest atrakcyjnego (a czasem "biedactwo" o tym samo nie wie). Wszystko zalezy od tego jak sie to zaserwuje... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominika Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 11:00 Ideał to pojecie tak względne, że w ogole nie powinniśmy zawracać sobie głowy próbą określenia - jak ideał wygląda... Wszystko zalezy od indywidualnego podejscia. Mam 170 wzrostu, biust - stanik 70C, w talii jakies 60, biodrach 86... Kiedys ktos uważał, że powinnam mieć większy biust i więcej jeść, bo jestem za chuda... i się tym przejmowałam. Teraz patrzę na siebie innymi oczami, które ciągle podkreślają, że jestem śliczna i idealna... a ja w to wierzę, czuje się dobrze w swojej skórze i TO WIDAĆ... Więc najważniejsze jest to ŻEBY PODOBAĆ SIĘ SOBIE, ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE! i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ESmeralda Re: sylwetka kobiety? IP: *.onlink.net 17.04.04, 16:21 Zaakceptowac siebie ?Tak ale nie bezmyslnie.Grunt to dobre mniemanie o sobie mowia niektorzy z sarkazmem.A ja wam powiem ze nic nie szpeci kobiety jak sterczacy brzuch.Nic sie nie uklada i nic nie lezy jak powinno.Trzesoce sie brzuchy napawaja mnie wstretem.Nie ma mowy o idealnej sywetce jesli masz sterczace brzuszysko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wita Re: sylwetka kobiety? IP: 62.233.204.* 17.04.04, 22:20 Taaak, sterczący brzuch wieeelkie, rozłożyste biodra, grube uda, chude ramionka i mały biust. Cieszę się, że nie jestem typową gruszką, choc to klasyczna kobica sylwetka przystosowana do rodzenia dzieci. Wolę to co mam, choć od ideału jest dalekie. W biuście ma 92 cm i noszę rozmiar 75D, w biodrach 93cm, talię mam niewąską - całe 68cm. Mam 170 cm wzrostu i ważę 58 kg. Rok temu ważyłam 70kg a obwody były odpowiednio większe. Postanowilam zeszczupleć dla samej siebie, dla swego lepszego samopoczucia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Mój facet odrobinę kręcił nosem, ale zrozumiał, że tylko przez utrata centymetrów jestem w stanie zyskać większą pewność siebie. A, no i ja nie jestem dwudziestoletnią panienką. Za dwa tygodnie skończę 37 lat. Rodziłam tez dzieci. Na szczęście nigdy nie miłam wystającego brzuszka; gdybym miała zrobiłabym wszystko by pozbyć się go jak najszybciej. Jest disgusting!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: portfonetka Re: sylwetka kobiety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 11:37 cała ta dyskusja przypomina ofertę pracownic agencji towarzyskiej - każda laska pod byle pretekstem chce tylko pochwalic się przed innymi swoimi wymiarami i każdej wydaje się że jest najładniejsza przykre to zakończę banalnie: tak naprawdę wygląd zewnętrzny nie jest wcale taki ważny może na początku ale jak się bliżej kogoś pozna (i pokocha) to i tak ta osoba zaczyna się wydawać najpiękniejsza na świecie nie chcę ulegać stereotypom ale zasadniczo wolę przeciętnych ludzi niż tych o idealnym wyglądzie - są sympatyczniejsi skromniejsi i nie zadzierają nosa a do tego zazwyczaj zyskuja przy bliższym poznaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hana21 Re: sylwetka kobiety? IP: 81.210.32.* 16.04.04, 12:21 może to przypomina aukcje ale kazda z nas chce pokazac ile to ona ma tu i tam i poczuc sie lepie gdy zobaczy ze inna ma tu mniej a tam więcej niz ona bądzmy piękne dla siebie i swojich meżczyżn 160cm 60kg 95/73/95 75c lub d zalezy od firmy produkujacej staniki (napewno wam też to sie zdażył że czasami wasz rozmiar był troszeczke zamały :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 19:12 ja tam mam 2 dzieci i ciągle noszę rozmiar w porywach 36, nie mam super jedrnego ciała ale i tak wiekszośc młodszych i takich, które nie przeszły ciąż mi zazdrości, nie mówiąc o starszych.Ale szczerze powiem, ze ta reklama nie za bardzo mi sie podobała, chyba jednak wolę szczuplejsze ogladać.taka tłusta pupa w stringach jak eksponowana w reklamie ........nie dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alithia Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 13:09 swietny pomysl na temat, a co że pisza ze to przypomina aukcje...phi, czytam czytam i stwierdzam ze mnostwo lasek jest wsrod nas, a pomysl o diecie odsuwam na pozniejsze lata....jak aukcja to aukcja, przystepuje zatem do licytacji 170cm 62kg biust85cm [ostanio zmalal buuu] talia 70cm bioderka...98cm,troche duza ta pupcia ale co tam przynajmniej moj facet ma mnie za co zlapac ;p pozdrawiam wszystke usmiechniete i zadowolone z siebie kobitki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: sylwetka kobiety? IP: 213.25.164.* 16.04.04, 14:20 Witam! Najważniejsze to zaakceptowanie samej siebie. Jeśli uważamy sibie za atrakcyjne, jetseśmy usmiechniete, inni ludzie tez nas tak spostrzegają, widą nasze atuty. Aha i jszcze jedno nie należy cały czas podkreślać: "jestem za gruba", "mam małe oczy, biust", "odstający tyłek", gdyż to co inni uważają za całkiem normalne, a nawet pociągające, przez nasze gderanie też zaczną spostrzegac całkiem apetyczną pupe, za koszmarnie duża szafe. A więc głowa do góry dziewczyny i na podbój śwaita!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POzdrawaim i życze dużo wiay we własne siły i możliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morela Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 16:16 Nie wiem jaka sylwetka jest idealna, ale wiedz, że ja mając 172 cm wzrostu i prawie idealne wymiary 85-60-90, do tego długie blond włosy nie mam powodzenia u facetów i mam wrażenie, że wcale nie zwracają na mnie uwagi. Dziewczyny nie zmieniajmy się po prostu i bądźmy sobą. "Każda potwora znajdzie swojego amatora" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saskia Re: sylwetka kobiety? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 19:57 Wydaje mi się, że mimo wszystko bardzo trudno jest zaakceptować swoją (nieidealną) sylwetkę, jeśli nie znajduje sie potwierdzenia własnej atrakcyjności w drugiej osobie. Pewnie nie powinnam narzekać - jestem wprawdzie niska (160 cm), ale to mi akurat nigdy nie przeszkadzało, BMI w normie (21,3), wspomniane na początku WRH 0,7, a mimo to baaardzo wiele chciałabym w swojej figurze zmienić. Przyznam, że zazdroszczę koleżance, której chłopak akceptuje kilka kilogramów i cm za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygrysek Re: sylwetka kobiety? IP: *.josefame.hemp / 81.210.125.* 16.04.04, 20:39 Hej Kobiety!!! Mam 170 cm, jakies 70 kg, duzy biust, zgrabne kostki u nog doprowadzajace moje kolezanki z pracy do zielonosci, a facetow do drzacyh dloni. Nie mam idealnej sylwetki - widze to codziennie w lustrze, pare centymetrow za duzo w biodrach, lekki cellulit...i co z tego? Kiedy mam ochote chadzam na basen, joge, odstawiam slodycze. Sa czasy kiedy nie moge opedzic sie od meskich "satelitow". Ale wiecie co jest najwazniejsze? Kocham swoje cialo, i kazdy mezczyna to widzi, i to jest najbardziej pociagajace we mnie...Dziewczyny, kochajcie sie same, polubcie siebie, zaakceptujcie. Kobieta swiadoma jest kobieta podziwiana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: sylwetka kobiety? IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 16.04.04, 21:40 moze sie boja ze jestes za idealna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MiniMe Re: sylwetka kobiety? IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.04.04, 21:54 Dobrze mowisz Morela. Ja mam 184cm wzrostu i waze 90kg,ale nie jestem gruba. Po prostu lata trenowalam koszykowke,niestety powazna kontuzja przerwala moja sportowa kariere:( Nie jestem szczuplutka,raczej dobrze zbudowana i wysportowana,ale nic to. Jasne,ze jak kazda kobieta chcialabym miec w moim przypadku wezsze biodra i mniejszy biust. Dlatego przypadla mi do gustu kampania Dove. Kochajmy sie takimi jakimi jestesmy drogie panie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: sylwetka kobiety? IP: *.droit.univ / *.droit.univ-paris5.fr 16.04.04, 21:25 Trzeba być dla siebie ideałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: sylwetka kobiety? IP: *.lauderhill-fl.gov 16.04.04, 23:04 Sylwetka kobiety jak przyneta na ryby - wabi. Czy tych kilka cm mniej lub wiecej tu i tam robi roznice? Niesadze. Przy dobrze dobranym stroju wiele "technicznych usterek" zostaje niezauwazonych. Wrecz przeciwnie, w niektorych przypadkach dodaje urody. Nawet jezeli grupa facetow zachwyca sie sex bomba, to wcale niezanczy, ze to jest wlasnie ta jedna na widok ktorej - jak ktos napisal;drza rece, a ja dodam nie tylko rece....Pieknosc kobiety w pojeciu mezczyzny ma rozne oblicza. Niezawsze co piekne ma wziecie. Czego szuka brzydka plec? Jedni przygody a drudzy wiezow malzenskich. Dla jednych uroda i cm beda miec decydujace znaczenie a dla innych mila osobowsc, dobry charakter, uroda (jest wazna ale nie dominujaca). Sa to moje prywatne spostrzezenia, faceta, ktory twierdzi,ze Polki sa naprawde ladne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grześ Re: sylwetka kobiety? IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 17.04.04, 11:02 Nie czytałem całej dyskusji, napiszę tylko ze swojej strony, że wymiary naprawdę nie są najważniejsze. Każdy facet dochodzi do wniosku, że nawet będąc z największą laską, po 2 miesiącach zauważa, że podobają mu się inne, tego się nie da uniknąć. Jak jest mądry to doceni to co ma. A kobiety proszę o wyrozumiałość jak czasem facet na inną popatrzy albo wybory miss ogląda. Pytanie było o idealną sylwetkę. Przecież to głupota!!!! Jesteście chore!!!! To, co najbardziej zniechęca facetów to kompleksy Wrr! Z drugiej strony, to co przyciąga to wygląd i nie musi być to od razu mini jeśli macie grube nogi. Wystarczy obcisły sweterek czy śmiały makijaż. A co do proporcji i wymiarów każdy facet ma swoje kryteria. Mi np. nie zależy na wielkim biuście, ale uwielbiam kobiece nogi. Nie przeszkadza mi duża pupa (nawet lepsza jest niż za mała) ale fajnie jak skóra jest gładka. To tyle, rozpisałem się :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Re: sylwetka kobiety? IP: 80.48.19.* 17.04.04, 18:35 Sluchajcie dziewczyny (kobiety). Nie ma czego s takiego jak idealna figura, ideal kobiety. Tzn. jest, ale kazdy facet inaczej to widzi. I wierzcie mi, ze figura i uroda nie znacza tu najwiecej. Liczy sie "caloksztalt". Laska moze miec 90/60/90, ale co z tego jezeli bedzie tepa lafirynda? Oczywiscie ja tak mysle, natomiast dla innego faceta wlasnie taka tepa lafirynda moze byc idealem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia 2 Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 19:18 zapomniałam dodać, ze zgadzam sie z przedmówcami, którzy sądzą ze wyglad ma tak naprawde drugorzedne znaczenie.Faceci tez zyja w przekonaniu, ze tylko napakowany , wysoki i Bóg raczy wiedziec jeszcze ma szanse sie podobac.Ja zawsze preferowałam niezbyt wysokich, niezbyt chudych mężczyzn, ponieważ za najbadziej sexowna ceche u faceta uważam inteligencje- jak juz masz o czym z facetem pogadac to zawsze dojdziesz do porozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuberoza Re: sylwetka kobiety? IP: *.acn.pl 17.04.04, 22:07 Jestem atrakcyjna, często w myślach dodaję - niestety. Lustro nie kłamie - 170 cm, 54 kg., wymiary 88/62/92, włosy długie - naturalnie kręcone, twarz o regularnych rysach, a do tego IQ 115. Mam cudownego męża, którego "rzuciło na kolana" -jak mi później powiedział- połączenie urody z pięknym wnętrzem i inteligencją. Niestety - na atrakcyjny wygląd w połączeniu z inteligencją inne kobiety reagują alergicznie. Atakują mnie swoimi złowrogimi spojrzeniami, "chowają" przede mną swoich mężczyzn (jakbym miała się zaraz rzucić na nich!). Na wpatrzonego we mnie męża też reagują z dobrze mi znaną zawiścią w oczach. Niektóre próbują zaczepiać męża i są bardzo rozczarowane, że on wcale nie reaguje. Nie mieści im się w głowach, że są jeszcze na tym świecie mężczyźni, dla których słowa: żona, ślub, obrączka, wierność, rodzina wiele znaczą. Mam bardzo mało koleżanek. Te, które nimi są musiały zaakceptować mój wygląd i nie żałują, że swego czasu "zaryzykowały", aby mnie bliżej poznać. Często mam dosyć tych spojrzeń na ulicach, w sklepach, urzędach. I chodzi mi wyłącznie o kobiety, bo mężczyźni mnie nie interesują. Oni przynajmniej nie patrzą się ze złością. Jestem skromna, uśmiecham się do ekspedientki w sklepie, a ona obrażona... To naprawdę nie jest moja wina, że tak wyglądam. Nikt z nas nie ma wpływu na to jak będzie wyglądał, jakie będzie miał zdolności - na to, że się w ogóle urodzi. Czy naprawdę atrakcyjni muszą być często skazani na ostracyzm towarzyski? Dlaczego ktoś wyżej napisał, że "woli tych o przeciętnym wyglądzie, bo są mniej zarozumiali"? To stereotyp i absurd! Jak można stwierdzić, że ktoś jest zarozumiały na podstawie wyglądu, nie zamieniwszy wcześniej z tą osobą jednego słowa! Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidealna Re: sylwetka kobiety? IP: *.blueyonder.co.uk 17.04.04, 23:59 wciagnela mnie ta dyskusja. Jako kobiete zawsze interesowaly mnie "idealy" i chcialam wygladac jak najlepiej, co niestety nie powodowalo jakichkolwiek dzialan typu uprawianie sportu, zdrowe odzywianie itd, itp. W tej chwili mam 28 lat, cale 5 lat studiow prowadzilam tryb zycia odchodzacy od wszelkich zdrowotnych idealow , palilam , pilam i dobrze sie bawilam. Ostatnie lata takze nie odbiegaja od mojego stylu, zero sportu, lubie w weekendy "zalac pale", jak jestem glodna to i o 1 w nocy ide i jem....po co to pisze? moja tzw sylwetka odbiega od "idealow" i jak to bywa powinnam walczyc z cellulitem - ale powiem wam wszystkim dziewczyny -nigdy w zyciu nie narzekalam na brak zainteresowania ba uwielbienia ze strony mezczyzn i tak jest do dzis. Podobam sie starym i mlodym, wyksztalconym i po podstawowce, bialym i czarnym. I jedno tylko powiem , ( choc nie uwazam , ze posiadam:) trzeba miec to COS w sobie ( to cos to trudne do opisania cechy, usmiech, gesty, oot caloksztalt)i nie wazne jest pare cm wiecej w biodrach czy talii, jak sie komus spodobasz to nie bedzie on zwracal uwagi na wage i wymiary, i z drugiej strony jesli twoj chlopak pilnuje twego kazdego cm to jest zupelnym dupkiem i powinnas dawno o nim zapomniec. Konczac przytocze pewna anegdote. Mialam przyajciolke, ktora jest naprawde piekna dziewczyna i nie bylo uwierzcie mi zadnego faceta , ktory by nie zwrocil uwagi na jej wdzieki - wybrala sobie mezczyzne swego zycia brzydala ( acz inteligentnego), ktory po kilku latach wystawil jej walizki i wyslal do rodzicow. Mam tez znajome, ktore ani piekne ani zgrabne a maja kochajacych , przystojnych, wyksztalconych mezow - w dodatku ( "o dziwo") kochajacych je ....reszte dopowiedzcie sobie same. I na co ta cala dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajka Re: sylwetka kobiety? IP: *.tele2.pl 18.04.04, 00:29 Przeczytałam całą tą dyskusję i aż mi się gorąco zrobiło... ze zdenerwowania:( Trzeba spojrzeć prwdzie w oczy: jestem gruba!:((( Mam 172 cm i ważę 75 kg. Jestem proporcjonalnie zbudowana więc może ta waga nie rzuca się tak bardzo w oczy... a może sama się pocieszam. Wiem, że podobam się facetom. I niby sie akceptuję... No właśnmie niby... bo jak przeczytałam Wasze posty - wymiary to się dobiłam. Biorę się za siebie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 21:10 Ja też się dobiłam,czytając to wszystko... Co do wymiarów, to nie mam pewności, bo mi gdzieś centymetr zginął, ale to, czego jestem pewna, wygląda następująco: wzrost 161, waga 43, zazw. 70-75 A, ubrania 34. A czuję się jak szafa trzydrzwiowa co najmniej i powodzenia ani odrobiny. I co wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana Re: sylwetka kobiety? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 13:44 Droga "tuberozo" może jesteś piękną i inteligentną kobietą, musimy wierzyć Ci na słowo, ale jak na ideał za który się uważasz to wymiary masz nie zaciekawe ( to taka drobna dygresja ). Poza tym prawdopodobnie ideał istnieje tylko w naszej głowie, dlatego w naturze może być ktoś bliski ideałowi. A testy IQ te standardowe uważa się,że nie są wiarygodne, odkąd więcej dowiadywno się o ludzkiej inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuberoza Re: sylwetka kobiety? IP: *.acn.pl 18.04.04, 21:22 Droga Diano z Sieradza Musisz być chyba bardzo zakompleksioną osobą - wypisywanie takich złośliwości dobitnie o tym świadczy. "Gratuluję" pewności siebie. Cieszę się, że Twoje wymiary -w przeciwieństwie do moich- są (jak to ujęłaś) ciekawe. Może zamiast zajmować się krytykowaniem innych, rozwiąż parę testów na IQ - na pewno Ci nie zaszkodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana Re: sylwetka kobiety? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 23:41 Nie chcę być złośliwa, pisząc to chcę powiedzieć, że nie ma piękności, która nie mogłaby być jeszcze piękniejsza. Są osoby piękne ale nikt nie jest doskonały.I chyba jednak nie jesteś skromną osoba za jaką sie podajesz. Twoje wymiary przy Twoim wzroście naprawdę nie są imponujące. Testy na IQ znam, można nauczyć się ich rozwiązywania. Twój wynik 115 IQ należy do przeciętnej populacji. Przecietny poziom inteligencji sytuuje się pomiędzy 85 a 115 (wg Gaussa ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuberoza Re: sylwetka kobiety? IP: *.acn.pl 19.04.04, 00:26 Diano z Sieradza Skąd w Tobie tyle zawiści i jadu? Czytaj dokładniej posty - nie pisałam, że jestem doskonała, tylko o tym, że świat pełen jest takich ŻMIJ jak TY. Nie pisałam również, że moje wymiary są imponujące. Ciekawe, jakie wymiary przy wzroście 170 cm. Ty uważasz za imponujące? Czyżby 70/50/70 czy może 120/100/120? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana Re: sylwetka kobiety? IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.04, 08:07 Zawsze lepszymi wymiarami będą wymiary bardziej pełniejsze, czyli niezależnie przy jakim wzroście jestem za tymi 120/100/120 chociaż i tu bardzo przesadziłaś. Dlaczego moje wypowiedzi traktujesz jako złośliwości? Zwracam tylko uwagę, że nie ma ideałow za który Ty się uważasz. Zawsze znajdą się osoby ładniejsze i inteligentniejsze niż my. Nie tylko ty jedna masz regularne rysy twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuberoza Re: sylwetka kobiety? IP: *.acn.pl 19.04.04, 16:41 Nie wyglądam i nigdy nie wyglądałam jak szkielet. Nie mam wystających kości. 54 kg. przy 170 cm. to wcale nie jest tak mało, wbrew pozorom! Moje wymiary na pewno niedługo staną się pełniejsze, gdyż jestem w odmiennym stanie :-))) Pozdrawiamy Cię: Tuberoza i 13-tygodniowe maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocica Re: sylwetka kobiety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 11:36 Tuberozo, nie wiem, gdzie widzisz złośliwość w wypowiedziach Diany....ona Ci nic nie zarzuca, nie obraża, lecz z podanych przez Ciebie informacji liczbowych wyciąga pewne wnioski...Gdybyś napisała, że jesteś piękna i superzgrabna bez podawania wymiarów, to rzeczywiście musiałybyśmy wierzyć Ci na słowo. Ale skoro wymiary podałaś, to nie możesz się dziwić, że ktoś to skomentował. Od siebie mogę powiedzieć, że Twoje wymiary i waga według mnie są ok, ale też nie rzucają mnie na kolana. Z drugiej strony wymiary i waga nie są jedynym miernikiem wyglądu i być może, gdybym Cię zobaczyła powiedziałabym, że rzeczywiście jesteś super:-)Bardzo trudno jest zmierzyć czyjąś atrakcyjność, ale najlepsze jest to, że każdy ma inny gust i każda kobieta może się podobać:-) Pozdrawiam Kocica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TCz Re: sylwetka kobiety? IP: *.wroc.info 18.04.04, 12:08 a ja i tak wole swoja Myche :-) A teraz cos dla dziewczyn zakompleksionycg z powodu niskiego wzrostu (Mycha ma chyba 163 a ja 183) Po pierwsze male jest piekne i moze chodzic w butach na wysokich obcasach co jest bardzo pociagajace. Po drugie sa nikle szanse ze chlopak, ktory Wam (niskim) wpadnie w oko bedzie nizszy od Was co moglo by go wpedzic w kompleksy (tzn jego niższośc wzrostem od Was), macie wiec wiekszy wybor. Jezeli macie jeszcze przyjazny charakter to wygralyscie. Dobra a teraz cos z Waszego punktu widzenia: Jestescie male wiec mozecie sie cale wtulic w meskie ramiona i zarzyc kompieli w meskim ciepelku. Jestescie napewno lzejsze od zakompleksionych 185cm tyczek, co tez ma swoje zalety. Nie musicie wybierac w sklepach wsrod obuwia o numerze 46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tasia Ja kobieta IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 19.04.04, 10:52 na stronie dove napisano ze przecietna europejka ma 165 wzrostu i wazy 69. nie kazcie mi wierzyc, ze to forum czytaja tylko dziewczyny z dolnego pulapu, dzielace sie na 'za chude' lub 'w sam raz lub z paroma kilo do przodu, ale b. atrakcyjne'. dlaczego wiekszosc dziewczyn ktore znam jest dokladnie w tym drugim przedziale wagowym? dyskusja byla o kobietach z reklamy dove, a nagle zdominowaly ja dziewczyny z okladek czasopism. nie wiem jak wy, ale ja potrzebuje wymiany zdan z dziewczynami, ktore sa blizsze przecietnej europejce tak jak i ja! Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_gadzina Re: sylwetka kobiety? 18.04.04, 12:20 coz, ja do filigranowych nie naleze (mimo ze czasem bym chciala). 178 cm wzrostu robi swoje. waga.. coz, codziennie sie zmienia ;) wymiary.. 75a/b, whr: 0,67 (okolo)... mam swoje kompleksy, ale wg niektorych zupelnie nieuzasadnione. a jesli chodzio moja opinie- reklama jest swietna (taka przyjemna i radosna), a kobiety.. wszystkie sa piekne, tylko niektore jeszcze o tym nie wiedza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: sylwetka kobiety? IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 18.04.04, 16:07 A mi się nie podoba. I te kobiety z reklamy Dove też mi się nie podobają..... Dziwne, na zdjęciach chcę jednak szczupłe modelki, chociaż w życiu mój ideał (choć nie bardzo tu pasuje to słowo, bardziej zakres zainteresowań) urody jest zupełnie inny (no dobra, o szczupłe modelki zahacza) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saskia Re: sylwetka kobiety? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.04, 16:11 Tuberozo, większość kobiet, co tu kryć, jest niestety zawistna i będzie zawsze doszukiwać się w tych ładniejszych, zgrabniejszych, etc. jakiś wad, żeby poprawić sobie samopoczucie. To zresztą doskonale widać w tej dyskusji. Szkoda. Ale chyba te, które skazują Cię na ostracyzm towarzyski, są tak samo mało warte jak faceci, dla których jedynym wyznacznikiem atrakcyjności i wartości kobiety są zgrabne nogi czy duży biust. Może rzeczywiście czasami powinnyśmy traktować swój wygląd tak, jak traktujemy wygląd facetów, tzn. przystojniak z reklamy może się podobać, ale kimś dla nas osobiście ciekawszym, atrakcyjniejszym, itd. jest mniej przystojny znajomy? Wygląd, na który składa się nie tylko figura, ale przede wszystkim twarz (o której tu jakoś się nie wspomina, może dlatego, że nie da się jej zamknąć w wymiarach typu 90/60/90?), aczkolwiek ważny, nie jest w końcu najistotniejszy. No i jego ocena jest zazwyczaj dokonywana przez nas nieobiektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuberoza Re: sylwetka kobiety? IP: *.acn.pl 19.04.04, 00:42 Droga Saskia Dlaczego mało jest takich kobiet jak Ty? Świat byłby piękniejszy, gdyby wszyscy myśleli w ten sposób. Podobnie jak Ty uważam, że wygląd nie jest najważniejszy. Uroda kiedyś przeminie, ale to co jest wewnątrz - nie. Pozdrawiam Cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: sylwetka kobiety? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.04.04, 07:45 inaczej bys myslala, gdybys tej urody nie miala mi tez los nie poskapil punktow i urody, i wtedy latwo dobrotliwie podchodzic do swiata... moglam byc szara mysza w kacie, zawsze ktos mnie odnalazl. zawsze ktos gotowy do pomocy, ktos inny tylko czeka az bede miala luzniejszy dzien zeby mnie zaprosic na lunch, itp. zadnych problemow ze znalezieniem pracy (umyslowej, prosze bez docinek). zycie niemal rozami uslane... ale dociera do mnie jakie to niesprawiedliwe, i to co mi 'z nieba spada' tak naprawde spada za nic, a wielu innym kobietom nie spada, bo inne geny, inna sylwetka, musza sie starac zwrocic na siebie uwage i dopiero wtedy udowadniac ze sa fajne... ja mam po prostu latwiej. urodziwi maja latwiej, i zawisc innych osob moze i jest na miescu, bo to jednak cholernie niesprawiedliwe. ciesz sie dziewczyno ze swoich przywilejow, ale nie odgrywaj usmiechajacej sie wielkodusznie do zapracowanych, niedofinansowanych, niepieknych i moze samotnych sprzedawczyn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietka Re: sylwetka kobiety? IP: *.crowley.pl 19.04.04, 09:33 ja z kolei mam duzy biust 96 cm, ponad 100 w biodrach i waska talie... ciezko jest mi kupic spodnie czy spodnice, ktora by idealnie na mnie pasowala. Z zazdroscia patrze na kobiety o rozmiarze 38 ale nie on mi widac pisany... za to mam wspanialego meza i nie narzekam na powodzenie mezczyzn wiec czy tak na prawde centymetry sie licza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majjjja Re: sylwetka kobiety? IP: *.torun.mm.pl 19.04.04, 19:02 Teraz się zastanawiam czy stresujemy się wymiarami dla facetów czy dla innych kobiet? Faceta mozna zakręcić wyeksponowanym biustem i pewnościa siebie, a przywiązać charakterem i osobowością. A kobiety? Uwielbiają krytykować inne. Nie znam żadnej, która by np. oglądając tv nie wypominała aktorkom, prezenterkom itp. fałdek na brzuchu, za dużej pupy albo płaskiego biustu. Ze złośliwą satysfakcją. Ja też to robię :( Ale fajnie, że - inaczej niż w wątku o Dove, widać, że nie tylko ciało i kilogramy się liczą ;) Dziewczyny, uwierzmy w siebie i przestańmy traktować się jak towar. I naprawdę... faceta mozna poderwać na wygląd, ale na dłuższą metę nic z tego nie wychodzi. Znam masę dziewczyn, które stresowały się, że mają np. 3 kg za dużo, z trudem się ich pozbyły... i co? i nic ;) Nic sie w ich zyciu nie zmieniło. Wyglądały bardziej-jak-modelki ale nic poza tym. Nie miały większego powodzenia. Może to nie o te 3 kg chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martinka Re: sylwetka kobiety? IP: 83.238.2.* 28.04.04, 10:19 Ideał?A co to właściwie jest. Każdy o nim mówi ale jego tak naprawdę nie ma. Każda z nas ma w sobie cos idealnego. Ja kiedyś się zamartwiałam że jestem za chuda, ateraz kiedy przytyłam że mam za duży tyłeczek ;)( przy wzroście 165 cm waże 52 kilo). Ale tak naprawdę się tym nie przejmuję. Mój facet uważa że jestem śliczna i cieszy się ze nie mam twardego jak stal brzuszka bo kocha sie przytulić to takiego miekkiego i delikatnego.atrakcyjność jest w nas i jeśli my tak bedziemy uważac to inni takze- sprawdziłam na sobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: sylwetka kobiety? IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 28.04.04, 16:11 a ja uwazam ze ladna buzia jest wiecej warta niz rozmiar, waga, wzrost kobiety, bo nawet bardzo "grubsza" pani o ladnej buzi jest urocza. widuje taka puszysta pania na ulicy dosyc czesto, ma bardzo ladna buzie i piekne krecone dlugie wlosy i uwazam ze jest ona bardzo atrakcyjna kobieta. nie wspominam o inteligenci, ze jest najwazniejszy charakter bo jest to oczywiste a w poscie chodzi o sylwetke kobiety a wiec o jej zewnetrznosc. przeraza mnie w tej dyskusji przechwalanie sie ile to ktoras ma wzrostu a jak malo wazy :jaka jestem super atrakcyjna i JAK FACECI NA MNIE LECA, o boze a skad one to moga wiedziec . dla mnie to wszystko jest troche nienormalne, bo ja sama przez te glupie gadki jestem zakompleksiona a przez nagonke na cellulit mam na jego punkcie obsesje bo jest i u mnie ( jak u 99% kobiet) - NIENORMALNE. wiecej usmiechu, zyczliwosci i skromnosci zycze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:47 Jasne jesli nie amsz ladnej buzi to zadna piekna sylwetka ci nie pomoze :) Jak mozna pisac ze 92 cm w biodrach przy 162 cm to duzo albo 64 cm w talii ja pierdziele przeciez to malutko to rozmiar S nie cierpie przesady ! Mozna by narzekac jelsi mialybyscie 75-80 cm w talii 100 w biodrach ale nie kurfa 60-70 w talii i 85095 w biodrach ! Moje dzisiejsze wymiary to 84-65-88 i obiektywnie na siebie patrzac to jestm bardzo szczupla i mam kilkg kg niedowagi <165/48kg> daze do 80-60-82 bo chce byc chuda jak kij od miotly ale w zyciu nie napsze ze teraz jestem przy kosci ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: sylwetka kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:54 nie 85095 tylko 85-95 a wzrostu nie mam 165 tylko 163/48kg a post widze ze jest stary nie wiem co sie tutaj porobilo ale mialam stare posty na pierwszej stronie :/ Odpowiedz Link Zgłoś