Wielki, bolący pryszcz..

20.01.11, 12:46
Co zrobić z takim czymś? Pojawia się toto na policzku powoli od 3 dni, spora podskórna gruda bez ujścia. Chciałabym przyspieszyć jego rośnięcie czym, żeby wylazło jak najszybciej. A zależy mi żeby wylazło, bo to jest jedno i dokładnie to samo miejsce, w którym co chwila mi coś wyskakuje a jak akurat nie wyskakuje to czuję pod skórą niebolesną małą, ziarnistą grudkę, więc obstawiam, ze od dłuższego czasu (od jakichś 2-3 miesięcy,tylko czasem jest tylko to zgrubienie a czasem trochę wyłazi taki podskórny pryszcz, nigdy jednak nie jest to taki zwykły, normalny pryszcz)coś tam się dzieje. Co to może być? I czy da się coś zrobić, żeby wylazło i się oczyściło?
    • jut-ra Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 13:15
      Nie masz czasem jakiegoś stanu zapalnego w jamie ustnej? W zębie, przy dziąśle itp.?
    • nessie-jp Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 18:07
      Teraz
    • aga.pier Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 18:12
      nie miewam juz takich rzeczy ale pamiętam, że traktowałam cos takiego grubo maścią ichtiolową tzw czarną.
      • bed.shosanna Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 20:57
        Dzięki, kupiłam już maść ichtiolową, posmarowałam miejsce i zalepiłam plaster. Niestety mam próchnicę w siódemce i się zastanawiam czy to może być ewentualną przyczyną? Wyprysk mam w zupełnie innym miejscu policzka niż chory ząb..
        I nie wiem, czy złuszczanie pomoże na grudkę,bo ona jest chyba głęboko pod skórą, no w "mięsie" jakby..
        • nessie-jp Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 22:08
          > I nie wiem, czy złuszczanie pomoże na grudkę,bo ona jest chyba głęboko pod skór
          > ą, no w "mięsie" jakby..

          To jak już się zaleczy, pokaż to dermatologowi (najlepiej komuś, kto "na miejscu" świadczy usługi kosmetyczne, bo przeważnie tacy lekarze mają szersze pojęcie o problemach kosmetycznych, niż "zwykły" dermatolog leczący raczej choroby, niż problemy estetyczne).


          > ona jest chyba głęboko pod skór
          > ą, no w "mięsie" jakby..

          Tam może być torbiel, która urosła dookoła chorego miejsca, żeby chronić głębsze warstwy skóry. To już naprawdę musi zobaczyć lekarz. Ale może wystarczy odblokować "wierzch", żeby przestał się tworzyć ropień, nawet jeśli sama torbiel zostanie.

    • keepersmaid Re: Wielki, bolący pryszcz.. 20.01.11, 22:13
      Popros dermatologa albo innego lekarza o Aknemycin (plyn w buteleczce z gabka do dotykania chorego miejsca) i moze ci sie uda to miejsce uleczyc bardziej na stale.
      • bed.shosanna Re: Wielki, bolący pryszcz.. 21.01.11, 22:13
        Na razie posmarowałam na noc maścią ichtiolową. Jest..dziwnie..na razie nic nie wychodzi, boląca gula pod skórą ma średnicę jakichś 2 cm, miejsce jest lekko spuchnięte.Jedyne co, to jest jakby bardziej zwarta, wyraźniej można określić gdzie już się zaczyna a gdzie nie..do lekarza przez tydzień nie bardzo mam możliwość pójść, więc muszę go przetrwać.
        • dzioucha_z_lasu Re: Wielki, bolący pryszcz.. 21.01.11, 23:19
          A masz jałową igłę do zastrzyków? Wygląda to na wrzód, albo jakieś głębokie ognisko zapalne, samo nie pęknie - trzeba pomóc. Należy otworzyć i oczyścić.Jeśli nie masz igły - zaopatrz się w aptece. I w spirytus salicylowy. Nagrzej trochę to miejsce ciepłym okładem, następnie przemyj spirytusem, lekko naciągnij skórę po dwóch stronach tej guli, tak, żeby to miejsce było twardsze, prawdopodobnie da się zauważyć centralny punkt - białawy i bardziej wystający. W to miejsce musisz wbić igłę, na tyle głęboko, żeby się przebić do cysty z ropą. Następnie usuń zawartość ( wyciśnij dokładnie), oczyść spirytusem, posmaruj grubą warstwą maści ichtiolowej i naklej plaster, żeby maść cię nie wytarła - to ma być taki okład na noc. Do rana powinno być ok.
          • bed.shosanna Re: Wielki, bolący pryszcz.. 22.01.11, 13:10
            Na razie nie ma żadnego białawego, wystającego punktu, więc nie ma czego nakłuwać. Póki co rośnie i twardnieje, jest jakby nieco płyciej pod skórą, choć może to tylko moje pobożne życzenie, opuchlizna jest widoczna, choć brak jest zaczerwienienia, jest tylko mała fioletowosina plamka i dookoła niej opuchlizna. Chociaż to nie do końca jest opuchlizna, po prostu to paskudztwo tak wyrosło. Mam nadzieję, ze w końcu wylezie samo..co to w ogóle może być? Jakiś taki uparty, głęboki czyrak? Niestety pobolewa...
            • dzioucha_z_lasu Re: Wielki, bolący pryszcz.. 22.01.11, 14:42
              Ja bym spróbowała to jednak oczyścić, tak jak pisałam. Ale możesz też na razie robić opatrunek z grubszej warstwy maści ichtiolowej zabezpieczonej plastrem. Jeśli rośnie i twardnieje, to najprawdopodobniej zbiera się ropa. Należało by dać jej się wydostać.
              Może być czyrak, może być wrzód - w każdym razie świadczy o silnym obniżeniu odporności.
              Oprócz maści łykaj aspirynę. Prawdopodobnie przydał by się antybiotyk, ale może maść da radę. Póki ropa się nie wydostanie - będzie bolało i puchło. Najlepiej było by iść do lekarza, bo jeśli to utrzymuje się od dłuższego czasu, 2 - 3 miesiące, jak piszesz, to może doprowadzić do sepsy.
              • bed.shosanna Re: Wielki, bolący pryszcz.. 22.01.11, 15:08
                Tylko nie bardzo wiem, gdzie mam nakłuć, może jednak poczekać trochę aż wyjdzie chociaż jakiś czubek,bo co będzie jak nie wceluję i tylko rozsieję sobie bakterie po twarzy?
                Odporność mam bardzo obniżoną, niestety, antybiotyki już łykałam i więcej nie mogę, bo dostanę grzybicy.Pracuję teraz nad odbudowaniem jej, ale to trochę potrwa...
                Od dłuższego czasu to to nie jest w takim stanie, przedtem była tylko grudka, ziarnistość pod skórą, najwyżej od czasu do czasu miałam małego pryszcza w tym miejscu, teraz jakby się zaogniło.
                • dzioucha_z_lasu Re: Wielki, bolący pryszcz.. 22.01.11, 16:16
                  Możesz poczekać i smarować maścią, maść wyciąga ropę i za dwa, trzy dni powinno być widać. A możesz po prostu dziabnąć w środek. Przyjemne to nie jest - boli, ale po usunięciu ropy szybko się goi. Rozsiać - nie rozsiejesz, chyba, że będziesz się tą igłą kłuć po twarzy :) Grudka pod skórą, która co jakiś czas się zaognia świadczy o długotrwałym stanie zapalnym. Teraz, gdy masz spadek odporności rozrosło się na całego. Ewentualnie, jeśli obawiasz się sama przy tym manipulować - idź do lekarza. Powinnaś też dostać przynajmniej maść antybiotykową.
                • onion68 Re: Wielki, bolący pryszcz.. 22.01.11, 19:59
                  Nie przekłuwaj, idź do lekarza!
    • ansie1 Re: Wielki, bolący pryszcz.. 23.01.11, 13:49
      Napiszę co mi kiedyś pomogło oczyścić taką bolącą podskórną gulę. Kupiłam w aptece olejek rycynowy. Nasączyłam nim kawałek waty, przyłożyłam do pryszcza i zrobiłam sobie parówkę. ale nie taką na całą twarz tylko na miejsce z pryszczem. Tzn. nastawiłam czajnik z wodą (na malutkim ogniu aby lekko wrzała) i pochylałam się nad wydobywającą się parą (nie za blisko bo można się poparzyć). Tak aby para wodna leciała na newralgiczne miejsce przykryte jak juz wczecniej napisałam okładem z o. rycynowego. Taką parówkę zafundowałam sobie kilka razy w ciągu dnia, gdy gotowałam obiad to też pochylałam się nad parującym garnikiem aby rozgrzać pryszcza. Jeszcze tego samego dnia pryszcz sie oczyścił. przykładałam miejsce olejkiem rycynowym az do wygojenia. swietnie zalecza rany. Jeżeli nie uda sie pierwszego dnia zrób sobie okład z o. rycynowym na noc i nastepnego dnia powtórz te zabiegi. Jeżeli Ci to wszystko nie pomoże to raczej nie zaszkodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja