wiosenny urlop-to jest to!!!

IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 21.04.04, 10:11
Wlasnie wrocilam z tygodniowego urlopu nad morzem- czuje sie jak nowo
narodzona! Bylam na wczasach kondycyjnych z dieta, duza iloscia ruchu i
zabiegami odnowy biologicznej. Zafundowalam sobie cos takiego po raz drugi w
zyciu i utwierdzam sie w przekonaniu, ze to jest strzal w 10!!! Idealny
sposob na przygotowanie sie do sezonu letniego - pod wzgledem zasobow
energii, poprawy urody i ostatecznego rozprawienia sie z zimowym sadelkiem!
Bardzo goraco polecam wszystkim krotki urlop wiosenny - zeby naladowac
akumulatory - poczuc sie i wygladac lepiej!
    • Gość: pusia Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.transpost.com.pl 21.04.04, 10:30
      Super !!!! A ile kosztuje taki tygodniowy pobyt wraz z "atrakcjami" ???
    • vitalia Re: wiosenny urlop-to jest to!!! 21.04.04, 10:54
      No ,ale nad morzem to gdzie dokładnie????Półwysep,czy może Kołobrzeg...
      • Gość: Szo Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 21.04.04, 11:04
        Bylam w Jastrzebiej Gorze - o tej porze roku nadaje sie jeszcze do tego typu
        odpoczynku bo w sezonie to juz raczej jest zbyt 'hucznie'.
        Za tydzien pobytu w pokoju 3-osobowym (bylam z 2 kolezankami) zaplacilam 810 zl
        (w tym 3 posilki dziennie, 1 h aerobicu, 1 h callaneticsu, 1 h gimnastyki, 1,5
        h marszobiegow, 15 min. porannego rozruchu, 1 bicze szkockie, 1 masaz podwodny,
        1 sauna). Dodatkowo zaplacilam po 10 zl codziennie za aquaaerobic i wzielam
        sobie 5 masazy limfatycznych (po 38 zl), 1 masaz klasyczny (42 zl) i 7
        elektrostmulacji (po 16 zl). Kondycja wzrosla mi o jakies 300 %!!!
        • vitalia Re: wiosenny urlop-to jest to!!! 21.04.04, 11:09
          To wcale nie tak drogo,a tyle różności.Tak teraz tam jest pięknie ,ale od 15
          maja chyba zaczyna się sezon ,,tragedia,,,U mnie w Gdyni w sezonie można
          wariacji dostać, no ale mnie nawet latem nie chce sięstąd wyjeżdżać ,bo
          gdzie,jak tu tyle atrakcji>
          • Gość: Szo Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 21.04.04, 11:26
            Oj - najbardziej chyba zazdroszcze Ci bliskosci plazy morskiej, swiezych rybek,
            tego ze mozesz czesto bywac w fokarium na Helu i ogolnie wesolego klimatu
            miasta!
          • arieska Re: wiosenny urlop-to jest to!!! 21.04.04, 12:16
            vitalia napisała:

            > To wcale nie tak drogo,a tyle różności.Tak teraz tam jest pięknie ,ale od 15
            > maja chyba zaczyna się sezon ,,tragedia,,,U mnie w Gdyni w sezonie można
            > wariacji dostać, no ale mnie nawet latem nie chce sięstąd wyjeżdżać ,bo
            > gdzie,jak tu tyle atrakcji>

            Unizenie przepraszam w imieniu turystow na tłok nad morzem,ale uwielbiam morze
            i wdychanie najodowanego powietrza:)Ale ja mam klopoty z tarczyca i mam
            nadzieje,ze jestem usprawiedliwiona;)Pozdr.
          • Gość: katinka Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 21.04.04, 12:33
            haha, masz racje Vitalia :)) dlatego tez rozpoczecie sezonu windsurfingowego
            moich kolegow juz za tydzien i na same wakacje obowiazkowa przerwa, bo jak
            sobie przypomne te 3 godzinne korki na polwysep i z powrotem... ale kocham
            morze, klimat sosenek i bialego piasku okolic Karwii lub Jastrzebiej... choc
            podobnie jak rok temu w najwiekszy upal wybieram sie w gory ;) pozdrawiam
            wiosennie wszystkie piekne dziewczyny :)
    • Gość: kleo Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.dial.de.easynet.net 21.04.04, 11:52
      bardzo chetnie, tylko czy przed wyjazdem zdaze okrasc bank? i jaki?
      • vitalia Re: wiosenny urlop-to jest to!!! 21.04.04, 12:34
        Gość portalu: kleo napisał(a):

        > bardzo chetnie, tylko czy przed wyjazdem zdaze okrasc bank? i jaki?


        Wcale nie jest tak drogo,tylko trzeba wiedzieć gdzie jadać najtaniej,Zresztą ty
        w Gdyni panuje ogólna drożyzna jeśli spojrzeć na to globalnie .To drogie miasto
        i nie wiem dlaczego.Ale plaża jest za darmo do oporu i wody w bród.
    • Gość: pusia Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.transpost.com.pl 21.04.04, 12:06
      Szo, czy możesz podać konkretne namiary na ten ośrodek? Chyba warto się tam
      wybrać ...
      • Gość: Szo Re: wiosenny urlop-to jest to!!! IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 21.04.04, 15:06
        Oczywiscie, ze moge podac namiary - to bardzo popularny osrodek Balttur (maja
        strone internetowa www.balttur.com.pl) - obawiam sie tylko, ze moga byc klopoty
        z wolnymi miejscami bo ja chcialam sobie nawet pobyt przedluzyc o 3-4 dni ale
        juz nie bylo wolnych lozek!!! Jak na taki 'kombajn', w ktorym na jednym
        turnusie przebywa prawie 100 osob naprawde jest tam mila, rodzinna i po prostu
        kumpelska atmosfera.
        Rozklad dnia mialam nastepujacy:
        7.15 - 7.30 rozruch na plazy (przysiady, sklonu, wdechy i wydechy, truchcik po
        piachu i wspinanie sie na te cholerne schody :-) - nazywalismy je sciana placzu!
        7.30 - 8.00 sniadanko (np. serek bialy, 2 plasterki poledwicy, pol pomidora,
        listek salaty, kromka razowca i wasy, herbata i owoc lub jogurt)
        8.15 - 9.00 gimnastyka (ja trafilam do grupy A - kondycyjnej wiec gimnastyka to
        byl niezly 'zapieprz' - glownie na talie, posladki, nogi i brzuch
        9.15 - 10.00 aquaaerobic (nie sadzilam, ze w wodzie mozna sie spocic ale po tej
        gimnastyce autentycznie zipalam z wysilku!)
        10.15 - 12.00 marszobieg (okolo 10-12 km intensywnego spaceru - najczesciej w
        jedna strone szlismy lasem a wracalismy plaza lub wawozami)
        12.15 - 13.00 callanetics - po tych wisilkach to bylo prawdziwe
        blogoslawienstwo dla miesni - duzo rozciagania, troche pozycji z jogi,
        14.00 - obiad (200 ml zupy na jarzynach a na drugie porcyjka miesa lub ryby z
        grilla, solidna porcja warzyw na parze i 2 surowki, sok)
        po obiedzie zabiegi wg uznania
        18.00 kolacja (surowka lub salatka, kromka razowca, czasem kawalek rybki na
        zimno)
        po kolacji byly ogniska, imprezki w kawiarni i ogolnie luz

        poznalam super ludzi, wypoczelam, schudlam (prawie 3 kg), mam rzezbe jak jakis
        atleta (no moze zartuje ale naprawde widze miesnie na brzuchu, rekach, udach i
        posladkach)

        chce kontynuowac ich diete bo jest prosta bez jakis wymyslnych potraw i daje
        uczucie sytosci - ogolnie to dieta 1000-1200 kcal ale mozna wziac
        wegetarianska, warzywno-owocowa lub glodowke (nie polecam bo traci sie chec do
        zycia - przynajmniej tak zaobserwowalam)

        z grzechow to codziennie pilam do 2 kieliszkow czerwonego wytrawnego wina ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja