Blizny po usunięciu pieprzyka

01.04.11, 19:38
Witam,
W grudniu 2010 roku ununęłam sobie pieprzyk, w badaniu histopatologicznym wyszło, że jest to znamię łagodne. Nic by mnie już nie niepokoiło gdyby nie blizna, która po samym usunięciu wydawało się, że blednie i jest coraz mniej widoczna jednak od lutego 2011 roku zaczęła się robić bradziej czerwona i jest w niej taka biała grudka przypominająca kaszak. Co to może być? Czy to jest niebezpieczne? Jeszcze nie trafiłam z tym do dermatologa, bo byłam u chirurga akurat, bo usuwam kolejno u niego znamiona. Po obejrzeniu blizny lekarz stwierdził, że nie wie co to może być, bo w nauce nie ma czegoś takiego i przepisał maść CONTRACTUBEX jak narazie od tygodnia smaruję nią ale nie zauważyłam jeszcze poprawy jedynie blizna często mnie swędzi. Czy to możliwe, że czerniak się uaktywnia w takim miejscu po takim czasie?
    • bea-luz Re: Blizny po usunięciu pieprzyka 08.04.11, 23:56
      sprawdź u lekarza bo blizna powinna być conajwyżej zaczerwieniona i lekko wypukła. poza tym jeśli chirurg Ci powiedział, że nie wie co to jest a mimo to zalecił maść to tym bardziej bym sprawdziła. contratubex jest dość popularna na blizny, dużo ludzi je stosuje.
      masujesz sobie bliznę? ja w tym samym czasie miałam wycinaną skórę po znamieniu i powinnam od tamtego czasu lekko masować aby uelastycznić skórę. ale praktyka swoje... ;]
      • sandrusiek Re: Blizny po usunięciu pieprzyka 12.04.11, 20:00
        Byłam z tym u dermatologa i pani dermatolog spojrzała na to pod jakimś urządzeniem co chyba przybliża i stwierdziła, że nic w tym się nie dzieje, żeby smarować, że nawet bliznowiec się nie robi ... trochę się jeszcze czasem o to martwię bo wiadomo jak z lekarzami :( ahhh tak to jest z tymi znamionami myślałam, że usunę i po kłopocie a tu jakaś dziwna kropka w bliźnie, ale na portalu gdzie chirurdzy odpowiadają na pytania chirurg powiedział, że nic nie grozi mojemu życiu, no i chirurg u którego wycinałam też i teraz dermatolog to chyba nie mam się co przejmować, że to czerniak :( Strasznie się tego boję. W badaniu histopatologicznym wyszło, że to znamię barwnikowe więc cóż będę smarować tą maścią podobno dobra jest i zobaczymy, jak będzie coś źle to napisze i może ktos inny się przed tym chociaż uchroni
Pełna wersja