Pierwszy tusz z górnej półki.

06.04.11, 21:49
Mam prośbę o pomoc przy wyborze tuszu z górnej półki.
Ponieważ tusz, to jedyny kosmetyk z tzw. kolorówki który używam, postanowiłam więc kupić jakiś lepszej jakości.
Mam krótkie, cienkie rzęsy, ale doś gęste i podkręcone. Na cud sztucznej firany nie liczę, ale zależy mi na znaczącym wydłużeniu i pogrubieniu. Lubię silikonowe szczoteczki.
Najważniejsze dla mnie jest, żeby tusz się nie osypywał, niech trzyma się cały dzień, ale żeby demakijaż był łatwy, nienawidzę cieżko zmywających się specyfików.
O i żeby wystarczał na dłuuuuugo :).
Macie jakieś propozycje?
    • adwarp Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 21:58
      1/"ale zależy mi na znaczącym wydłużeniu i pogrubieniu"
      2/"żeby tusz się nie osypywał, niech trzyma "się cały dzień, ale żeby demakijaż był łatwy, nienawidzę cieżko zmywających się specyfik ów. O i żeby wystarczał na dłuuuuugo :)."


      i te dwa punkty się wykluczają:(, bo tusz żeby wydłużał i podkręcał musi mieć dużo, różnych składników, a to z kolei powoduje,że tusz szybciej wysycha i pod koniec dnia moze sie osypywać:(

    • clk Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:06
      Moj absolutny nr 1 z gornej polki.
      Mialam ja 3 razy. Fantastyczna, niestety droga (chociaz, z tego, co pamietam, raz w superpharm udalo mi sie ja kupic za okolo 80zl). moja ulubiona to Lash Queen Feline Black. Wydluza i pogrubia rzesy, nie sklejaja sie one. Nie obsypuje sie ani nic takiego.
      Starczyla mi na dosyc dlugo, przy codziennym mocnym makijazu.

      Probowalam wielu z gornej polki - nie podpasowal mi ani YSL, ani Lancome, ani Estee Lauder.

      Jak masz wiecej pytan, pytaj:)
      • brusterza Re: Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:20
        Ten tusz wpadł mi w oko wcześniej, dzięki swojemu opakowaniu. Jest piękne :).

        Na ile on Ci wystarcza? Przy prawie codziennym stosowaniu.
        • clk Re: Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:59
          Przy codziennym, intensywnym stosowaniu (rano plus czasem zmiana makijazu wieczorem i ponowne uzycie tuszu) ok. 5mies, potem juz raczej nie bylo zadnego efektu.
      • kasha77 Re: Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:20
        potwierdzam Helena ma super tusze. Lancome moim zdaniem też choc wiem,że wiele pań nie lubi.
        dziś kupilam pierwszy raz Clinique,ale jeszcze nic nie mogę powiedziec jak dziala;)
        YSL też jest fajny,ale wysycha w tempie ekspresowym.
        Collistar ma fajne tusze.
        a tak swoją drogą żaden tusz na starczy Ci na baaardzo długo,bo teoretycznie powinnas go wymieniac co max. 3 mce.
        • brusterza Re: Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:33
          Co 3 miesiące, wszystkie? Tzn. obojętnie czy za 10 zł czy za 140? Ja używam tuszu przez pół roku, no chyba, że jest do bani i już chcę nowy ;).
          Chciałam zainwestować w droższy tusz, żeby mieć między innymi z głowy kupowanie następnego przez ok rok :o.
          • kasha77 Re: Helena Rubinstein - Lash Queen 06.04.11, 22:55
            to nie ma takiego tuszu który przez rok nie wyschnie.
    • najada Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 22:25
      Ja polecam Smoky Lash z Makeup Forever - jak dla mnie najbardziej firankowy efekt rzęs gwarantowany. Lubię też Diorshowy w różnych wariantach (ta gruba szczota robi wrażenie!) i rzeczywiście Helenkę (mam tę w cętki, nie pamiętam nazwy). Nieźle sprawowała się też wibrująca z Estee Lauder, ale efekt taki bardziej codzienny, naturalny. Co do łatwego zmywania - ponoć fajne są, na razie chyba niedostępne w PL, tusze tubkowe - tworzące jakby tubkę, do zmycia wodą z rzęs. Ma takie np. Becca, polecają ją takie guru makeupu, jak siostry Pixiwoo, więc pewnie jest coś na rzeczy.
      Nie sprawdzałam też jeszcze benefitowej Bad Gal, a jest polecana na forach różnych. Ze średniej półki od niedawna mam Voluminous L'Oreala i muszę przyznać, że efekt jest jak u EL zupełnie (to ta sama firma matka, tak? To by wiele wyjaśniało).
      • kasha77 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 22:56
        pixiwoo jest polecają bo pracują dla Becci,co nie zmienia faktu,ze je uwielbiam-siostry nie tusze becci;)
        • najada Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 19:30
          Wiesz co, wydaje mi się, że one są freelancerkami raczej, a dla Becci zrobiły tylko jeden event w Australii (zostały specjalnie sprowadzone z UK, aby przez cały dzień malować dziewczyny przy stoisku B). Swoją drogą, żeby tak ktoś je chciał tak do PL przywieźć, co ?:)))
          • kasha77 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 20:12
            widzę,ze je śledzisz na bieżąco:)hehe.ja tez:)
            nooooo byłby pięknie gdyby przyjechaly do Polski...
      • jarka63 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 13:45
        najada napisała:

        > Ja polecam Smoky Lash z Makeup Forever - jak dla mnie najbardziej firankowy efe
        > kt rzęs gwarantowany. Lubię też Diorshowy w różnych wariantach (ta gruba szczot
        > a robi wrażenie!) i rzeczywiście Helenkę (mam tę w cętki, nie pamiętam nazwy).
        > Nieźle sprawowała się też wibrująca z Estee Lauder, ale efekt taki bardziej cod
        > zienny, naturalny. Co do łatwego zmywania - ponoć fajne są, na razie chyba nied
        > ostępne w PL, tusze tubkowe - tworzące jakby tubkę, do zmycia wodą z rzęs. Ma t
        > akie np. Becca, polecają ją takie guru makeupu, jak siostry Pixiwoo, więc pewni
        > e jest coś na rzeczy.
        > Nie sprawdzałam też jeszcze benefitowej Bad Gal, a jest polecana na forach różn
        > ych. Ze średniej półki od niedawna mam Voluminous L'Oreala i muszę przyznać, że
        > efekt jest jak u EL zupełnie (to ta sama firma matka, tak? To by wiele wyjaśni
        > ało).

        Z tubkowych Blinc jest dostępny w Polsce.
    • jarka63 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 22:44
      A mnie okrutnie rozczarowała Lash Queen HR. Moje rzęsy również są krótkie i cienkie, zależało mi na pogrubieniu i wydłużeniu. Pogrubienie - owszem, rzęsy posklejane w grudki wyglądały na grubsze. Wydłużenie - zero. Dla mnie to jeden z najgorszych tuszów jakie miałam.
      Teraz jestem zachwycona xPerience Max Factora, dzięki niemu mam piękne, długie, dobrze rozczesane rzęsy, oczy od razu wydają się większe i żywsze. Kosztuje 1/3 tego, co Lash Queen.
      Z droższych tuszów bardzo odpowiada mi Definicils Lancome'a, ładnie wydłuża i rozdziela rzęsy, ale w ogóle nie pogrubia.
      • aurinko5 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 23:23
        Jak nastolatka zaczynalam od avonu ;) Pozniej max factor, l'oreal i inne ze sredniej polki.
        Moim pierwszym tuszem z 'wyzszej' byl lash queen HR, pozniej testowalam tusze diora, chanel, lancome ale zawsze wracalam do HR. Wszystkie jej tusze byly dla mnie rewelacyjnie i nie do pobicia. Az do zeszlego tygodnia ;) Dostalam minature clinique high impact mascara optimal i WOW. Wydluzone, podkrecone, geste i przy tym naturalnie wygladajace rzesy ... I zadnego sklejania rzes. Zadnego, co nawet przy HR mi sie nie zdarzalo. Czasami musialam je rodzielac a przy clinique ani razu. Chyba nawet lash queen mnie tak nie zachwycil :)
      • clk Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 06.04.11, 23:49
        Moglas trafic na 'trefny'. Ja od lat jestem wierna jednemu tuszowi - L'Oreal Double Extension Mascara (opcja tansza) i zadazly mi sie juz rozne - w zaleznosci od miejsca, gdzie kupilam. Ostatni wytrzymal raptem 2mies i niesamowicie skleja rzesy:(
    • miriam_73 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 15:13
      Lash Queen HR, jak poprzedniczki albo Diorshow Iconic Extreme Diora. Ja uzywam na codzień wersji wodoodpornej (pardzo dobrze się zmywa chusteczkami Johnsona do demakijażu, tymi różowymi, nie trzeba stosować żadnych cudów na kiju ;-)) Jeszcze dodatkowo w połączeniu z serum Diorshow Maximizer daje piękne grube i bardzo długie rzęsy.
      • najada Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 19:31
        Potwierdzam, w zasadzie każdy tusz po tym serum nagle pogrubia znacznie bardziej. Tylko czasu mi rano nie starcza, żeby tak bazę pod wszystko położyć, o rany :))))
      • kasha77 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 20:10
        a jak z osypywaniem po użyciu tego serum? ja mialam raz z "burżua" i po zlych doświadczeniach juz nie próbuje baz pod tusz.
        • el-li Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 07.04.11, 22:50
          Jaki tusz wodoodporny uważacie za dobry (bdb)?
          • aurinko5 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 00:22
            el-li napisała:

            > Jaki tusz wodoodporny uważacie za dobry (bdb)?

            Lash queen. Plywalam w basenie, w morzu i trzymal sie dzielnie ( nie zebym specjalnie sie na te okazje malowana ;) ).
            • kasha77 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 11:43
              potwierdzam Helena jest super,tylko trzeba miec cos dobrego do zmywania oczu.
              • aurinko5 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 13:40
                kasha77 napisała:

                > potwierdzam Helena jest super,tylko trzeba miec cos dobrego do zmywania oczu.

                Zmywam bez problemu plynem dwufazowym yves roche.
                • kasha77 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 13:49
                  no to super.ja mam czasami problem jesli używam płynu micelarnego.
        • najada Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 08.04.11, 23:57
          Nic mi się po nim nie osypuje, a zmywam oczy po ponad 12 godz. niestety. Ani Voluminous, ani Smoky Lash, ani nawet dość słabe tusze Maca (Zoomlash mam w minaturce i wykańczam).
    • brusterza Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 11:19
      Dzięki dziewczyny za wszystkie propozycje :).
      Byłam w Douglasie, miałam kupić Helenę, ale jak się przypatrzyłam szczotce to się wstrzymałam. Boję się, że ona jest bardzo dobra dla osób z długimi rzęsami, a jak mówiłam moje są liche. Czytałam jeszcze opinie, że ona daje efekty jak żółty Maybelline, który u mnie się nie sprawdził. Ale kusi mnie strasznie.
      Z drugiej strony jest Clinique, który wydaje się w sam raz na krótkie rzęsy no i jest sporo tańszy.
      W pierwszym pytaniu zapomniałam zapytać o Wasze rzęsy, co jest w sumie najważniejsze, bo już nie raz koleżanki zachwalały mi jakieś tusze, które u nich dawały rewelacyjne efekty, a u mnie bardzo słaby.
      • jarka63 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 19:10
        Dokładnie, po żółtym Maybelline mam tak samo krótkie i posklejane ja po Lash Queen.
    • ultramaryna7 Re: Pierwszy tusz z górnej półki. 09.04.11, 15:07
      Możesz spróbować Dior'a - Diorshow
Pełna wersja