magdalenka77
11.04.11, 13:04
Witajcie,
1,5 roku temu zrobiłam sobie pierwszą w życiu trwałą (drobny skręt, włosy do łopatek). Włosy były niefarbowane, wyszło cudnie.
Potem trochę rozjaśniałam,trochę farbowałam na rudo, no i postanowiłam powtórzyć trwałą.
Tym razem nie było tak pięknie :-( Włosy są jak siano, mocniej skręcone przy głowie (bo tam nie były nigdy rozjasnianie), słabiej na końcach, do tego cienkie i słabe, pękają (!!!) przy czesaniu.
Da się to jeszcze uratować???
W krótszych włosach wyglądam beznadziejnie, a zapuszczenie na nowo do takiej długości będzie trwało lata (wolno mi włosy rosną + podcinanie zniszczonych końcówek).
Miałam jeszcze w planach położyć na to jakąś farbę, która przykryje ten wypłowiały rudy, żeby nie było widac odrostów (ciemny blond popielaty - to mniej więcej mój kolor) i dać sobie na jakiś czas spokój z eksperymentami na włosach.
Czy włosy po takiej trwałej wytrzymają jeszcze jedno farbowanie?