drinkit
13.04.11, 15:58
Wiadomo że ideałem jest używanie kremu z filtrem przez cały rok, niezależnie od pogody. Jaki zatem jest sens zalewania rynku dziesiątkami kremów nawilżających bez filtra. A może czegoś nie wiem - czy niektóre substancje tworzą filtr naturalny, tak samo skuteczny jak ten oznaczany UVA/UVB np. spf 15 czy 20? Czy może produkcja kremu z filtrem jest jakoś wybitnie nieopłacalna dla firm kosmetycznych? Czy ktoś jest w stanie mi to wytłumaczyć? Bo nagle okazuje się że pośród przeogromnej ilości kremów nawilżających tych z filtrem jest raptem dziesięć (mówię o średniej półce) i brakuje mi płodozmianu.