mezoterapia igłowa - znacie jakiś "substytut"?

21.04.11, 16:46
Strasznie napaliłam się na mezoterapię igłową, bo wg mojej oceny dałaby dokładnie takie efekty, jakich mi potrzeba. Mam 40 lat i kondycja mojej skóry potrzebuje jakiegoś już ciut bardziej zdecydowanego działania, które ją trochę odmłodzi. No i ta mezoterapia wydawała się idealna, stać by mnie było na kilka zabiegów, zatem wymarzone. No i poszłam, ale okazało się, że uczulenie na nikiel przy tylu nakłuciach jest bezwzględnym przeciwwskazaniem, buuuu:-(
Czy możecie mi polecić jakiś zabieg, który w podobnym (albo nawet większym;-)) poprawia kondycję skóry? Może jakiś laser, coś? Zależy mi na sprawdzonych zabiegach, które dają naprawdę dobre efekty. O mega drogich nie piszcie pls, bo mi serce pęknie;-)
Z góry dziękuję.
    • aaksiaa Re: mezoterapia igłowa - znacie jakiś "substytut" 24.04.11, 13:56
      no więc może mezoterapia bezigłowa zimnolaserowa? Nie wiem, na jakich koktajlach najbardziej Ci zależy i jaki dokładnie efekt chcesz osiągnąć, ale np,. kwas hialuronowy w formie żelu intercelularnego można wtłoczyć do najgłębszycvh warstw skóry właśnie za piomocą światła podczerwonego. Likwidacja zmarszczek, nawilżenie, odbudowa włókien kolagenowych - wszystko to moożna osiągnąć własnie za pomocą mezoterapii bezigłowej.
      • bojana Re: mezoterapia igłowa - znacie jakiś "substytut" 26.04.11, 15:33
        Dzięki. To ciekawe co piszesz, bo byłam raz na mezoterapii bezigłowej i dziewczyna, która robiła mi ten zabieg nie ukrywała, ze efekty są bez porównania słabsze niż przy igłowej. Ona na przykład twierdziła, że kwas hialuronowy ma za duże cząsteczki, żeby go wtłoczyć inaczej pod skórę niż strzykawką....
        Muszę dokładnie sprawdzić co to była za mezoterapia, a są inne bezigłowe niż zimnolaserowa?
        A efekty jakie chcę osiągnąć to przede wszystkim odbudowa włókien kolagenowych oraz spłycenie zmarszczek, bo o likwidacji to nie śmiem marzyć;-)))

        • aaksiaa Re: mezoterapia igłowa - znacie jakiś "substytut" 30.04.11, 14:50
          to prawda, że cząsteczki kwasu hialuronowego są duże i nie moga tak po prostu przedostać się w głab skóry (dlatego m.in. kremy z kwasem hialuronowym niewiele dają prócz tego, że odpowiednio nawilżają skórę...). Ale są juz metody przetwarzania kwasu hialuronowego tak, by mógł być aplikowany w skórę za pomocą wtłaczania.. I tak właśnie działa vita laser, o którym wczesniej wspomniałam. Cząsteczki nierozcieńczonego żelu hialuronowego zostały pomniejszone tak by mogły przeniknąć aż do komórek zarodkowych skóry. A światło lasera dodatkowo stymuluje komórki skóry by ułatwić im wchłanianie kwasu hialuronowego. Inaczej kwas nie dotarłby głęboko pod skórę. Jeśli chodzi o inne formy mezoterapii bezigłowej to jest jeszcze pewnie dobrze Ci znany system TMT który wykorzystuje technikę przepływu prądu. Ponadto istnieją pewnie jeszcze jakieś inne sposoby, ale o takich już nie słyszałam
Pełna wersja