Kosmetyczki - tlenione lub smoła

12.06.11, 09:13
Czy tylko ja tam mam, ze wszystkie kosmetyczki u ktorych bylam do tej pory albo sa tlenione na blond albo kruczoczarne? Mocny makijaz to chyba standart wiec nawet nie pytam.
Jak wygladaja wasze panie kosmetyczki?
    • jarka63 Re: Kosmetyczki - tlenione lub smoła 12.06.11, 12:06
      To niezwykłe, bo kosmetyczki, z którymi zwykle mam do czynienia wyglądają jak anioły - nieskazitelna blada cera, zero makijażu (albo perfekcyjnie wykonany make-up "no make-up"), włosy naturalne i upięte z tyłu,głos jak szmer wodospadu - aż mnie to czasem drażni, bo wolałabym kogoś bardziej z krwi i kości.
      • mia77 Re: Kosmetyczki - tlenione lub smoła 12.06.11, 13:04
        jarka, chyba chodzimy do tych samych pań :-)
    • missinformatic Re: Kosmetyczki - tlenione lub smoła 12.06.11, 20:08
      Większość kosmetyczek z jakimi się spotkałam (5-6) wyglądała naturalnie: jasna, zdrowa skóra, dyskretny, starannie wykonany make-up i schludnie upięte z tyłu włosy, zazwyczaj w naturalnym odcieniu. Tylko jedna była mocno opalona na solarium i miała wyrazisty, niezbyt udany, makijaż permanetny ust, którego zresztą pozbywała sie mocnymi peelingami.
    • jagoda_pl Re: Kosmetyczki - tlenione lub smoła 13.06.11, 10:30
      To zależy. Z moich doświadczeń wynika, że takie - jak z Twojego opisu - panie pracują w małych osiedlowych zakładach. W renomowanych salonach czy SPA ludzie wiedzą, że taki wygląd nie odpowiada gustom klientek i je odstrasza.
    • claratrueba inne kryterium wyboru 13.06.11, 11:06
      W swoim wpisie zwróciłam na koniec uwagę na nieco inne kryterium wyboru. Wybór uczelni nie tylko kierunku.
      Jest to kwestia przez Was pomijana, a moim zdaniem, mająca większy wpływ na możliwość znalezienia przyzwoitej pracy niż sam kierunek. Jasne jest, że pracodawca będzie poszukiwał osoby z określonymi umiejętnościami, ale również oczywiste, że musi mieć przekonanie, że kandydatowi takie umiejętności dana uczelnia wpoiła. I tu jest problem, z którym spotykam się regularnie w firmach, z którymi współpracuję. Jest to "wstępna selekcja kandydatów" na tych po uczelniach o jakiejś renomie i tych po Wyższej Szkole Bóg Wie Czego I Czegoś Tam Jeszcze. Czasami ta "wstępna selekcja" to podział na CV lądujące na biurku rekrutującego (absolwenci państwowych uczelni) i na lądujące w koszu ("niepaństwowi"). To jest skrajny choć wcale nierzadki przykład, po prostu po odpytaniu, praktycznym przetestowaniu kilkunastu czy kilkudziesięciu absolwentów "uczelni z nazwy" nikomu nie chce się zadawać sobie trudu sprawdzania kolejnego takiego absolwenta. Szczególnie, że kandydatów po uczelniach renomowanych też obecnie nie brakuje.
      Przekonanie, że jeśli ktoś chce się czegoś nauczyć to i w kiepskiej szkole się nauczy jest często błędne na poziomie szkolnictwa wyższego. Często taki student nawet nie wie czego mógłby się czy powinien się nauczyć, bo wymagania prowadzącego są minimalne- "mają zdać wszyscy bo płacą". Dokładnie taki tekst władz uczelni słyszą wykładowcy i ci, którzy nie chcą firmować swoim nazwiskiem braku wiedzy "studenta wyższej uczelni" po prostu odchodzą. Zostają ci, którym chodzi o kasę za minimalny wysiłek a los absolwenta wisi.
      Znam też problem od drugiej strony- moich młodych sąsiadów "po studiach", szukających pracy zgodnej z dyplomem, na który nikt spojrzeć nawet nie chce.
      • dakota77 Re: inne kryterium wyboru 13.06.11, 11:15
        Chyba wkleilas to na zle forum:)
    • drinkit Re: Kosmetyczki - tlenione lub smoła 13.06.11, 20:25
      > Jak wygladaja wasze panie kosmetyczki?

      Tak samo:) Fryzjerka też nie najlepiej, ale bosko ścina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja