Powiekszylam piersi :-)

17.07.11, 18:30
3 dni temu powiekszylam piersi metoda Macrolane.
Bol jest jak najbardziej do wytrzymania. Oczywiscie jest troche dyskomfortu.
Podejrzewam, ze to nic z porownaniem do implantow...
Od razu moglam robic wlasciwie wszystko. Sama sie ubrac itd. Pierwsze dwa dni bralam tabletki przeciwbolowe ale teraz juz nie ma potrzeby. Spie jeszcze na plecach i nosze ciagle sportowy biustonosz. Nie bede uprawiac sportu przez nastepne 3 tygodnie i generalnie uwazam na zbyt szybkie i gwaltowne ruchy. Ot tyle dyskomfortu. Przez pierwsze 24 h piersi jakby byly cieple i czulam jak skora sie napiela i jak zel rozypcha piers od srodka. Dzisiaj juz tego nie ma.
Piersi wygladaja pieknie. Sa twarde. Sa nawet bardzo twarde i mam nadzieje, ze po
okresie dwoch tygodni stana sie miekkie... ( mial tak tez juz ktos...??? )
Generalnie - jestem zadowolona!
Z nomalnej miseczki A wyszlo piekne B.
    • iwonagos Re: Powiekszylam piersi :-) 17.07.11, 22:00
      Ech życie i sprawiedliwosc... Ja chętnie zmniejszyłabym swoje F...
      • panna.m.igotka Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 15:54
        Dokładnie też tak pomyślałam i chociaż F nie posiadam, to chętnie bym się zamieniła na jakieś A ;)
      • carla123 Re: Powiekszylam piersi :-) 21.07.11, 18:01
        Ja zawsze miałam małe piersi , miseczka A.Nosiłam więc wkładki do biustonosza, by wydały się większe .Ale to dość męczące .Uzbierałam pieniądze i odważyłam się na powiększenie biustu . Miałam wiele obaw na początku ,ale poszłam na konsultację i wszystkiego się dowiedziałam .Zabieg wykonała Pani dr.Monika Grzesiak z Warszawy ,bardzo jej dziękuje .Mam teraz piękne , duże piersi i mogę założyć każdą bluzkę .I już się nie wstydzę ...
    • kamilabarska Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 16:14
      Dobrze słyszec takie pozytywne opinie na temat macrolane.Ja sama 2 sierpnia mam zabieg u drWiatroszaka.Troszke sie denerwuje jak to wyjdzie,ale po tym co opisałas jestem tylko dobrej mysli ;)
    • swinka_finka Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 17:12
      ile płaciłaś ?
      • cocojuice Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 18:08
        9800 zl.
        A te stwardnienia o ktorym pisalam juz jakby schodza..
        • swinka_finka Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 21:34
          o fuck!!! szkoda byłoby mi takiej kasy
    • sundry Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 19:00
      Dobrze dobrany stanik pewnie dałby ten sam efekt.
      • bonze Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 20:13
        ha ha obstawiam, ze przy "odpowiednim trybie zycia" 95 % lekarzy nie mialo by pracy, a koncerny farmaceutyczne... mialy by obroty jak... sklepy z ziolami.
      • this_is_it Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 20:17
        sundry napisała:

        > Dobrze dobrany stanik pewnie dałby ten sam efekt.

        Po jego zdjeciu tez ?Powiększył by piersi o jeden rozmiar ? Tez jestem zwolenniczka brafittingu, ale takich staników raczej jeszcze nie wymyslono.

        • sundry Re: Powiekszylam piersi :-) 19.07.11, 18:40
          U mnie widać różnicę w rozmiarze, nawet bez stanika. Wcześniej miałam B, teraz C.
          • wartosc.energetyczna Re: Powiekszylam piersi :-) 25.07.11, 20:40
            sundry napisała:

            > U mnie widać różnicę w rozmiarze, nawet bez stanika. Wcześniej miałam B, teraz
            > C.
            >

            myślałam że dobrze dobrany stanik nie schodzi poniżej G w miseczce, a obwód to maksymalnie 65 :D
      • cocojuice Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 21:37
        Tak. Szczegolnie gdy sie go juz zdejmie...

        sundry napisała:

        > Dobrze dobrany stanik pewnie dałby ten sam efekt.
    • gazeta_mi_placi Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 19:35
      Nie żal Wam się ciąć za ciężkie pieniądze?
      • kasha77 Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 19:50
        to nie cięcię tylko ostrzykiwanie,mnie by było szkoda prawie 10tys.,ale pewnie piszę tak dlatego,że mam duży biust.
        • lonely.stoner Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 19:53
          ja raczej bym sie bala sobie cos w piersi wstrzyknac czy wlozyc brrrr.... ale w sumie rozumiem ze jak ktos zawsze marzyl o wiekszym biuscie to jest gotowy sie poswiecic, mnie zawsze przed takimi zabiegami nawet jak np. przeklucie uszu, cierpnie skora...
        • bonze Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 20:33
          To ostrzykiwanie "dziala" max 24 miesiace, pewnie jest tak jak z bateriami vaio... ha ha czyli pewnie max. 15 miesiecy.. czyli 10k/ dzielimy przez 15 miesiecy i okazuje sie, ze aby miec biust o numer wiekszy musimy zaplacic prawie 700PLN/miesiecznie.
          Kolezanko, ja bym na Twoim miejscu nie marnowala ani chwili ;-)
          • bonze Re: Powiekszylam piersi :-) 18.07.11, 21:10
            post z pazdzierniaka skopiowany/
            ====================================================
            mialam zabieg w marcu. tearaz wydaje mi się, że ok 70 % kwasu juz się wchłonęlo, tak więc te opowieści o 2-letnich okresach utrzymywania sie efektu to bzdura!!!!! po dwóch latach najprawdopodobniej już nie ma śladu po preparacie i stąd ten okres. Natomiast, żeby miec ciągle ładne piersi powinno sie je dostrzykiwac co 7-8 mies czyli .... drogo!!!
    • znana.jako.ggigus oplaca sie? 18.07.11, 23:40
      ja mialam cale zycie A, jak bralam pigulke, to sie zrobilo B. Pare lat bralam pigulke, ale potem przestalam, no i balam sie, ze mi biust zniknie. A teraz mam C. Chyba pare lat niepotrzebnie sprzrycowalam sie chemia.
      Nie trzeba nigdy tracic nadziei. No i teraz tesknie troche za czasami, kiedy nosilam meskie koszule, bo bylam androgyniczna.
      • cocojuice Re: oplaca sie? 19.07.11, 06:48
        Tabletkia to Hormony... To wcalen nie jest dorre...
        • zawsze.lunatyczka Re: oplaca sie? 19.07.11, 18:09
          Zazdrościcie Jej tych 10 tys., czy jak? Chciala powiększyć biust, miała za co, powiększyła, jest zadowolona i super. A Wy znajdujecie wątki, że komuś się za szybko wchłonęło. Masakra.
          • kasha77 Re: oplaca sie? 19.07.11, 20:28
            na cały wątek są dwa posty,coś o wchłanianiu wiec nie przeżywaj...
    • enith Re: Powiekszylam piersi :-) 19.07.11, 20:13
      Sama jestem zainteresowana tą metodą, ale niespecjalnie uśmiecha mi się konieczność stosunkowo częstego dostrzykiwania preparatu. Bez tego po wchłonięciu się całości, miałabym obwisłe piersi, jak to się stało przy spadku wagi (raptem 5 kilo, ale wystarczyło, żeby piersi straciły jędrność POMIMO noszenia "uświadomionego" stanika). Natomiast uważam, że Macrolane jest świetne jako wstęp do implantów, właśnie dlatego, że się wchłania. Jeśli po powiększeniu Macrolane ktoś stwierdzi, że fatalnie czuje się z większym biustem (wcale nie tak rzadkie przypadki), wiadomo, że implanty odpadają, a preparat się wchłonie i po kłopocie. Jeśli sie spodoba, można próbować z implantami, bo, bądźmy szczerzy, i implanty i Macrolane to ciała obce, powikłania mogą się zdarzyć przy obu typach operacji, a jednak cenowo implanty biją Macrolane na głowę i dają większe możliwości manerwu, jeśli chodzi o rozmiary.
      Mam nadzieję, autorko wątku, że wrócisz tu i będziesz na bieżąco opisywać swoje doświadczenia z tą metodą powiększania. W końcu najlepsze są informacje z pierwszej ręki.
      • cocojuice Re: Powiekszylam piersi :-) 19.07.11, 21:28
        Powiem tak :
        jezeli ktos moze sobie na to pozwolic pod wzgledem finansowym i wyprobowac jakie to mniej wiecej uczucie posiadania wiekszego biustu, i Jake Sa skutki powiekszania, wtedy polecam.
        Ja mam teraz mniej wiecej wyobrazenie o tym jaki jest bol, gdy skora sie rozciaga, gdy nie mozna samemu zdjac swetra, gdy trzeba spac na plecach, gdy nie mozna podniesc torby itd,
        Teraz postanowilam jednak po urodzeniu pierwszego dziecka poddac sie operacji z implantami. Jednak wiem teraz, jak powinnam wszystko zaplanowac aby bylo mozliwie komfortowo.
        Nie rozumiem tego tlumaczenia o wchlanianiu... :-) Przeciez bylam tego swiadoma... Juz dzis Sa ciut mniejsze gdy obrzek znikl... Jest ok. Wiedzialam na Co sie decyduje.
        • gazeta_mi_placi Re: Powiekszylam piersi :-) 19.07.11, 23:17
          Warto cierpieć baby dla większych bimbołów? I ryzykować zdrowie bo nie wierzę, że całkiem bezpieczny dla organizmu jest ten zabieg...
          A chłop jak będzie chciał to i tak odejdzie do innej, może nawet i z mniejszymi bimbołami...
          Nie warto kochane...
          • enith Re: Powiekszylam piersi :-) 20.07.11, 05:02
            Trzeba mieć nieźle zrypane pod kopułą, żeby powiększać biust dla faceta albo myśleć, że większy biust zapewni nam dozgonną miłość męża. 95% znanych mi babek, które robiły jakiekolwiek zabiegi upiększające, robiły to dla siebie, nie dla kogokolwiek z otoczenia. Ha, część z nich nawet nie ma faceta, ani nie jest na rynku matrymonialnym. Jak kogoś stać na zabieg, zna się możliwe skutki uboczne, to co komu do tego, że ktoś se powiększył biust czy odessał tłuszcz. Najważniejsze to żyć i dać żyć innym :)
            • gazeta_mi_placi Re: Powiekszylam piersi :-) 20.07.11, 13:17
              No właśnie, żyć...
              Tylko potem jak wdadzą się skutki uboczne lub coś pójdzie nie tak ( a nowe technologie nie przewidują co będzie z organizmem za np. 10 lat po danej ingerencji w organizm) nie zawsze już da się żyć...
    • de_mo_lka Re: Powiekszylam piersi :-) 24.07.11, 19:05
      tez bym sobie zrobiła tylko szkoda, że to takie drogie, powiedziałam już mężowi żeby zbierał pieniądze na mój biust, ale jak usłyszał ile to kosztuje to teraz codziennie zachwyca się moimi cyckami
      • damepique Re: Powiekszylam piersi :-) 25.07.11, 19:24
        Dla zainteresowanych, tutaj dziewczyna opisuje na bierząco rekonwalescencję po powiększeniu piersi:

        damepique.blog.onet.pl
Pełna wersja