na co się zdecydować?

19.07.11, 19:17
Odkąd pamiętam mam problem z opuchnięciami pod oczami. Nie dodają one urody, lat owszem i dają efekt zmęczenia i niewyspania. Ze zdrowiem raczej nie mam problemów - robiłam badania. Nie są to sińce ale jakby opuchnięcia - przy odpowiednim podnisieniu głowy nie widzę ich w lustrze. Na zjęciach z LO już są. Zresztą taka jest uroda w mojej rodzinie. Jeśli to ma wpływ to piję może za mało wody - tak do 1l dziennie.
Ponieważ ani zimne okłady ani trzymanie kremu w lodówce ani dobre kremy ani uciskanie nigdy nie zniwelowały defektu postanowiłam coś z tymi opuchnięciami zrobić. Tylko co? Skalpel to raczej ostateczność ale rozważam to. Czy znacie metody pośrednie, może sobie poradziłyście z tym problemem? Dziękuję za wszystkie podpowiedzi :)



"jest różnica pomiędzy prostotą formy a formą prostą"
    • jut-ra Re: na co się zdecydować? 20.07.11, 14:37
      U mnie pomaga wypijanie większej ilości wody, tak 2 litry, bo też jestem z tych, co mało piją. Wspomagam się zieloną herbatą, ale na efekty musiałam poczekać kilka tygodni, musiałam dać czas organizmowi, by "załapał", że już nie musi magazynować ;)
      Ostatnio kupiłam też żel przeciw obrzękom z serii Ziaja med. Trzymam go w lodówce i co rano wykonuję nim masaż okolic oczu - to jednak trochę pomaga, zwłaszcza, jeśli się robi go prawidłowo i regularnie. Warto też od czasu do czasu pójść do salonu, gdzie kosmetyczka potrafi zrobić profesjonalny masaż drenujący. Ale chętnie poczytam, co jeszcze można by zrobić. Też rozważam skalpel.
Pełna wersja