Kity niewarte swej ceny

13.08.11, 21:32
Miało być "Kity powyżej 100 zł", ale czasem coś kosztuje 80 a i tak jest beznadziejne. Na jakie kosmetyki wydałyście za dużo (w stosunku do jakości) kasy?

Dla mnie Body Shop - cały. Niby naturalne, ale z takimi kolorami i zapachami to nie wiem gdzie ta natura. Takie same landryny jak wszędzie indziej, tylko po bardzo bardzo zawyżonych cenach.
    • lonely.stoner Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 00:14
      Body Shop ma fajna kolorowke, co do naturlanosci- to wystarczy czytac sklad i juz.
      ja uwzam ze kosmetyki L'oreal sa do d.py. Wszystkie.
      • lusitania2 Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 09:43
        lonely.stoner napisała:

        > Body Shop ma fajna kolorowke,

        l'Oreala <hłe, hłe, hłe>
        Oprócz czytania składów kosmetyków polecam czytanie działów ekonomicznych w prasie.
        • ingeborg Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 13:12
          A co nam powiedzą o L'Orealu działy ekonomiczne w prasie?
          • lusitania2 Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 13:25
            ingeborg napisała:

            > A co nam powiedzą o L'Orealu działy ekonomiczne w prasie?

            działy ekonomiczne powiedzą nam np. kto kogo przejmuje (np. że w 2006r. L'Oreal kupił Body Shop) i na czym tnie się koszty w holdingach.
            • lonely.stoner Re: Kity niewarte swej ceny 15.08.11, 00:47
              lusitania2 napisał:

              > ingeborg napisała:
              >
              > > A co nam powiedzą o L'Orealu działy ekonomiczne w prasie?
              >
              > działy ekonomiczne powiedzą nam np. kto kogo przejmuje (np. że w 2006r. L'Oreal
              > kupił Body Shop) i na czym tnie się koszty w holdingach.

              ok pani przemadrzala, L'oreal ma wszystkie kosmetyki do d.py- chodzi o linie sygnowana L'oreal,
              Body Shop, Lancome czy Cacharel ( tez sa w L'oreal) roznia sie jakoscia na plus. Maja bardzo fajna kolorowke, sprawdzilam wiec wiem. Cacharel robi jedne z moich ulubionych zapachow.

              Poza tym nie lubie przemadrzalych idiotow, ktorzy nie rozumieja albo nadinterpetuja slowo pisane. Nastepnym razem pani przemadrzala dopytaj sie o co chodzi zamiast wieszczyc prawdy oczywiste.
    • alienangel Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 14:48
      Może nie zawsze kity, ale zdarza się, że drogie kosmetyki są takie same lub gorsze jakościowo niż te z górnej półki. no ale to nie nowość, że średniopółkowe są najlepsze, takie kiepskie (acz zdarzają się perełki), a w przypadku drogich najczęściej płaci się tylko za markę (wyjątek - perfumy).
      Jak dla mnie:
      - osławiony Diorshow - moim zdaniem Max Factor 2000 Calorie jest lepszy,
      - podkład Sisley - tańszy o połowę Kanebo jest lepszy,
      - szampon Clinique - około 80 zł, kiepski,
      • alienangel Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 14:49
        > Może nie zawsze kity, ale zdarza się, że drogie kosmetyki są takie same lub gorsze
        > jakościowo niż te z górnej półki

        * niż te ze średniej półki :)
      • alienangel Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 14:50
        > takie kiepskie

        TaNie, chyba mam gorszy dzień.:)
      • coralin Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 15:46
        Z tym perfumami to już też nie do końca prawda. Większość górnopółkowych perfum obecnie jest wypuszczanych, żeby zarobić przez sezon na naiwnych wierzących w markę. Po jednym sezonie ich ceny spadają do poziomu średniopółkowych i mimo, że nie są wycofywane z rynku są sprzedawane za te średnie ceny. Z tych znanych luksusowych firm chyba Chanel trzyma poziom.
        • b-b1 Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 16:30
          Produkty BDR-miałam krem Re-vital-miał byc super hiper całodzienny i nocny, skoncentrowany, a skóra ściągała mi się jak maska i mleczko do demakijażu tej samej serii-też do bani-trzeba poprawiać tonikiem, czy płynem micelarnym.
          Nie warte swojej ceny!
        • alienangel Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 17:37
          Kilka firm trzyma poziom, a ceny tych najbardziej ekskluziw nie spadają do poziomu średniopółkowego. Zgadzam się, że Chanel, jeszcze Dior. Thierry Mugler - moje ulubione perfumy w nicku - żaden średniopółkowiec nie ma takiej trwałości.
          • coralin Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 18:37
            Ale to jest kilka tylko firm, ale większość "jedzie na nazwie" i ma ekskluzywną tylko cenę (przynajmniej na początku), ale kiedy obniżą ja o połowę jakoś nie zaprzestają produkcji, bo widać i ta połowę niższa się im opłaca.
    • kol.3 Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 20:37
      Otrzymałam kiedyś w prezencie krem Diora albo Chanel za 350 zł. (ofiarodawca dał mi go z ceną) - większego goowna świat nie widział. Stwierdzam, że Ziaja jest lepszy, choć kupuję go tylko w chwilach absolutnego kryzysu finansowego
      • moriax Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 21:37
        mam takie cuś - pani w Douglasie mnie namówila ostatnio
        - podkład Rouge Bunny Rouge - Milk Aquarelle - 200zł wydałam (chciałam się rozstać po
        7latach z EL Double Wear ;) - może dla innych i dobry, nie wiem,ale wyraźnie pani powiedziałam jaką mam cerę i ,że ma być dobre krycie - ten kryje nie bardzo, włazi w pory,
        znika dosyć szybko Taki podkład to można mieć za 20-30zł
        - tusze - kiedyś kupowałam - YSL, Dior,Lancome - ale czy one warte ponad 100zł ??
        - szampon Lancome 70zł hmmm

        (a propos po skokach w bok, po urlopie polecę po Double Weara ;)
    • balbina_alexandra Re: Kity niewarte swej ceny 14.08.11, 22:49
      Najwięcej wpadek zaliczam zawsze z tuszami z górnej półki. Ostatnio to Helena Rubinstein I Estee Lauder, nazw już nawet nie pomnę. Obiecywały wiele, efekty mizerne.
      Mimo, iż do pielęgnacji używam mało gotowych kosmetyków, to od czasu do czasu skuszę się na coś niby ekskluzywnego, a to jakieś serum albo krem i najczęsciej jest kompletnie niewarte swej ceny. W składnie na początku same silikony, ew. prosty nawilżacz typu gliceryna, a magiczne ekstrakty gdzieś na szarym końcu...
    • orange_tail Re: Kity niewarte swej ceny 15.08.11, 01:34
      dla mnie kompletną klapą są kosmetyki bourjois.
      zmarnowane pieniądze na:
      1. tusz do rzęs volume glamour
      2. puder w kompakcie poudre compacte
      3. cień do powiek (pojedynczy, z lusterkiem)

      kosztują dużo, a efekt jest mierny. sama się sobie dziwię, że tak cierpliwie marnowałam kasę.
      • maggi9 Re: Kity niewarte swej ceny 15.08.11, 22:50
        orange_tail napisała:
        > dla mnie kompletną klapą są kosmetyki bourjois.
        > zmarnowane pieniądze na:
        > 1. tusz do rzęs volume glamour

        Hyhy a dla mnie to akurat jest najlepszy tusz.Daje piękne firany, bez grudek i owadzich nóg.Jak widac co osoba to opinia;)
    • konwalia55 Re: Kity niewarte swej ceny 15.08.11, 22:20
      1. podklady nawilzajace Dior - uzywalam probek, raz skusilam sie na pelen zakup, bo probek nie bylo, w strefie wolnoclowej, wiec az tak bardzo nie plakalam.
      2. wody i perfumy tzw marek - niektore sa tak okropne, ze az zatyka - na szczescie zakonczylo sie na probkach
Pełna wersja