do pań o pyzatych policzkach

26.09.11, 21:07
czy udało wam się kiedyś zgubić ten defekt- wraz z utratą kilogramów lub wiekiem? ja tam widzę po sobie, że ile bym nie schudła,to twarz i tak jest okrągła(no chyba że osiągnęłabym wymiary anorektyczki) :/ a może chociaż rysy wyostrzają się z wiekiem?
    • paragraf33 Re: do pań o pyzatych policzkach 26.09.11, 21:26
      Ja chudnąc tracę cialo prawie wszędzie, również na twarzy, która staje się bardziej pociągła. Ale nie każda z nas tak ma. Z obserwacji m.in. przyjaciółek wiem, że jeśli pomimo utraty kilogramów Twoje policzki nadal są okrągłe, to taka już Twoja uroda i trzeba się z tym pogodzić. I nie daj się nabrać na cudowne kosmetyki za krocie. Nie zmienisz tego, tak jak ja nigdy nie będę miała szczupłych ramion, bez względu na utratę wagi - to jest to moje 'prawie';)
      • minniemouse Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 08:27
        Jezeli pyzate policzki nie sa efektem ogolnie nadwagi, to mozna je sobie odchudzic skutecznie
        u dobrego chirurga plastyka.
        kto sie boi noza, ten moze sprobowac zrobic to maszyna z dzwiekami o wysokiej czestotliwosci czy co tam za czary mary sa...

        ramiona tez mozna tak odchudzic, jesli komus to bardzo przeszkadza.

        Minnie
    • summerspring Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 12:13
      Z wiekiem rysy się wyostrzyły. Teraz jestem zadowolona z policzków. A byłam bardzo pyzata.
    • enith Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 16:52
      Mam 32 lata i pućki jak się patrzy. Właściwie takie same, jak dziesięć lat temu. Natomiast zasadniczo zmienił się mój do nich stosunek. Kiedyś znienawidzone (oj, jak ja marzyłam o szczupłej pociągłej twarzy), dziś są moją ozdobą i znakiem rozpoznawczym. Podkreślam je rozświetlaczem i mam nadzieję, że jeszcze długo będę mieć pyzatą buzię, bo przez te moje pyzy nadal czasem proszona jestem o dowód, gdy kupuję alkohol :)
      Jeśli naprawdę nie znosisz swoich pyz, ale nie stać cię finansowo lub psychicznie na zabieg chirurgiczny, naucz się cieniować twarz makijażem. Nie uwierzyłabyś, co można zrobić z twarzą z pomocą rozświetlacza, podkładów o kilku odcieniach i różu. Szukaj tutoriali na youtube: how to contour round face.
    • ptysiowa_7 Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 17:16
      Ja jestem pyzata, ale z wiekiem zaakceptowałam to, a nawet polubiłam:) I wiem, że za 10-20 lat będę lubić moje pućki jeszcze bardziej, bo odmładzają. A gdzieś wyczytałam, że "słowiańskie policzki" są modne i kobiety specjalnie je sobie powiększają. A ogólnie jestem szczupła, więc nie wiem, jak bardzo bym się musiała odchudzić, żeby zniknęły.
    • pochodnia_nerona Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 21:29
      Ja mam tak, że kiedy przytyję 1 kg lub 2, na ciele tego nie widać, ale z gęby wyglądam na grubszą o 5 :-/ Są dziewczyny przy kości, które mają szczupłe, owalne twarze - wtedy jakoś nawet ich waga tak się w oczy nie rzuca.
      Ale po 30-tce widzę u siebie tendencję do lekkiego wyszlachetnienia rysów twarzy - stała się ona bardziej wyrazista. Niemniej, wszystko zależy od cech osobniczych. Lepiej mieć lekko pyzatą buźkę, niż twarz drapieżnej orlicy. Np. taka Julie Delpy w Przed wschodem słońca i Przed zachodem słońca - w tym drugim filmie jest o 10 lat starsza i pewnie kilka (jeśli nie 10) kg szczuplejsza, ale z tzw. dziecięcym tłuszczykiem na twarzy wyglądała o niebo lepiej.
    • coco_angel Re: do pań o pyzatych policzkach 27.09.11, 21:44
      mnie sie nie udalo choc nigdy do grubych nie nalezalam i odchudzac sie nie musialam ale pucki caly czas mi towarzyszyly:) tak jak ktos juz wspomnial, to genetyka i mozna z tego zrobic niesamowity atut, uwypuklic rozem wymodelowac brazerem, ciemny oddala, jasny uwypukla..mistrzynie makijazu robia to perfekcyjnie ,a jak wspomniala enith roz, brazer i rozswietlacz czyni cuda..
      • de_mo_lka Re: do pań o pyzatych policzkach 28.09.11, 10:20
        podpowiedzcie, jakie zabiegi wpływają na redukcję tkanki tłuszczowej na twarzy? może ktoś ma jakieś doświadczenia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja