Gość: juma
IP: 149.156.56.*
05.03.02, 13:59
Mój chłop jak przystało na prawdziwego "menciznę" zupełnie nie rozumie potrzeby
pielęgnacji skóry.. generalnie wystarczyłoby u mydło biały jeleń (no i jakiś
dezodoro/zaopach)..to że w ogóle wklepuje balsam po goleniu zakrawa na cud..
problem w tym że ostatnio postanowił wyhodować zarost i nawet to minimum
odpadło...
co stosują wasze meny? czym go przekonać ??? seria dla mężczyzn AA odpada (bo..
śmierdzi(????) z reszta zauważyłam że on ma coś z węchem bo kurcze 90% moich
kosmetyków mu śmiedzi : ))), a siłą rzeczy nie mogę na jego nosorożcową
tłustoprzesuszoną skórę ładować moich kremów...czym oczyścić te potworne
zaskórniaki na noosie 30 letniego wierzgającego chłopa...ratunku!!!!!