Dodaj do ulubionych

Odradzam gabinet Elite w W-ie i dr Pawlikowskiego

03.10.11, 16:16
Pół roku temu byłam u dr Pawlikowskiego w gabinecie Elite w Warszawie przy ul. Pereca na zabiegu laserowego zamykania naczynek laserem IPL . Efektem zabiegu są bruzda i przebarwienia na twarzy oraz wyraźne i szpecące sinofioletowe przebarwienia na nogach, bardzo widoczne nawet przez grube rajstopy. Jestem osobą przez lata troskliwie dbającą o skórę, wyglądam młodo jak na swój wiek. Niestety po tym zabiegu czeka mnie długa i kosztowna walka o powrót ładnej skóry w uszkodzonych miejscach.

Podczas pierwszej wizyty lekarz nie poinformował mnie o możliwym ryzyku czy powikłaniach. Wręcz przeciwnie, zapewniał, że już 1-2 dni po procedurze wygląda się normalnie, nie ma śladów i można się pokazać w pracy- co oczywiście okazało się nieprawdą. Po zabiegu przez ponad tydzień twarz była czerwona i opuchnięta. Brak rzetelnego informowania o procedurze i uprzedzania pacjenta o możliwym ryzyku jest niedopełnieniem obowiązków przez tego lekarza. Obrzęk twarzy utrzymywał się tydzień, najbardziej dokuczliwy w nocy. Na twarzy miałam bolesne pęcherze. Kolejnym zaniedbaniem doktora Pawlikowskiego było dosłownie wciśnięcie mi oświadczenia do podpisania PO zabiegu (podkreślam po zabiegu a nie przed), że jestem świadoma ryzyka, jakie zabieg niesie (o którym to nie została uprzedzona). Oświadczenie zawierało stwierdzenie, ze generalnie lekarz nie ponosi odpowiedzialności za rezultaty zabiegu, brzmiało bardzo niekorzystnie dla pacjentki (a właściwie klientki, bo Elite jest tylko gabinetem kosmetycznym, a nie placówką medyczną, na co uczulam i przestrzegam innych!). Takie oświadczenie wydaje się być jednym z szeregu papierków wciskanym pacjentom do podpisu niezgodnie z prawem, gdzie lekarz zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności za swoje działania. Lekarz wykorzystał moje oszołomienie i otumanienie po bolesnym zabiegu. W ferworze emocji i bólu nie zapoznałam się dokładnie z jego treścią i niestety je podpisałam. Podkreślam, że stało się to po zabiegu, co w ogóle nie powinno mieć miejsca. Nie wydano mi kopii tego oświadczenia do wglądu, mimo że widnieje tam mój podpis i że jest to część mojej dokumentacji medycznej.- To również fatalnie świadczy o gabinecie kosmetycznym Elite.

Byłam na powtórnej wizycie u dra Pawlikowskiego, która miała naprawić wyrządzone szkody. Niestety, drugi już zabieg nie tylko nic dobrego nie przyniósł, ale jeszcze bardziej zmasakrował mi twarz, sińce i przebarwienia się pogłębiły. Tym razem „specjalista od estetyki” użył lasera Fraxel. Po dwóch nieudanych podejściach miałam już dosyć tego miejsca i doktora, w związku z czym poprosiłam o zwrot pieniędzy za zabieg (1000 zł). Właścicielka gabinetu odmówiła zwrotu pieniędzy, do tego zrzucając winę na lekarza i sugerując, że to do niego należy kierować roszczenia. Kompletnie ignoruje fakt, że zabieg odbył się w jej placówce i ze to ona zainkasowała pieniądze za tę źle wykonaną usługę.

Zaproponowano mi ustnie kolejne zabiegi bez podania konkretnych szczególow (nie dostałam żadnego planu naprawy na piśmie). Jako poszkodowana nie jest już tym zainteresowana.- No bo kto by powierzył swoje zdrowie i urodę po raz koleiny miejscu, które nam zaszkodziło?

Przykro, że lekarz i gabinet aspirujący do miana „kliniki” (tak piszą na swojej stronie internetowej, żeby poprawić wizerunek, mimo iż nie są NZOZ) w stolicy i szeroko promujący się w prasie kobiecej, tak lekceważąco traktują klientki. Jako klientki i pacjentki mamy prawo oczekiwać profesjonalnego i rzetelnego wobec nas postępowania. Doktorowi i szefostwu Elite tego brakuje.

Ponadto placówka wprowadza pacjentów w błąd, nazywając siebie kliniką, podczas gdy statusu placówki medycznej nie ma (zapytani wprost, czy są NZOZ, zaprzeczają). Miejsce zdecydowanie odradzam!
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka