zonafranka
26.10.11, 22:00
Po drugim porodzie strasznie pogorszyl mi sie stan cery. Mam straszne pryszcze na czole, wzdluz linii wlosow, cala szyja (zwlaszcza po bokach) i plecy. Na szczescie nie sa one mocno widoczne, bo sa podskorne, nie maja charakteru ropnego i nie sa czerwone, ale mimo wszystko sa OKROPNE.
Jestem po wizycie u lekarza, ktory okazal sie strasznym matolem, bo stwierdzil, ze owszem pryszcze maja podloze hormonalne, ale przepisal mi Dalacin. Zakonczyl konkluzja, ze ani antybioty ani hormony nie zalatwia mojego problemu.
Ostatecznie doszlam do wniosku, ze wizyta nie byla konieczna, bo bez wzgledu na diagnoze nie moge nic z tym zrobic. Nie chce juz brac wiecej antybiotykow, bo w tym roku mocno sie nimi nafaszerowlam (przy okazji innych chorob)...no chyba, ze moje pryszcze maja ewidentnie bakteryjne zrodlo zakazenia (na co nie wyglada) to wtedy OSTATECZNIE bym rozwazyla mozliwosc zastosowaia antybiotyku. Hormonow tez nie moge brac.
A wiec co? ???