depilator czy woskowanie?

17.11.11, 17:18
żeby nie było-od 4 lat regularnie woskuję nogi u kosmetyczki.
ale ostatnio koleżanka mówiła,że kupiła sobie depilator-chyba brauna ale pewna nie jestem-który niemal bezboleśnie wyrywa włosy.
depilator wg jej słów jest delikatny i dokładny,kosztował ją 100 zł.
i tak kombinuję-jeśli kosztowałby stówkę to opłaca się samemu depilować.
tylko czy warto?
da się depilatorem dokładnie wyrwać zbędne włosy?
czy ból jest porównywalny?
z góry dzięki za odp.
    • ola_pozytywna Re: depilator czy woskowanie? 17.11.11, 18:33
      Jestem z frakcji depilatorowej. Nie chciałoby mi się biegać na woskowanie, depilator daje wolność;)
      Miałam przez jakieś 12 lat depilator Brauna, kiedy w końcu dokonał żywota chciałam go wymienić na podobny model tylko nowszy - prawdopodobnie ten, o którym piszesz, Jednak poczytałam recenzje depilatorów na Wizażu i po długich walkach zdecydowałam się na najlepszy model Brauna - z serii 7. Cena z kosmosu (550zł w Saturnie, na All zakupiłam za 350zł), ale jest zdecydowana różnica na plus. Ten nowy wyrywa włoski duzo mniej boleśnie, więc teraz depiluję też pachy i bikini (przy starym modelu było to niemożliwe). Z innych zalet: jest podświetlenie depilowanego obszaru (b.przydatne), dzięki baterii można się depilować w wodzie czy pod prysznicem (stary model był tylko na prąd). Jest też golarka i trymer.
      Woskowanie robiłam chyba raz w życiu, natomiast sporo czasu używałam pasty cukrowej własnego wyrobu do depilacji pach i bikini i powiem tak: pasta cukrowa to zero podrażnień, ale więcej zachodu. Depilator to blitzkrieg, ale i trochę przemijających podrażnień. Dla oszczędności czasu skłaniam się jednak ku depilatorowi, a tego Brauna 7 coś polecam:)
    • maranka Re: depilator czy woskowanie? 17.11.11, 18:37
      Można również kupić zestaw do depilacji woskiem / taki sam jaki używają panie w gabinetach / koszt ok. 100zł. oraz wkłady za ok. 5 zł - wszystko dostępne na allegro albo w hurtowniach kosmetycznych- jeśli oczywiście wolałabyś nadal stosować depilację woskiem.
    • nessie-jp Re: depilator czy woskowanie? 17.11.11, 18:46
      Ja jestem z trzeciej frakcji
      • dzika.zurawina Re: depilator czy woskowanie? 28.11.11, 15:56
        Nessie, jaki laser robiłaś? W takiej cenie to chyba IPL? Też się nad tym zastanawiam, ale ile głosów, tyle opinii :)
        • nessie-jp Re: depilator czy woskowanie? 28.11.11, 21:53
          Tak, IPL. Co do trwałości efektów to na razie trudno mi powiedzieć, bo miałam dopiero 2 zabiegi w odstępie 2 miesięcy. Na razie to co wypadło nie odrasta :) Największa zaleta jest taka, że to jest całkowicie bezbolesne (dla mnie przynajmniej). Wada
    • gazeta_mi_placi Re: depilator czy woskowanie? 21.11.11, 21:07
      Dla mnie ból od depilatora jest dużo większy (i przede wszystkim o wiele dłuższy) i bardziej nieprzyjemny niż wosk.
    • przeciwcialo Re: depilator czy woskowanie? 21.11.11, 21:09
      Tylko depilator.
      • aaksiaa Re: depilator czy woskowanie? 22.11.11, 08:49
        Również polecam laser. Depilacja sprawia duży ból (zwłaszcza w okolicach bikini i pach), a problem wrastających włosków jest czasami niemożliwy do pokonania, natomiast woskowanie jest czasochłonne i nie zawsze daje oczewikane efekty. Sama zdecydowałam się na depilację laserem Light Sheer Duet i jestem mega zadowolona. Zabieg jest bezpieczny i bezbolesny, a co najważniejsze – trwały więc zaoszczędziłam swój cenny czas :)
    • zuzagotuje Re: depilator czy woskowanie? 29.11.11, 09:58
      Mam depilator i jestem zachwycona, gdy raz użyłam wosku na gorąco, poparzyłam sobie skórę.
    • motylkowa07 Re: depilator czy woskowanie? 23.12.11, 11:05
      Ja uważam ze depilator jest jednak najlepszym rozwiazaniem i tego bym się trzymała.Naprawde polecam,bo efekty sa widoczne przynajmniej w moim przypadku przez dłuzszy czas.
    • aeromonas Re: depilator czy woskowanie? 23.12.11, 22:32
      Depilator to super rzecz. Praktykuję już kilkanaście lat. Wydzieranie włosów trwa z godzinę (mam sporo hektarów do obrobienia), ale robię to raz na 2-3 tygodnie. Boli tylko przy kilku pierwszych depilacjach, potem czuje się tylko lekkie kłucie. Wyrywa wszystkie włosy i skóra jest idealnie gładka. Po depilacji przejeżdżam całe nogi maszynką do golenia (na mokro, pod prysznicem), żeby zedrzeć naskórek. To zastępuje peeling i włosy nie wrastają. Po depilacji smaruję nogi dezodorantem z triclosanem, żeby zapobiec zapaleniom mieszków włosowych (kiedyś miewałam bolesne ropnie). TO DZIAŁA!
    • klara-poisencja Re: depilator czy woskowanie? 25.12.11, 14:43
      bardzo dziękuję za wszystkie rady :)
      zakupiłam depilator- i nie wiem doprawdy jak mogłam się bez niego obywać tyle lat..:D depiluję włosy kiedy chcę i już za darmo,niemal bezboleśnie-również bikini- bez podrażnień,szybko i wygodnie.
      jest super :D
    • iwonagos Re: depilator czy woskowanie? 25.12.11, 22:42
      Ja też jestem depilatorowa. Nigdy niczym innym nie usuwałam owłosienia z nóg. Robię to ponad 20 lat.... Zaczynałam od epilady na sprężynę. Miałam już brauny, philipsy różniaste. Najbardziej jestem zadowolona z brauna.
      • nas-daq Re: depilator czy woskowanie? 26.12.11, 11:50
        Używałam depilatora od prawie 20 lat, cały czas tego samego- Brauna Silkepil- stary model, byłam z niego bardzo zadowolona, ale ostatnio miał coraz słabszą moc i nie łapał wszystkich włosków. Obecnie mam również Brauna, najprostszy model za ok. 80 zł, bez żadnych nakładek i również jestem zadowolona- depilacja nóg i rąk trwa 10 minut, na nogach czuję tylko lekkie łaskotanie, na rękach boli trochę bardziej, ale można spokojnie wytrzymać. Depiluję się co 2-3 tyg. Włoski mam teraz dużo słabsze niż na początku mojej przygody z depilatorem- prawie 20 lat temu. Po depilacji nie używam niczego, żadnych balsamów, żeby ranki po wyrwaniu włosków same się zagoiły. Nic nie wrasta, nie mam podrażnień. Balsamem smaruję się dopiero następnego dnia. Czasem używam depilatora też do ok. bikini. Pach nie golę depilatorem, tylko maszynką. Kiedyś stosowałam też woskowanie w domu, ale za dużo z tym jest zachodu i jest mniej dokładne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja