Gość: elve
IP: *.netland.gda.pl
11.03.02, 20:46
niedługo biorę ślub i szczerze mówiąc coraz bardziej się tego boję. I nie
chodzi tu o dozgonną wierność czy takie tam... tylko o prozaiczne sprawy
makijażu i fryzury ślubnej. Widziałam już wiele moich koleżanek przerobionych
na MASZKARY przez wyspecjalizowanych stylistów, uczesanych na DZIUNIE przez
znakomitych fryzjerów. Co robić, żeby tego uniknąć a jednak wyglądać w tym dniu
dobrze, po swojemu a jednak oryginalnie i odświętnie? Czekam na pomysły
(jakiekolwiek).
Aha. Jeszcze przypomniało mi sie, ze chodziłam ostatnio po sklepach i nie
widziałam NIC, co mogłabym włożyć na cywilny (a ponieważ biorę tylko cywil, to
chciałabym, żeby to było coś wyjątkowego). I co? Mam iść do krawcowej? (dodam
jeszcze, że nei mam specjalnie czasu, bo studiuje 2 fakultety i pracuje...)
Czasem myśle, że ostał mi się jeno sznur :) a tak serio, jeżeli ktoś zna jakieś
dobre sklepy z ciekawymi ciuchami, to bede wdzieczna za info...
Pozdrw
ja czyli elve