Gość: majjjja
IP: *.torun.mm.pl
16.06.04, 10:59
Nie jestem jeszcze gruba, ani nie przytyłam jakoś kolosalnie. Ot, trzy kilo
(waże teraz 52 przy 162 cm wzrostu). Ale martwi mnie to, że w ogóle, tęsknię
do dawnej wagi i płaskiego brzucha :( I szczuplejszych ud. Na uda mi się
głownie rzuciło.
Co mam zrobić? Na fitness w klubie mnie nie stać. Ćwiczę trochę w domu, ale
nie do końca wiem jak powinnam. Z dietą najgorzej. Uwielbiam słodycze, jem
dużo na kolację (to jedyny wspólny posiłek z rodziną, nie lubię go
odpuszczać, rodzinne jestem stworzenie) i w ogóle lubię jeść. Mam jeszcze
faceta, który podziela moją pasję i mnie normalnie pasie ;) Lazaniami i
innymi kalorycznymi pysznościami.
No i cellulit, coraz gorzej - czy tego świństwa da się pozbyć?
Ratunku, nakrzyczcie na mnie, zmobilizujcie mnie, dajcie jakieś dobre rady, a
ja potem nad nimi pomedytuję, a potem się za siebie wezmę. To trzy kilo
tylko :(