tak pomarudzę... tyję! ratunku!

IP: *.torun.mm.pl 16.06.04, 10:59
Nie jestem jeszcze gruba, ani nie przytyłam jakoś kolosalnie. Ot, trzy kilo
(waże teraz 52 przy 162 cm wzrostu). Ale martwi mnie to, że w ogóle, tęsknię
do dawnej wagi i płaskiego brzucha :( I szczuplejszych ud. Na uda mi się
głownie rzuciło.
Co mam zrobić? Na fitness w klubie mnie nie stać. Ćwiczę trochę w domu, ale
nie do końca wiem jak powinnam. Z dietą najgorzej. Uwielbiam słodycze, jem
dużo na kolację (to jedyny wspólny posiłek z rodziną, nie lubię go
odpuszczać, rodzinne jestem stworzenie) i w ogóle lubię jeść. Mam jeszcze
faceta, który podziela moją pasję i mnie normalnie pasie ;) Lazaniami i
innymi kalorycznymi pysznościami.
No i cellulit, coraz gorzej - czy tego świństwa da się pozbyć?
Ratunku, nakrzyczcie na mnie, zmobilizujcie mnie, dajcie jakieś dobre rady, a
ja potem nad nimi pomedytuję, a potem się za siebie wezmę. To trzy kilo
tylko :(
    • lola211 Re: tak pomarudzę... tyję! ratunku! 16.06.04, 11:06
      Mialam tyle samo do zrzucenia i udało mi sie w 4 tygodnie, stosuje metode
      Montignaca.I jem, nie glodze sie, co najwazniejsze.Tylko, ze trzeba włozyc
      troche wysilku w zrozumienie na czym to polega, zastapic niektore produkty
      innymi.Teraz jest najlepsza pora na zmiany zywieniowe, bo warzywa i owoce sa
      tanie.
      Bez pozegnania sie ze słodyczami i późnymi kolacjami nie masz co marzyc o
      pozbyciu sie kilogramów, ale zapewniam cie, ze zmiana przyzwyczajen nie jest
      tak trudna jak sie na poczatku wydaje.Tylko musisz naprawde chciec.
      Jesli cie to zainteresuje, na dole masz linki do forów mm.
    • Gość: amberangel Re: tak pomarudzę... tyję! ratunku! IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 00:50
      ogranicz slodycze i cwicz, ja mam tylko 12 a zaczelo sie tak samo jak u ciebie,
      zlekcewazylam myslac ze samo sie zrobi, u mnie nie bylo od slodyczy czy
      zwiekszonego apetytu ale zaczelam miec prace siedzaca i kompletnie zero ruchu,
      do pracy autem, osiem godzin na tylku, znowu autem, w domu przed internetem
      i... czy to cie przestraszylo? mi jest naprawde zle
      • Gość: majjjja Re: tak pomarudzę... tyję! ratunku! IP: *.torun.mm.pl 22.06.04, 09:58
        biorę chrom, przestałam jeść słodycze. Dużo chodzę pieszo. Nienawidzę ruchu
        praedę mówiąc, ale tak sobie połazić lubię. Nie kupiłam biletu miesięcznego -
        chodzę. I jeszcze długie spacery, tak 2-3 godziny. Mam nadzieję, że wystarczy.
        A 12 kilo (mam nadzieję) mi nie grozi, mam "chudą" rodzinę i chyba dobrą
        przemianę materii w genach.
        • oldbay Re: tak pomarudzę... tyję! ratunku! 22.06.04, 12:34

          Wiem, że u każdego jest inaczej ale ja mam identyczne wymiary i jestem
          szczupła ;-) Chodzę na aerobik, spaceruję, pływam, jeść uwielbiam ale bez
          przesady, kolacji późnych staram się unikać.
          majjjja - bierz się do roboty! Jeśli u ciebie te 52 kg wyglągaja "gorzej" to
          nie czekaj do poniedziałku, tylko zaczynij już dziś!
          -
          Oldbay
Pełna wersja