Olejowanie włosów - vademecum

09.05.12, 21:00
Od pewnego czasu spotykam tu na forum pozytywne uwagi dotyczące olejowania włosów. Nie znam szczegółów, ani metody. Byłabym zainteresowana opiniami oraz podaniem, jak i czym sie to wykonuje, krok po krok, bo domyślam sie, ze jest to sposób na puszące się włosy i wysuszone końcówki.
Z góry dziękuje:)
    • kasha77 Re: Olejowanie włosów - vademecum 09.05.12, 21:56
      ja robię to tak,że zakupiłam olej monoi ( ale to mój wybór ze względu na zapach;)),nakładam go na włosy,raczej nie od skóry tylko tak od połowy powiedzmy,zostawiam na kilka godzin albo jeśli mogę na całą noc i rano myje normalnie (szampony bez sls),ostatnio farbowałam wiec nakładam tez troszkę na same końcówki zaraz po myciu,na jeszcze mokre włosy..... i tyle:)
    • zawrotglowy Re: Olejowanie włosów - vademecum 09.05.12, 22:03
      Olejowanie polega na nałożeniu na włosy i/lub skórę głowy oleju przed myciem na od 30 minut do nawet kilku godzin(lub na całą noc). Jest całe mnóstwo olejów i największy problem polega na znalezieniu odpowiednich dla naszych włosów. Najpierw trzeba określić, jakie mamy włosy i jakie oleje są do takiego typu polecane. Np do włosów porowatych (czyli często suchych z natury lub zniszczonych) dobre są oleje z oliwek i winogronowy, za to mogą nie polubić oleju kokosowego, który jest jednym z popularniejszych olejów.
      Oleje dzielą sie ze ze względu na ilość Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, stopień wnikania, wysychanie (szybko schnących raczej nie trzyma się długo na włosach).

      To czy włosy polubią dany olej, okaże się po użyciu i tu też są różne kombinacje np włosy mogą tolerować olej nakładany na mokro lub sucho, w małej ilości lub dużej, raz na tydzień lub przed każdym myciem. To że popularny olej kokosowy pasuje wielu osobom, nie znaczy, że będzie dobry dla Ciebie. Niestety to powoduje, że czasem trudno jest znaleźć swój olej i wydaje się niepotrzebnie kasę na coś, co nie służy. Plusem jest to, że niektóre oleje można zużyć w kuchni np z orzechów włoskich dodaję do sałatki z marchewką i jabłkiem. Pycha:)

      Ja przetestowałam już około 10 olejów i żaden nie przypadł moim włosom zbytnio do gustu. Nie ukrywam, że dla mnie olejowanie stało się po prostu upierdliwe, bo po prostu nie widzę efektów. Olej nie zastąpi też odżywki, bo NIE NAWILŻA I NIE REGENERUJE, chociaż niektóre fanki tej metody przedstawiają ją jako lek na całe zło. Samo uzywanie oleju + szampon po dłuższym czasie może przeciażyć i wysuszyć włosy, no chyba, że ktoś ma zawsze ładne włosy bez wysiłku.

      Olej musi być oczywiście nierafinowany; poza olejami typu kokos, śliwka, migdał, są też oleje hinduskie z dodatkiem ziół(Amla, Sesa, Bhringraj). Ponoć powoduja porost nowych włosów i wzmacniają, ale ich wadą jest bardzo intensywy zapach, który jest dla niektórych ciężki do zniesienia.

      Jeśli interesuje Cię ta metoda, to przed Tobą dłuuuga lektura np wątku na Wizażu o olejach, tutaj masz pigułkę
      wizaz.pl/forum/showthread.php?t=593364
      i blogów o włosach, gdzie jest cała masa informacji. Przykładowe wpisy o olejach:
      czarownicujaco.blogspot.com/2012/04/oleje-podzia-i-troszke-o-budowie.html
      naturalnapielegnacja.blogspot.com/2012/04/dla-kogo-jaki-olej.html
      • bromba_bez_glusia Re: Olejowanie włosów - vademecum 09.05.12, 22:14
        O! w końcu ktoś to powiedział:) Zaczynałam się zastanawiać, czy to ze mną jest coś nie tak. Olejowanie zaczyna mi sie wydawać stratą czasu, sądzę że to pic na wodę, a o popularności decyduje jakaś forumowa histeria i chwilowa moda;)
        Też próbowałam kilku olejów, olejuje regularnie od przeszło pół roku i nie zauważam żadnych, ale to najmniejszych pozytywnych efektów. Jedynym namacalnym efektem są upaprane poszewki na poduszki;)
        • zawrotglowy Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 09.05.12, 22:41
          Moje olejowanie zaczeło się od nafty i rycyny, potem był kokos, ostatnio mam w lodówce bawełniany, z orzechów włoskich, konopny, w szafce stoją jojoba, Sesa, Bhringraj, Alterra na celllulit i lniany. No i powoli mnie to męczy i tak sobie dumam czy to rzeczywiście metoda dla każdego?
          Na pewno u mnie powodem zniechęcenia jest to, że połowę włosów mam zniszczonych po trwałej i regularnie je ścinam, więc na tej części spektakularnych efektów nie zobaczę. Ale na reszcie moich włosów efektu też nie ma, może poza tym, że kokos lekko nabłyszcza wtarty w minimalnej ilości po myciu. Mam włosy z natury grube i sztywne i myślę sobie, że może po prostu oleje nie nadają się do takich kłaczków? Moim problemem jest raczej właśnie sztywność i niepodatność włosa oraz szybkie przetłuszczanie głowy, a nie jak widzę u fanek olejów - puszenie i często suchość oraz słaby skręt. W sumie olejowanie jest najpopularniejsze w kręgu kręconowłosych, wzięło się, o ile kojarzę, z pielęgnacji włosów typu afro, a one są bardzo suche i potrzebują natłuszczenia. U mnie jest wręcz odwrotnie.

          Pewnie zaraz odezwą sie głosy, że źle używam olejów, albo mam nie takie, ale mnie to już po prostu męczy, bo bawię się tym ponad rok. Nie podoba mi się też przejaskrawiona moda na naturalność, która jest reakcją na wcześniejszą modę na silikony i pewnie po niej przyjdzie moda na jeszcze coś innego, ciekawe co;) I na pewno znowu znajdzie się mnóstwo osób, które będą polecać te nową modę na wszelkie problemy z włosami i skórą, tak jak teraz są osoby, co naczytały się o przenikaniu parabenów i parafiny do wątroby i zalecają powrót do natury, mycie włosów odżywką a nawet kurzym białkiem, mycie twarzy olejami itp.

          No to sobie pomarudziłam:) A w sumie chodzi mi o to, że oleje mogą być dobre, ale mogą też nie dawać efektów a nawet szkodzić.
          • bromba_bez_glusia Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 09.05.12, 23:54
            Ja właśnie uległam tej modzie na "naturalność"w kwestii pielęgnacji włosów.
            Szampony i odżywki bez SLSu i silikonów, unikanie suszarki i produktów do stylizacji, wcieranie Jantaru, oleje takie i śmakie. I co? nic. Włosy przy skórze jak się przetłuszczały tak się przetłuszczają (jak nie bardziej), na końcach jak się niszczyły tak się niszczą, a do tego bez suszarki i pianki są przyklapnięte i wyglądam jak niedomyta.
            Skończę te produkty co mam i kupię szampon naładowany silikonami z dużym procentem SLSu i może zacznę wyglądać jak człowiek;)
            • kekoa2 Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 10.05.12, 10:58
              Ja największą różnice widzę po odstawieniu suszarki,włosy nie są tak suche i nie sprawiają wrażenia przetrawionych.Czytałam że olej kokosowy ma powinowactwo do włosa i może się wbudować w jego strukture i zregenerować -bodajże na forum laboratorium urody,ale osobiście nie wierze że coś może na tyle nabudować się w farbowanym czy rozjaśnianym włosie żeby go pogrubić czy zmienić strukturę.
              Oleje przynoszą ulgę przesuszonym włosom,zanim je umyje nakładam na noc olej,jak tego nie robiłam to nieraz miałam wrażenie że do rana mi odpadną takie suche były końcówki,a z olejem komfort,natłuszczone i nawilżone,zniszczenia nie posuwają się,włos zabezpieczony.Mam wrażenie że z tymi wszystkimi odżywkami i olejami chodzi tylko o efekt od mycia do mycia,bo wystarczy chociaż raz umyć je ordynarnym szamponem i nie nałożyć odżywki i co mamy?-siano nie do rozczesania.
            • anais_pl Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 10.05.12, 11:15
              Wreszcie jakieś głosy rozsądku :) Denerwuje mnie ta supermoda na oleje, wszędzie tylko entuzjastyczne opinie. Mam wrażenie, że to wynika z chęci znalezienia jakiegoś cudownego specyfiku, dzięki któremu będziemy zawsze młode i piękne. Za jakiś czas pojawi się pewnie jeszcze coś innego. A takiego idealnego środka po prostu nie ma :)
              • zawrotglowy Re: Plusy i minusy mody na naturalność 10.05.12, 16:08
                Ja to widzę tak. Ta moda ma plusy w postaci zwiększonej świadomosci konsumentek odnośnie składów kosmetyków. Dzięki temu nauczyłam się, czego unikać a co moja skóra i włosy lubia i gdzie tego szukać. Lubię to, że idąc do drogerii nie kupuję tak jak kiedyś losowo, kierując się estetyką opakowania i bzdurnymi obietnicami na etykietach.
                Minusy to pojawienie się stada neofitek, które mają poczucie misji nawracania tych biednych kobiet, co to katują się nieświadomie chemią. Najbardziej bawi mnie to, że często te same osoby prowadzą krucjaty przeciwko parafinie i jednocześnie polecają do używania na twarz maść bazujacą na wazelinie i naftę na włosy;)
                No i tak jak piszesz, to szukanie idealnej pielęgnacji. Podobnie zresztą ma się rzecz z modą na filtry, które rzekomo mają sprawić, że będziemy się wolniej starzeć, a najlepiej to w ogóle zamieszkać w piwnicy. Dla mnie kuszące, bo za słońcem nie przepadam, więc po prostu go w rozsądnych granicach unikam, ale nikt mi nie wmówi, że nakładanie filtra 50 przez cały rok sprawi, że mając 45 lat, będę wyglądać na 30.
            • zawrotglowy Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 10.05.12, 15:44
              Ja podobnie, dopiero po jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście SLS w szamponie robił mi krzywdę, że go odstawiłam? Czy podrażniał, wysuszał? Ano nie. Używam takich szamponów codziennie od zawsze i jest dobrze.
              Czy silikony obciążały i przetłuszczały mi włosy? Mniej niż oleje. Więc czemu z tego zrezygnować?
              Uważam tylko, żeby szampon nie miał jednocześnie SLS i SLES, bo nie chcę zbyt wielu detergentów stosować przy codziennym myciu włosów. Z tego wzgledu odpadają m.in. szampony Johna Friedy i Aussie, chociaż ich odżywki tych firm bardzo lubię. Silikony stosuję z przerwami i kombinuję tak, żeby szampon był bez, a odżywka z silikonami (lub odwrotnie).

              Trudno mi sobie wyobrazić, że coś sprawi, ze moje włosy beda się mniej przetłuszczać. A jeśli nawet, to o ile mniej? Kiedy umyję je wieczorem, to drugiego dnia rano już są tłuste, dlatego myję je codziennie. Na ile jakiś olej miałby opóźnic ten proces? Bo nie wierzę, że o całą dobę, więc pewnie o kilka godzin, a w sytuacji gdy tłustość byłaby widoczna w południe drugiego dnia zamiast rano, to i tak musiałabym myć głowę codziennie, bo mnie takie cuś nie urządza:) Nie jest to dla mnie jakoś specjalnie uciążliwe, nie znoszę za to tego uczucia zbierania się sebum na skórze głowy i specyficznego smrodku niemytych włosów.

              Te produkty co masz zawsze możesz łączyć z "tą okropną chemią":) One się wcale nie wykluczają, jak chcieli by to widzieć niektórzy, co dają na forach rady typu "odstaw szampony z SLS, odżywki z silikonami i parabenami i zacznij myć szamponem dla dzieci i olejować".
              • rikol Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 16.05.12, 01:46
                Szampon dla dzieci tez zawiera detergenty, inaczej by nie usuwal tluszczu. Natomiast duzo gorsze dla skory sa perfumy ORAZ olejki eteryczne, ktore sa mocnymi alergenami. Co z tego, ze naturalne, jesli draznia i uczulaja? Juz lepiej sobie przygotowac jakis kosmetyk z ziol, ewentualnie cos z herbapolu uzyc do przemywania.
            • rikol Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 16.05.12, 01:44
              Ja nie widze zadnego nawilzenia wlosow po olejach, moze kokosowy troche dziala, ale i tak gorzej niz drogeryjna odzywka. Oczywiscie oleje sa zdrowsze, ale chyba najlepiej je po prostu jesc.
          • red_boots Re: Olejowanie włosów - zwątpienie 10.05.12, 18:41
            Olejowanie nie u każdego się sprawdza. Na youtubie można poczytać komentarze, jak to ktoś wylądował u dermatologa z trądzikiem cystowym po stosowaniu OCM. Ja miałam kilka podejść, ale jak na razie nie daje rady, nie oczyszcza mi porów. Próbowałam też olejem wymieszanym z detergentem- niestety nie, coś tam może zmywa, ale pory są nadal zanieczyszczone.

            Za to przy włosach oleje sprawdzają się całkiem dobrze. Nie jest to jakiś spektakularny efekt typu porost nowych włosów, ale na pewno jest efekt nawilżający. Po użyciu olejów skręcają mi się (naturalnie są proste), co do tej pory działo się tylko na dworze w deszczowe dni. Są też miękkie i puszyste, ładnie się błyszczą (zasługa oleju rycynowego). Nigdy nie miałam takiego efektu po odżywce, wręcz przeciwnie, moje włosy po odżywce robią się oklapłe i wyglądają, jakby były nieświeże. W tym przypadku olej jest niezłą alternatywą.
    • lonely.stoner Re: Olejowanie włosów - vademecum 10.05.12, 12:05
      moim wlosom swietnie robi olejowanie ich olejkiem rycynowym i jojoba. Na zmiane to robie. Super zwlaszcza dzialaja jak mam przesuszone wlosy albo w ogole skalp. Po tym rycynowym w ogole mam super efekt, tyle tylko ze wlosy po nim ciemnieja, ja uzywam go tez na brwi (i mi uroslo sporo nowych wloskow).
      A do tego polecam picie drozdzy :)
      wiele rad znalazlam na tym blogu: anwena.blogspot.com/2012/04/ile-czasu-zajmuje-pielegnacja-wosow.html
    • nessie-jp Re: Olejowanie włosów - vademecum 10.05.12, 19:11
      U mnie efektem oleju jest przede wszystkim zdrowsza skóra głowy. Mam bardzo wrażliwą skórę, wiecznie są z nią problemy, podrażnienia, wysuszenia, zaczerwienienia, reakcje nadwrażliwości na kosmetyki. Olej po prostu łagodzi, fizycznie koi taką swędzącą, podrażnioną skórę.

      Czasem nakładam też na końcówki odrobinę olejku.

      Jako oleju łagodzącego używam jojoba albo kokosowego (zresztą używam ich do całego ciała poza twarzą). "Na porost" i jako olej leczniczy stosowałam rycynowy. Jest OK, ale to nie Cudowna Maść Redferna ;)

      Rzecz w tym jednak, co dziewczyny wyżej napisały: jeśli masz zdrowe, niewymagające specjalnych cudów włosy, to... żaden cud się od olejowania nie zdarzy. A tylko się namęczysz.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Olejowanie włosów - vademecum 11.05.12, 11:26
        taka sama moda jak z myciem wlosow odzywka eh. oleje sa dobre dla hindusow dl slowian nieszczegolnie. sa osoby, ktore maja cienkie przetluszczajace wlosy a i tak z uporem maniaka stosuje powyzsze metody- oczywiscie bez rezultatow. zmywanie olejow kilkoma myciami szamponem napewno im nie pomaga
        • nessie-jp Re: Olejowanie włosów - vademecum 11.05.12, 16:27
          > oczywiscie bez rezultatow. zmywan
          > ie olejow kilkoma myciami szamponem napewno im nie pomaga

          ... bo oleje się zmywa odżywką, ty pastuszku ty :P Odżywka ma formę emulsji i doskonale ułatwia zmycie oleju. Potem można umyć zwykłym szamponem.

          Niemniej, pomysły z myciem odżywką, olejowaniem to są rozwiązania dla konkretnych grup osób o konkretnych potrzebach, a niestety są takie dziewczyny, które użyją WSZYSTKIEGO, o czym usłyszały, nieważne, czy im to potrzebne, czy nie, a potem będą płakały, że nic nie dało (a co miało dać, skoro nie było problemu?)
          • zawrotglowy Re: Olejowanie włosów - vademecum 11.05.12, 17:01
            Tu się nie zgodzę. Mycie odżywką, owszem, jest polecane osobom z suchymi włosami, ale już oleje to ma być remedium na wszelkie włosowe zło. Mają nawilżać, chronić, dostarczać cennych składników, wzmacniać, nabłyszcz..., uelastyczniać i parę jeszcze by się znalazło. Jak pisałam nie mam idealnych włosów, bo są w połowie zniszczone trwałą, a reszta jest gruba, ale nieelastyczna, nie chce się układać i partiami się puszy. Więc teoretycznie jestem grupą docelową tego produktu: chciałam polepszyć kondycję loków i sprawić, żeby reszta się lepiej układała, nie puszyła i miała blask. I oleje ŻADNEJ z tych rzeczy nie spowodowały.
            Z moich podczytywań Wizażu wynika, że większość stosujących oleje zmywa je szamponem.
            Nie rozumiem po co najpierw zmywać olej odżywką a potem jeszcze szamponem?
            • lonely.stoner Re: Olejowanie włosów - vademecum 15.05.12, 18:09
              > Z moich podczytywań Wizażu wynika, że większość stosujących oleje zmywa je szam
              > ponem.
              > Nie rozumiem po co najpierw zmywać olej odżywką a potem jeszcze szamponem?

              wcale nie trzeba potem zmywac jeszcze szamponem. U mnie zmywanie olejku z wlosow wychodzi samym szamponem- i to raz, oczywiscie zalezy jakiego ;) najtrudniej zmyc rycynowy.
              A oleje sie po to stosuje na wlosy zeby je konkretnie odzywic- niektore oleje maja wlasciwosci wnikania we wlos (np. wlasnie kokosowy- chociaz nie kazdemu musi sluzyc). Oleje z tego co czytalam sa szczegolnie fajne dla osob ktore maja krecone, puszace sie wlosy.
              A ja tak jak juz pisalam bardzo lubie olejek jojoba na skalp. A wmasowanie cieplej olivy w skore glowy i wlosy , paznokie to u mnie taki zabieg relaksujacy przy okazji :)
          • znana.jako.ggigus nessie-jp na prezydentkę!! 11.05.12, 17:02

    • p_estka1 Re: Olejowanie włosów - vademecum 15.05.12, 10:47
      Dziękuję za opinie. Mam jeszcze jedno pytanie. Gdzie sie kupuje oleje np. kokosowy i jak wyglądają cenowo?
      • zawrotglowy Re: Olejowanie włosów - vademecum 15.05.12, 14:41
        Głównie w sklepach internetowych:
        mazidla.com/index.php?page=shop.browse&category_id=16&vmcchk=1&option=com_virtuemart&Itemid=27
        www.biochemiaurody.com/
        www.zrobsobiekrem.pl/pl/c/Oleje-zimnotloczone/4
        naturaliskosmetyki.pl/laboratorium-oleje-masla-c-3_115.html?osCsid=75cf823eae8d4b9d33154feb829b8ff7
        Oleje nie są drogie, np w mazidłach 50gram kokosa kosztuje 7,80 zł.
      • rikol Re: Olejowanie włosów - vademecum 16.05.12, 01:50
        Olej kokosowy mozna kupic bardzo tanio, wersja jadalna. Oczywiscie wersja kosmetyczna jest drozsza, bo kosmetyki sa drozsze od jedzenia. Mnie olej kokosowy podraznia skore i powoduje swedzenie, takze na pewno to nie jest dla kazdego. W ogole oleje nie nawilzaja ciala.
        • zawrotglowy Re:Nawilżanie 16.05.12, 11:41
          Nie nawilżają bezpośrednio, ewentualnie pośrednio - warstewka tłuszczu utrudnia ucieczkę wody ze skóry. Dlatego oleje dla mnie kompletnie nie nadają się do skóry. Stosowałam na twarz jojobę i olej z pestek malin. Oba zostawiały warstwę, która przyśpieszała świecenie się skóry, nie dało się ich zmatowić i co najważniejsze - nie nawilżały. Pod olejem skóra dalej była przesuszona z okresowo ostającymi skórkami i potrzebowała czegoś innego.
          No i przede wszystkim kokos to jeden z większych zapychaczy.
    • elemilia Re: Olejowanie włosów - vademecum 21.06.12, 10:29
      Ja jestem wielką miłośniczką olejowania włosów i osobiście używam tego oleju www.mydlarnia.info/7-olej-243w---receptura-kr-243lewska-cat-215-id-648.aspx Posiada w swoim składzie 7 olejków, także jest to mieszanka wybuchowa, ale świetnie działa, szczególnie na moje suche włosy.
      • mieszko02 Re: Olejowanie włosów - vademecum 21.06.12, 11:19
        elemilia...skończ:)
    • ofelia1982 Re: Olejowanie włosów - vademecum 21.06.12, 14:25
      Ja po przeczytaniu bloga Anweny i obejrzeniu kilku metamorfoz "przed i po olejach" bardzo się zapaliłam do olejowania. Nie kupowałam jednak żadnego oleju tylko wzięłam oliwę z oliwek z kuchni:) Po pierwszym użyciu na noc włosy były faktycznie bardziej nawilżone, ale bez szału. Niezrażona użyłam więc jeszcze na kolejną noc i po tej drugiej nocy widać było naprawde DUŻĄ różnicę. Normalnie włosy mi się puszą, mam bardzo grube i sztywne, trudno je ułożyć. Po oliwie się "lały" przez palce, ale nie były obciążone. Naprawdę polecam Wam spróbowanie czy olejowanie jest dla Was - choćby właśnie z oliwą z oliwek na początek, zanim wydacie kasę na inne oleje .

      PS. Wybaczcie kulawy język, ale dziś mam dzień, w którym nie mogę się wysłowić:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja