shakina
29.06.12, 08:07
ciągle nie trafiam z kolorem różu, a to za ciemny a to za ceglasty a to w ogole jakis nie taki, w drogerii wydaje się ok - na reku (trudno dobrze "poróżowić się" na twarzy bez wlasnego pedzla i przy tym sztucznym swietlew sklepie) a w domu- fiasko -mazowsze albo 10 lat wiecej...wiem ze dobrze mi w delikatnych dziewczęcych odcieniach (mialam kiedys probke sypkiego rózu mineralnego takiego wlasnie soft color) i taki bym najchetniej widziala na swoim obliczu- niezbyt matowy, moze nawet lekko rozswietlający,ale bez zlotego poblasku (to wazne, nie lubię u siebie tego efektu)albo poprostu satynowy-polecicie cos? najlepiej konkretny odcien i firmę bo byc moze bedę musiala kupić przez net.
aha..i moze niekoniecznie z najwyzszej pólki ;)
wielkie dzięki z góry!