184l
02.09.12, 23:55
W swiezo otwartym gabinecie kosmetycznym w Kraku poddalam sie zabiegowi peelingu kawitacyjnego. Skore mam wrazliwa i wiem ze u mnie reczne oczyszczanie twarzy nie pasuje.
Pod koniec zabiegu panienka zaczela mi wmawiac ze mam skore naczyniowa i ze ona " teraz" to zauwazyla.Rzeczywiscie po zabiegu zauwazylam liczne zaczerwienienia. Jednak wczesniej, przerazona wmowiona mi skora naczyniowa dalam sie wrobic w zakup kremu za 130 PLN!
Po prostu panienka zabiegiem zranila mi skore i sprytnie mnie omotala. Teraz skora , po 3-ch tygodniach, wygoila sie i owe" naczynka" zupelnie zniknely.Dodam, ze 3 miesiace wczesniej bylam u innej, bardziej fachowej kosmetyczki i zadnych objawowo skory naczyniowej ona nie stwierdzila.
Ostrzegam przed swiezo otwartymi , nie sprawdzonymi gabinetami kosmetycznymi!