lu31
12.09.12, 21:20
Letnia inwazja na szyi i żuchwie spowodowała, że pognałam do dermatologa. Miła pani lekarz przepisała 2 smarowidła z antybiotykiem i kazała pokazać się w listopadzie. I niby ok, ale czym od diabła mam myć i nawilżać twarz to już nie bardzo umiała mi powiedzieć. Więc tu zapytuję: dalej płyn micelarny (pharmaceris zielona seria), dalej nawilżający z ziaji? Bo triacnel ( było lepiej, szybciej się goiło) i krem z 10%kw.migdałowym( który w ogóle nie działał) to raczej odpuszczę.
W wieku 38 lat mam taki oto młodzieńczy problem.