kosm. natu. a pozostałe (używanie)

05.01.13, 18:30
Mam 1sze w życiu kosmetyki naturalne. Mam także zapasy (kremy i balsamy do ciała) zwykłe, marketowe. Najchętniej przerzuciłabym się totalnie na te nowe, ale szkoda mi wyrzucać zapasy. Nie mam też komu ich dać. Łydki i pięty już "łykają" 1 z kremów, którego na pewno nie zużyję zgodnie z jego przeznaczeniem. Ponadto może nie trzeba codziennie używać tych naturalnych? Jak to jest? :) Proszę mnie oświecić.
    • zawrotglowy Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 05.01.13, 18:54
      Po pierwsze - jaka to marka i czy ma jakiś certyfikat eko?
      Po drugie - chęć wyrzucenia starego i testowania nowego to chyba normalna rzecz, kiedy wchodzimy w posiadanie czegoś, czego nie znaliśmy do tej pory i wszystko, co już mamy nagle wydaje się nieciekawe i gorsze. Najlepiej się do tego zdystansować, bo nowe nie zawsze okazuje się lepsze.
      Ja bym poczekała z wywalaniem starego do czasu, kiedy będę w stanie stwierdzić, czy wszystkie eko nabytki się u mnie sprawdzają, bo to, że coś jest naturalne, niekoniecznie znaczy, że skóra/włosy to polubią.
      Niechciane odżywki do włosów mogą robić za krem do golenia. Stare kosmetyki da się zużyć niekoniecznie kosmetycznie. W czasach, kiedy dałam sobie wmówić, że SLS i SLES to zło, używałam żeli z tym składnikiem jako płynu do podłóg, czasem do umycia wanny.
      • nuova Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 05.01.13, 19:07
        Mydło czarne i olej arganowy.
        Zastosowałam 3x i rezultaty pojawiają się expresowo. Wiem, co mówię - mam na swoim koncie tony i hektolitry różnych "mazideł" (kremów, balsamów, maseł, mleczek, pomadek ochronnych, peelingów, toników, maseczek, itp). Zastanawiam się czy może przeginam codziennie myjąc się czarnym mydłem i aplikowaniem olejku? Certyfikat jest dla mnie zbędny, zakładam, że nie zostałam oszukana. Produkty kupiłam w sieci mydlarni w PL.
        • zawrotglowy Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 05.01.13, 20:16
          Myślałam, że poszłaś na całość i wymieniłaś wszystkie kosmetyki. Skoro chodzi tylko o twarz, to chyba nie masz aż tak wiele mazideł do odstawienia. Stary krem zawsze można wetrzeć w dekolt, albo w ostateczności zużyć jako balsam do całego ciała. Żelem do twarzy też można myć całe ciało, gorzej z płynem micelarnym czy mleczkiem, ale wywalenie jednego czy dwóch kosmetyków to niewielka strata, chyba że masz tego nachomikowane więcej.
          Dopóki skórze nie szkodzi mydło i olej, to wszystko jest w porządku. Może na dłuższą metę będzie Ci odpowiadać taka pielęgnacja, chociaż nie u każdego tak jest. U mnie oleje nie zdały egzaminu, bo nie nawilżały i nie mogłam sobie poradzić z suchymi skórkami, w końcu musiałam wrócić do kremów.
          • kasha77 Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 05.01.13, 20:25
            u mnie oleje też jeśli chodzi o twarz się nie sprawdziły,przesuszały i zapychały.najlepiej u mnie działąją do olejowania włosów i dodane pare kropel do kremów lub balsamów do ciała.a czarne mydło własnie chce wypróbowac bo dużo dobrego słyszałam...
            • mechantloup Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 08.01.13, 15:58
              Bierz to mydło w ciemno. Ja mam i żałuję, że tak późno dałam się namówić. Cudo.
              • rikol Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 10.01.13, 18:17
                Moim zdaniem nie ma sensu wyrzucac starych kosmetykow, lepiej je po prostu zuzyc i potem juz ich nie kupowac znowu. U mnie oleje absolutnie sie nie sprawdzily, mimo ze bardzo mnie kusila naturalna pielegnacja bez konserwantow.
    • zonafranka Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 12.01.13, 22:30
      a co to jest to czarne mydlo?
      Ja swoje niezuzyte kremy ostatnio ulepszam naturalnymi sklanikami. Do kremu dodaje ampulki dermogalu(wit a + e, wiesiolek), kilka kropel olejku jojba, kilka kropel innego olejku (lawendowy albo z drzewa herbacianego - ten ostatnio dobrze robi na wypryski), mieszam to jeszcze z Wickiem w wersji dla niemowlat i powstaje super mieszanka. Nie w pelni ekologiczna bo kremy bazowe mam rozne, ale naturalnie wzbogacone. Z rezultatow jestem zadowolona. Na poczatek probowalam krecic swoje naturalne, kremy - od poczatku do konca. Niestety nie mam do tego cierpliowsci, czasu i warunkow wiec uproscilam sobie sprawe.
      • nuova Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 13.01.13, 21:50
        zonafranka napisała:

        > a co to jest to czarne mydlo?

        www.google.pl/#hl=pl&gs_rn=1&gs_ri=hp&cp=8&gs_id=be&xhr=t&q=czarne+myd%C5%82o&pf=p&tbo=d&output=search&sclient=psy-ab&oq=czarne+m&gs_l=&pbx=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&bvm=bv.1357700187,d.Yms&fp=bfb333c9865f867b&biw=1163&bih=608
        • zonafranka Re: kosm. natu. a pozostałe (używanie) 14.01.13, 13:10
          Mieszkam blisko Maroka i cala moja ulica to sklepy marokanskie, ale tego mydla jeszcze nie widzialam. Poszukam, popytam. Powinno byc tutaj latwo dostepne i tanie.
          Nie jestem tylko przekonana do oliwy z oliwek, bo jej kosmetyczne uzycie zawsze konczylo sie fiaskiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja