fascynacja kobietami?

IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 15.07.04, 15:23
Czy miałyście w swoim życiu fazę fascynacji własną płcią? Nie chodzi mi o
fascynację seksualną ale o fascynację ogólną? Stylem bycia, sposobem
mówienia, ubiorem, urodą, postawą życiową a nawet sposobem palenia papierosa?
Ja chyba przez 3-4 lata (pomiędzy 20 a 24) przerabiałam fazę totalnego
zaabsorbowania koleżankami własnymi, koleżankami mamy i kobietami w autobusie!
Faceci interesowali mnie i przerabiałam kolejne związki ale najbardziej
lubiłam spędzać czas w towarzystwie kobiet i godzinami mogłam się na nie
gapić. Nawet totalnie obce kobiety jakoś mnie fascynowały - lubiłam oglądać
jak się malują, jakie mają fryzury, jak się poruszają, jak mówią. Nie umiem
tego jakoś określić - może poszukiwanie własnej tożsamości?
Teraz wolę spędzać czas ze swoim facetem ale kobiety podobają mi się nadal -
nie w jakiś erotyczny sposób tylko jako obiekt obserwacji sam w sobie. Mają w
porównaniu z męźczyznami tyle ciekawych elementów w swoim wyglądzie i u
każdej są one inne a u męźczyzn generalnie wiedzę to samo i albo mi się to
podoba albo nie. Czy ktoś ma podobne odczucia?
    • Gość: Ja Re: fascynacja kobietami? IP: 62.148.95.* 15.07.04, 16:51
      Ależ oczywiście. I nie ma to nic wspólnego z orientacją seksualną. To po prostu
      uwielbienie piękna, szukanie jego wzoru i chęć naśladownictwa akurat tych a nie
      innych trendów. Swego czasu uwielbiałam gapić się na ładne dziewczyny w
      autobusie podpatrując co noszą , jak sie malują, jaką noszą biżuterię, jakie
      torebki...Rozważałam co mi się podoba, co mogłabym dla siebie zaadoptować żeby
      byc taka sama śliczna..
    • Gość: ona19 Re: fascynacja kobietami? IP: *.broker.com.pl / *.broker.com.pl 15.07.04, 17:38
      ja rowniez bylam i nadal jestem zafascynowana kobietami. ma to rowniez zwiazek
      z moim biseksualizmem:) pozdrawiam.
      • Gość: młoda kobietka Re: fascynacja kobietami? IP: 80.48.46.* 15.07.04, 19:33
        ja również jestem zafascynowana (chociaż nie wiem czy to dobre określenie)
        kobietami i również tak jak ty nie ma to związku z moją orientacją. Lubie
        patrzeć na piękne kobiety i je naśladować w pewnym sensie. Takie fryzury,
        okulary, a przede wszystkim buty i ciuchy. Tylko się martwie, bo już coraz
        mniej widzę takich pięknych choć naturalnych kobiet. Szkoda...
    • elisa_day hmm 15.07.04, 22:25
      a mnie sie ostatnio seksualnie kobiety podobaja hmm :/. sa ladne i seksowne a
      faceci to jakos tak mniej :/
      • charade Re: hmm 15.07.04, 23:47
        Hmmm... też mam coś takiego, że usiłuje podpatrywać jak się kobiety malują,
        ubierają. Nie wychodzi to jednak poza chłodne obserwacje. Czasami jednak
        obserwuję, ale ze zgrozą, np. panny wyglądające jak Doda Rabczewska. Oł maj
        god !
        • Gość: Szo Re: hmm IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 16.07.04, 09:53
          hmm...czyli moze po prostu kobiety, ktore lubia zwracac uwage na swoj wyglad
          obserwuja tez inne w celu porownan lub ogolnie - bo to je ciekawi.
    • Gość: rr Re: fascynacja kobietami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 10:13
      nie pogardzilabym ladna, zadbana, inteligentna dziewczyna. oczywiscie w sensie
      seksualnym. :)
      • Gość: Klarysa Re: fascynacja kobietami? IP: *.devs.futuro.pl 18.07.04, 15:33
        :) Nie pogardziłabym ,gdybyś doceniła moją urodę i inteligencję :)- ale ja,
        niestety, jestem długodystansowcem,więc cel JEDYNIE seksualny,to za mało ;)
    • Gość: Marta Re: fascynacja kobietami? IP: *.2city.net 18.07.04, 14:31
      Interesują cię poniekąd bo są piękne,są skomplikowane .Piękno i inteligencja w
      jednym ,niewinnośc i zmysłowośc.Kobiety to urodzone aktorki potrafia wcielic
      sie w aniola i diabla jednoczesnie.
      Może masz ten sam problem co ja,nie imponuje mi matka jako kobieta{nie maluje
      sie bo oszczedza,wiecznie zrzędzi itd.},dlatego od dzieciństwa przypatrywałam
      sie innym kobietom.By zaczerpnac od nich kobiecości,czaru itd.
      • Gość: bleble Re: fascynacja kobietami? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 14:51
        sorry ale inteligencji ani to czy ktos jest interesujacy badz skomplikowany nie
        jest widoczne na zewnatrz, a mowa tu o zainteresowaniem kobietami na ulicy, jak
        wygladaja i co nosza itp itd.

        hmm ja musze powiedziec ze nigdy nie bylam zainteresowana kobietami w zaden z
        mozliwych sposobow. jezeli komus sie przygladam lub zerkam na kogos to nie jest
        to zaden podziw ani jakies gelbsze zainteresowanie. patrze na ludzi, kobiety i
        mezczyzn, dzieci, pieski itp bo tak juz mam. a jezeli cos zwroci moja uwage to
        moga to byc np ladne buty, lub fajna torba :)ablo dziwaczny ubior :) ale raczej
        nie zastanawiam sie wtedy ze tez musze sie zrobic tak jak ktos. lubie siebie i
        to jak wygladam, nie ma znaczenia czy innym sie podobam czy nie. jest mi ze
        soba dobrze, pewnie ze mam swoje jakies tam kompleksy, ale ogolnie chce byc
        soba a nie pania xy z makijazem takim czy innym. a potem sie dziwic ze cale
        miasto chodzi w takich samych ciuchach.. wszyscy sie nasladuja.
    • Gość: Marta Re: fascynacja kobietami? IP: *.2city.net 18.07.04, 19:16
      Każdy z nas interesuje się własną płcią choćby po to by się porównać.Nie musi
      to być ktoś z ulicy.Może być koleżanka,ciocia, też piękna nieznajoma.
      Kobietom którym zależy na wyglądzie i powabie przyglądają się innym kobietom tym
      lepszym ,mającym powodzenie by znać odp. na pyt.co jest w niej tak
      fascynującego że on ją kocha ?Też taka będe.Jest to zjawisko normalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja