do osób ze słabymi włosami

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 14:20
Większość z Was narzeka na zbyt cienkie, rzadkie, słabe włosy. A ja problem
mam odwrotny - włosy mam bardzo ładne; grube, długie, naturalnie blond.
Zapytuję wszystkie posiadaczki słabych włosów czy sie kiedykolwiek
zastanowiły, ile problemów jest z takimi włosami; mycie takich włosów to
koszmar - po każdym myciu boli mnie kark, trwa to z 30 minut co najmniej (na
samo mycie!!!). Potem rozczesać - kolejne 30 - 40 minut, i nie mam tu na
myśli uczesania się a jedynie rozczesanie! Schnięcie - bez suszarki całą noc
(i rano są jeszcze wilgotnawe), z suszarką - no cóż - kolejne 50 minut. Latem
dochodzi jeszcze i to, że nie mozna rozpuścić takich włosów, bo od razu poci
się kark i plecy (no i włosy oczywiście od razu są mokre od tego potu - fuj).
Ostatnio szłam na wesele, i chciałam się ładnie uczesać, ale u fryzjera
okazało się, że włosów mam za duzo żeby spiąć je w kok, bo kok sie po prostu
nie utrzyma i rozpadnie. Wałki nakładały mi przez godzinę 2 osoby (!), u
fryzjera spędziłam 4 godziny, a loki wyprostowały mi sie w połowie wesela, bo
włosy są cholera za ciężkie. (Pomijam już ile zapłaciłam za tego fryzjera...)
Morał - każdy kij ma 2 końce. Cieszcie sie z tego co macie.

    • Gość: monika Re: do osób ze słabymi włosami IP: *.acn.waw.pl 18.07.04, 20:16
      to po co sie do cholery tak z nimi meczysz, zetnij krotko i po klopocie
      • Gość: Marta Re: do osób ze słabymi włosami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 20:50
        Zgadzam się z Moniką.Skoro włosy sprawiają Ci tyle kłopotu to jest
        zetnij,oczywiście niekoniecznie na króciutko ale np.do ramion czy do
        szyji.Dobry fryzjer na pewno dobierze Ci fajna fryzurkę i zetnie włosy tak by
        ładnie sie układały i były lekkie a nie cięzko opadały na plecy>Ja na Twoim
        miejscu juz dawno bym je skróciła zamiast tak sie z nimi męczyc i tyle czasu
        marnowac na zwykłe mycie,rozczesywanie czy suszenie.Zetnij je a oszczędzisz
        czas,kosmetyki (no bo wyobrażam sobie ile zużywasz szamponu czy odżywek)A Twoje
        włosy po skróceniu będa wyglądały zdrowiej,ładniej,będą lepiej się układać no i
        Ty nie bedziesz musiała się tyle z nimi użerać :-) Pozdrawiam!
    • Gość: Lisssa Re: do osób ze słabymi włosami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.04, 21:26
      Wiesz,dziwie ci sie,ze takie głupoty piszesz.Rozumiem,ze to jakies tam problemy
      sa,ale nieporównywalne do kłopotów kobiet z rzadkimi włosami!Ja sama mam
      raczej przecietne,ale widze jak meczy sie moja kolezanka.Tony specyfików do
      zwiekszania objetosci fryzury,układanie,mycie codziennie(by były troche
      bardziej puszyste).Nie moze zadnej fryzurki zrobic,bo tylko w prostych wyglada
      jako tako.Dziewczyno nie dowartosciowuj sie na forum! to załosne
      • Gość: Ethlinn Re: do osób ze słabymi włosami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:41
        Tony specyfików do
        > zwiekszania objetosci fryzury,układanie,mycie codziennie(by były troche
        > bardziej puszyste).

        Hm, w moim przypadku tony odżywki żeby włosy normalnie rozczesać, o układaniu
        nie ma mowy - efekt - rozpuszczone bądż związane w koński ogon. Myć codziennie
        chciałabym ale jest to zwyczajnie niemożliwe.

        Nie moze zadnej fryzurki zrobic,bo tylko w prostych wyglada
        > jako tako

        To akurat tak samo jak ja.


        Dziewczyno nie dowartosciowuj sie na forum!

        Tak się składa, ze jak sama napisałaś TO JEST FORUM, i to co dla mnie jest
        problemem dla Ciebie oczywiście być nim nie musi, ale powinnaś to uszanować.


        Co do ścięcia włosów - na pozór wydaje się to być rozwiązanie, jednak miałam
        już kiedyś krótkie włosy, i po prostu nie mogłam dać sobie z nimi rady.
        Żeby wyglądać jak człowiek musiałabym je ściąć na króciutko - a to nie mój
        styl.
        Nieco dłuższe po prostu sterczą, i już wolę jak mi spadają na plecy niż jakby
        miały sterczeć każdy w inną stronę i włazić do oczu.



        • charade Re: do osób ze słabymi włosami 18.07.04, 23:46
          Powiedz to mojej koleżance, która ma marniutkie, cieniutkie włosięta, których
          nie może nawet zapuścić. Na czubku głowy W OGÓLE jej nie rosną. Zapuścić nie
          może, bo zbyt marne, a krótkie muszą być codziennie układane, bo inaczej leżą
          przylizane przy głowie i koleżanka wygląda no cóż... niezbyt uroczo.
Pełna wersja