komyszka
22.04.13, 13:47
Otóż nabyłam odsypkę tego cuda- konkretnie tzw. "pszczółek" i...zapach jest straszny. Naczytałam się o fiołkach a tu mam zapach jakiegos starawego mydła. Sprzedawca niby ok- same pozytywy i to dużo. Więc o co chodzi? Może zapach wywietrzał, czy tak się dzieje w przypadku meteorytów? Pszczółki sa wersją zima 2010, więc możliwe że kupione przeze mnie są po prostu zleżałe? Czy po prostu zostałam nabita w butelkę? Proszę o wypowiedź:)