Gość: praktykantka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.08.04, 08:53
Uczę się w szkole kosmetycznej.Przez wakacje chcialam sie czegos jeszcze
nauczyc i poszłam na praktyki,mimo iż mam już wszystko w tym roku
odrobione.Chialam się uczyć....a myłam okna,podłogi i kieliszki od henny.Ja
rozumiem że higiena w gabinecie jest bardzo ważna ale ja bym chciała się
czegoś innego nauczyć ,sprzątać już umiem.Mam problemy z wyprofilowaniem łuku
brwiowego henną proszkową ( uczyłam się na żelowej) i z prostą kreską na
manicure francuskim.Usłyszałam tylko że źle to robię i mam dalej podawać
rzeczy kosmetyczką i zmywac kieliszki od henny.Czy tak powinno to wyglądać?
Jak ja mam się czegoś nauczyć?
I tu mam pytanie do kosmetyczke?Jak u was wyglądają praktyki?Chę zmienić
zakład ale nie wiem po czym mam poznać że tam nie będę znów tak traktowana:/