tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym zmyc

15.02.14, 22:07
skusilam się na nowy tusz max factora excess volume. najpierw naklada się tusz pogrubiajacy a potem jakby czarny lakier i wszystko fajnie, tylko wieczorem niespodzianka przy demakijażu- nie dalo sie go ruszyc dwoma roznymi micelami, doslownie musialam go wykruszac. tusz jest nowy, szkoda mi go wyrzucac, czym zmyc by nie wyrwac połowy rzęs?odpada tez mleczko ziaja- nie zmywa...
    • kasha77 Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 15.02.14, 22:20
      spróbuj czymś tłustym w sensie olejku (jakiś który oczu nie podrażni),albo ciepłą wodą-może to jeden z tych które zmywa woda w temperaturze 36 stopni.tylko jesli to ten "36stopniowy" to dość długo zajmuje dokladne zmycie.
      • rikol Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 21.02.14, 15:33
        Spróbuj oliwki dla dzieci. Powinna to zmyć.
    • enith Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 16.02.14, 08:11
      Popieram ideę zmycia czymś tłustym lub, nawet lepiej, dwufazowym do maskar wodoodpornych. Ja tak traktuję bardzo oporne tusze: dwufazówka na 30 sekund, nawet parę razy na każde oko, potem ciepła woda i odrobinka mydła, znów parę wacików na każde oko. Na koniec zmycie samą ciepłą wodą i przetarcie tonikiem lub hydrosolem. Ponieważ nie znoszę takiej babraniny, a i rzęsom to nie służy, staram się za wszelką cenę unikać wodoodpornych maskar i stosować je wyłącznie od wielkiego dzwonu.
      Może zrezygnuj z tego podkładu i spróbuj samą maskarę?
    • enith Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 16.02.14, 08:19
      Weszłam na stronę MF i jak byk stoi przy tej maskarze: easly removes with oil-based remover. Zaopatrz się więc w dobry płyn dwufazowy albo olejek do demakijażu (byle nadawał się do oczu, bo nie każdy się nadaje).
      • kasha77 Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 16.02.14, 12:28
        czyli to jednak wodoodporny:)tusz.
    • lonely.stoner Re: tusz niewodoodporny ale nie do ruszenia, czym 16.02.14, 14:22
      ja uzywam sporadycznie takiego wodoodpornego tuszu- zmywam go tak- nasaczam wacik plynem do demakijazu (z Biedry micel) i na oko smaruje 2 krople oliwki- np. Bambino, delikatnie rozcieram ja po rrzesach, potem uzywam tego wacika- i tak az do skutku. Nie kupuje 2 fazowych plynow do demakijazu bo uzywalabym go raz na pol roku - wtedy kiedy uzywam takiego tuszu. ALe jakbym miala uzywac na co dzien to bym pewnie kupila jakis wlasnie 2 fazowy.
Pełna wersja