mój mąż doprowadził mnie do komleksów!!

16.08.04, 22:53
Mam biust 75A i lekko wiszący,po urodzeniu dziecka,nigdy mężowi nie
przeszkadzał mały biust,aż nagle zmienił zdanie! Zaczął oglądać sie za
dziewczynami z dużymi piersiami,i to nawet przy mnie,myśląc że tego nie widze.
Dowiedziałam sie nawet że dwa lata temu miał romans,kiedy zobaczyłam "TĄ"
dziewczyne,nogi mi się ugieły! Ideał mężczyzny,szczupła i biust około 75
B,zaczął mnie dołować mówiąc,że mam małe "cycki" a w dodatku leko " na
boki"on twierdzi że mówi w żartach,ale wiem że nie!Poradźcie mi co mam zrobić?
    • Gość: a.m te chlopy IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.04, 23:00
      no co mozesz zrobic?
      albo sie zoperowac..albo zmienic sobie faceta(ktory mial romans)
      musi cie pokochac jaka jestes..nie ma innego wyboru
      a niech sie oglada za innymi..
      pytanie jest jak ty czujesz sie z takimi piersiami..jesli tylko sie zameczasz z
      powodu faceta..to daj obie spokoj..a jesli to twoj wielki kompleks..to powieksz
      je(silikony..soja..itd)
      • Gość: magdaa4 Re: te chlopy IP: *.gorzow.mm.pl 16.08.04, 23:21
        hmmm napewno twoj maz tez nie ma czegos co posiadaja inni faceci wiec znajdz to
        i tez "zauwazaj" jak jestes przy nim.... nie przejmuj sie piersi to nie koniec
        swiata... :))
    • Gość: Emi Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 23:39
      Moja rada: zmien go na "lepszy model" <lol>
      Dobry mężczyzna nigdy nie wypomni wad, a bedzie sie zachwycał zaletami, a nawet
      z wad zrobi zalety, nigdy przenigdy nie ma prawa miec zastrzezen, zwłaszcza do
      twoich "walorów"
      Ja wyznaje 2 zasady w zwiazku:
      jednorazowa, przypadkowa zdrade wybaczam i zapominam, ROMANSU, który jest
      przemyślany i celowy nie!!!!
      sama pokazuje facetowi ładne kobiety i czekam na jgo reakcje, poza tym zawsze
      mowie, ze to ze facet oglada sie za fajnymi laskami to normalnbe ma taka nature,
      ale to ae mna idzie za reke, a na tamto tylko spojrzał i zaraz wróci wzrokiem do
      mnie, chyab ze w ogóle nie chche patrzec na mnie, tylko wciaz na tamte laski,
      Ale powiem ci szczerze, ze jesli nie patrzy juz na mnie to po co dalej ciągąć
      taki związek.
      ale decyzja jest twoja, zwłaszcza ze jednak jest dziecko, wiec moze szczera
      rozmowa wytsarczym badz asertywna powiedz co czyjesz, ze to co mowi rani ciebie
      i zle wpływa na twoja samoocene, ze chciałabys zeby akceptował twoje ciało w
      100%, tak jak ty zwykłas je akceptowac, bo tym dla ciebie jest miłość.
    • Gość: amberangel moze zajrzysz tam IP: *.proxy.aol.com 17.08.04, 06:16
      zapraszam tutaj wiecej tematow na temat zycia i nie zgubi sie twoj problem
      wsrod kosmetykow:
      www.kafeteria.pl/forum/
      Dyskusja ogólna (12252)


      Zdrowie i Uroda (11883)
      Porady, metody pielęgnacji, recenzje kosmetyków i leków itd.

      Zakupy (257)
      Zakupy kosmetyczne i nie tylko. Pytania o produkty, ich jakość i cenę oraz
      odpowiedzi Czytelniczek Kafeterii.

      Diety (243)
      Wszystko na temat dietetycznego żywienia, cieni i blasków różnych szkół i
      prądów. Swobodna wymiana przepisów i wrażeń.

      Kultura: Książki, kino, muzyka (555)


      Życie uczuciowe (5457)


      Życie erotyczne (3668)


      Antykoncepcja, płodność i pokrewne (546)
      Forum zarówno dla osób, które wystrzegają się zajścia w ciążę, jak i dla tych,
      którzy pragną dziecka.

      Ciąża, macierzyństwo i wychowanie dzieci (276)


      Praktyczne informacje (375)
      Gdzie zjeść, gdzie się bawić w weekend...

      Gotowanie, dom, ogród (569)
      Przepisy kulinarne, porady dotyczące prowadzenia domu i ogrodu, środki
      czystości, dobre sklepy itd.


      zaloz watek na Zyciu Uczuciowym a uzyskasz o niebo wiecej porad
    • zuta Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 17.08.04, 08:05
      Jest taki film Almodovara "Porozmawiaj z nią". Tobie radzę podobnie, może nie z
      wielką ceremonią i bardzo poważnie, ale przy najblizszej okazji powiedz wyraźnie
      i stanowczo, że dość masz takich komentarzy. Jeśli to się nie zmieni, a facet
      nadal będzie przejawiał złe cechy - mówię np. o skłonności do romansu - to
      zastanów się, z kim mieszkasz pod jednym dachem. Fakt, że się ogląda za innymi
      jest może niemiły, ale to jeszcze nie powod do rozpaczy. Faceci tacy są, że
      czasem z nich musi wyjść Tarzan zdobywca. Ale romans - to już za wiele. Ma
      szanować, być przyjacielem a nie złośliwym krytykiem.
      Kobiety się czują źle w związkach, bo często same na to przyzwalają.
      • charade Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 17.08.04, 09:26
        Szkoda, że macie dziecko, bo trudniej się rozwieść. Z takim skunksem żyć, to
        gorsze od śmierci.
        • Gość: kaloo Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 10:07
          dokładnie,charade ma rację...ale zawsze możesz zacząc się oglądać za
          wysportowanymi facecikami...nie daj mu poznać,że cię to dotknęło,jest gówniarz
          i prostak-sorx,ale tak to wygląda.Biuścik zmienił ci się po WASZYM dziecku-i to
          powinnaś mu przypomnieć...Poza tym dla biustu się ożenił???hmmm...Może zmień
          jednak na lepszy model..?
          pzdr!
          • marioletka Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 17.08.04, 10:50
            kochana, a jak Ty się czujesz ze swoim biustem?Jesli akceptujesz siebie, to nie
            daj się namówić na żaden zabieg, bo moze sie okazać,że za 2 miesiace Twój tzw
            mężczyzna zacznie krytykować np kształt Twojego nosa;)Ogladaj się za
            przystojnymi facetami, jęcząc np "Matko, jaki on ma tyłek!!!"-oczywiscie przy
            twoim męzu...Ciekawe, co zrobi;) trzymaj się;)
            • kasia_272 Dziękuje ci bardzo,podniosłaś mnie na duchu!! 17.08.04, 11:36

              Dziękuje ci bardzo,podniosłaś mnie na duchu,może sprubuje tak jak mi
              radzisz,oglądać się za inymi facetami,mówiąc przy nim że ma fajny tyłek itp...
              Nie stety mój mąż jest trochę przy sobie i wiem że poczuje się zazdrosny,a ja
              będe z tego dumna!
              Pozdrawiam
              • Gość: tekla Re: Dziękuje ci bardzo,podniosłaś mnie na duchu!! IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 17.08.04, 14:06
                Traf celnie w jego kompleks, zeby na wlasnej skorze poczul jak Ci przykro, gdy
                on tak mowi...mowisz ze jest przy sobie; a wiec gdu bedzie was mijał szczuply
                facet, obejrzyj sie za nim, potem spojrz na meza z niesmakiem i
                powiedz "moglbys cos zrobic z tym brzuchem...". Kombinacji jest cala masa.
                niech wie jak sie czujesz! Pozdarwiam, i nie daj sie mu zdolowac!
    • Gość: papryczka Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: 212.160.106.* 17.08.04, 15:14
      Pomijając inne aspekty - jak zdradził to spalony. Kwestię dziecka pomijam - nie
      jestem w stanie się wczuć i powiedzieć że bym się rozstała albo nie rozstała z
      takim gnojkiem, bo matką nie jestem.
      A kompleksy - jak Tobie dobrze to się nie przejmuj. Po co? Męczyć sie dla
      mężczyzny, który Cię zdradza? I zwsze możesz mu zacząć mówić, że on też ma coś
      bardzo, bardzo małego... albo chudego, albo miękkiego...
      • annaoke Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 17.08.04, 18:19
        A jakbyś troszke przytyła, to z pewnością powiekszy ci sie biust.
        Kup stanik push-up i nos obcisłe bluzki. To daje niezły efekt. Stanik ma być
        grubszy i z wkładką. Ubieraj sie zalotnie i wyeksponuj to co masz ładne. Moze
        nogi ? itp.
        pozdr
    • Gość: męzatka inaczej Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 21:12
      czytam te posty i we łbie mi się przewraca
      facet Cię zdradzał
      ogląda się za innymi i to przy Tobie - więc pewnie myśli że sam jest o.k.
      czepia się Twojego biustu a Ty sobie myślisz że to Twoja wina
      jeśli mały biust jest podstawą waszego małżeństwa to gratuluję faktycznie
      niewielka ta podstawa- mówiąć złośliwie.
      albo się naprawdę kochacie chudzi, tłuści z duzym biustem albo i całkiem bez
      albo lepiej sobie odpuść takie małżenstwo, młodsza nie będziesz ładniejsza też
      nie i z czasem coaz więcej ciałka będzie " wisiało" i to wam obojgu
      • Gość: kalusik Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.238.77.244.adsl.inetia.pl 17.08.04, 22:11
        jak moj facet probuje ogladac sie za innymi to ja ogladam sie za facetami i
        dziala robie to ostentacyjnie.poza tym moze silownia albo inne cwiczenia
        rozbudowujace klatke piersiowa i modelujace biust ja mam 75B i powiem ci ze to
        nie zaden ideal chyba ze chodzilo ci o 75D!!!!!!!!!!!
        • kasia_272 Mnie pasowało by mieć 75B! 17.08.04, 22:37
          Mnie by pasowało mieć 75 B,poieważ jest to jakiś kształt,a u mnie nie ma
          żadnego kształtu!
    • zuta Co do mojej rady. 18.08.04, 06:50
      Zastanawiałam się nad tym, co napisałam poprzednio i wydawało mi się, że moja
      rada jest jakaś staroświecka czy jak ją nazwać - w porównaniu z innymi.
      Niektóre z was radzą, żeby się oglądać za innymi facetami i komentować w
      zachwycie ich wygląd. Czy to się jednak nie sprowadza do czystej przepychanki -
      ty mi tak, to ja ci pokażę? Nie wiem, może ja mam mylne wyobrażenie o związku i
      może rzeczywiście polega on głównie na jakiejś walce między nią a nim,
      przynajmniej w niektórych przypadkach. Ale.
      Jeżeli kwestia dla Ciebie nie jest błaha, to samo odpłacenie pięknym za nadobne
      jest jakieś płytkie.
      Wydaje mi się, że Twój biust wziął górę i sama uważasz, że to ogromny mankament.
      Nawet gdyby tak było, to przecież nie kocha się za biust czy bicepsy, tym
      bardziej jeszcze ,jak się ma dziecko i jest się z sobą trochę. Jeżeli będziesz
      występować w roli ofiarnicy, to Twój mąż może to wykorzystywać - właśnie
      dlatego, że nie powiesz otwarcie, ale bez tego użalania się nad sobą, że
      przestaje Cię to bawić itp.
      Moim zdaniem należy pogadać. Tylko nie oczywiście na ulicy i kłócąc się.
      W ogóle to powinnaś przyjąć, że Twój mąż może sobie pozwolić na oglądanie się za
      innymi - choćbyś była najpiękniejsza na świecie, to przeciętny facet zwraca
      uwagę na inne kobiety - nie uwierzę, że nie. (Romans to oczywiście inna para
      kaloszy.)
      Podobnie powinnaś na luzie traktować jego uwagi o Twoich cyckach. Jeśli mówi,że
      są małe i twierdzi, że żartuje, to może rzeczywiście żartuje?
      Tylko Tobie się zdaje, że nie, bo jest to dla Ciebie duży problem.
      Oznaką tego, że zaakceptujesz siebie jest to, że potrafisz oswoić swoje
      mankamenty i też z nich żartować. Inaczej każda wyraźna uwaga zbije Cię z tropu
      i wkurzy do bólu.
      Inna rzecz, że taki facet komentujący dosadnie wygląd to też jakiś mało
      wychowany chyba.
      Pisałam to wszystko, bo sama obserwowałam takie zjawisko u siebie w domu.
      Ojciec przez całe życie komentował nawet w towarzystwie różne cechy mojej mamy -
      zresztą osoby zdecydowanie ponadprzeciętnie ładnej w młodości i o kryształowym
      wręcz charakterze (więc marzenie), a mama znosiła to wszystko i dusiła w sobie.
      Dopiero po latach zaczęła mówić, co jej przeszkadza, ale zapewniam Cię, że nie
      były to przyjemne rozmówki, tylko kłótnie z wrzaskiem i wiele przykrych chwil.
      Tak, że odpłacić pięknym za nadobne to jest jakieś wyjście, bo nie jesteś
      obojętna (lepiej już tak), ale najlepiej albo pogadać o tym z facetem, albo
      przestać mieć kompleksy (co może nie jest na początku łatwe, ale MOŻLIWE!). A
      najlepiej jedno i drugie.
      Weź się w garść i przestań traktować jak ofiarę. Rób coś.
      Jak bardzo Ci przeszkadza ten biust, to pomyśl, co możesz zrobić, żeby był
      ładniejszy.
      A w końcu mąż to nie powinien być jakiś wyszydzacz i chłoptyś, który nie wie jak
      się zachować.
      Pozdrawiam. Zuta
    • Gość: arałe Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.torun.mm.pl 18.08.04, 12:56
      Kasia, powinno być tak, że Mąż Jest Najlepszym Przyjacielem Człowieka,
      a jesli nie jest, to czas jakoś zadziałać!
      Nie koncentruj się na "mankamencie" jaki u Ciebie znalazł (czyli biuście), tu
      chodzi o jego stosunek do Ciebie. Słusznie napisała jedna z dziewczyn, jeśli
      zostawisz Wasze sprawy bez zmian, a poprawisz sobie biust, za chwile zaczna mu
      przeszkadzać nogi/brzuch/włosy, itd.
      Porozmawiaj z nim przyjaźnie! W typie: "kochany, pomyśl, jak byś się czuł,
      gdybym powiedziała ci, że...". Może to zwyczajna gruboskórność z jego strony i
      brak wyobraźni. A jeśli to coś więcej, to pewnie musielibyście zabrać się
      poważnie za Wasze małżeństwo. Jeśli warto.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: setif Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! IP: *.net.pulawy.pl 18.08.04, 17:59
        Ja też mam mały biust. Ale nigdy, przenigdy nie zrobię żadnej operacji ani nic
        w tym stylu dla zachcianki i kaprysu chłopa. Moj też oglądał się za
        biuściastymi, ale z czasem urósł mu brzuch i teraz to ja mogę pośmiać się z
        niego.
    • leeloo2002 Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 20.08.04, 01:48
      Przy nastepnym takim tekscie odpowiedz mu ze jego "maly" jest naprawde maly.
      O Boze co za palant. Dziewczyno wiej od niego.
      A tak powaznie Ta rada , gzdie ktos odwoluje sie sie do filu Almodovara, jest ok
      • naila Re: mój mąż doprowadził mnie do komleksów!! 20.08.04, 09:01
        Z szydzeniem z 'małego' to nie tak prosto, bo jak się zdołuje, to może już
        więcej nie móc z kobietą, która tak z niego szydzi. W ten sposób, to można
        położyć całkiem związek, więc byłabym ostrożna. Chyba, że nie zależy ...

        Najlepiej oczywiście szczerze porozmawiać ze sobą i powiedzieć, że takimi
        przytykami się przejmujesz, mimo, że być może mówi to w żartach. Albo niech
        konkretnie powie, o co chodzi, bo nie sądzę, że jedynym powodem jest Twój biust!

        I przeczytaj raz jeszcze, co napisała arałe. Dobrze ujęte :)

        A jeśli sama lepiej poczułabyś się, to faktycznie kup ładny biustonosz push-up,
        noś bluzeczki podkreślające biust, poćwicz mięśnie klatki, chodź wyrostowana i
        wypychaj biust do przodu. Będzie dobrze!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja