yotsukaido
26.02.14, 16:49
Od miesiąca używam kremu Triacneal (przez pierwszy tydzień co drugi dzień, później codziennie na noc). Krem nie podrażnia mnie, nie odczuwam pieczenia, złuszczanie jest minimalne- zastanawiam się czy krem w ogóle działa... Po tygodniu miałam może większy wysyp drobnych niedoskonałości, ale bez dramatu.
Przed nałożeniem Triacnealu oczyszczam twarz emulsją do mycia Cetaphhil, usuwam jej nadmiar wacikiem i po chwili nakładam krem. Czy może to zmniejszać intensywność działania kwasu? Może powinnam dłużej poczekać przed nałożeniem Triacnealu? A może cieszyć, że skóra dobrze reaguje?:) Triacneal stosują głównie w celach przeciwstarzeniowych. I powoli zastanawiam się po co sięgnąć w następnej kolejności.. może glyco A? Cerę mam mieszaną (tłustą w strefie T), mój cel to pozbycie się zaskórników (na brodzie i nosie), zmniejszenie porów i przede wszystkim ochrona przed zmarszczkami. Razem z Triacnealem stosuję serum z wit. C i krem Vichy spf50. Nie nawilżam dodatkowo twarzy, bo nie mam zbytnio takiej możliwości - wychodzę z domu rano i wracam późnym wieczorem,ale i tez nie odczuwam takiej potrzeby, wystarczy mi krem z filtrem. Doradzicie coś?