czerwona maseczka Bielendy

20.03.14, 22:03
chodzi mi o tą nową(chyba) w czerwonej saszetce,liftingującą, taka w formie chusteczki nakładanej na twarz- właśnie mam ją na twarzy i jak na mój gust to ona jest prawie całkiem sucha...ma widoczne suche plamy i słabo przylega.opakowanie było szczelne,leżało i mnie w łazience gdyby cos wyciekło miala bym na blacie...chyba,aż kupię drugą dla porównania. Miała ją któraś z Was? wczesniej wszystkie tego typu maseczki aż ociekały,i płyn którym były nasączone wylewał się z saszetki ta wręcz przeciwnie...
Pełna wersja