jak "zmatowic" błyszczące cienie do powiek

12.06.14, 10:43
Witam i od razu pytam,

dostałam w prezencie paletę cieni do powiek YSL , ktore ogolnie bardzo mi odpowiadają ( idealnie pasujące kolory, konsytencja, trwalosc) ale niestety są w wersji opalizującej

o ile jeszcze ciemne odcienie bez problemu mogę zagospodarowac o tyle jasne tony (np.lighter) w wersji błyszczącej calkowicie mi nie pasują - postarzają i wręcz szpecą, wyglądam jakbym nalożyła jasny brokat na powieki , tak mniej więcej

czy moze któraś z was wie co mozna z tym zrobic ? nie chce wyrzucac bo to przeciez swoje pieniądze kosztowało , czy mozna je jakos "zmatowić" ?
moze jest jakis specyfik do nalozenia juz na te cienie zeby nie zmienial koloru ani odcienia ale usunął, zamaskował tą "migotliwosc"

będę wdzięczna za wszelkei sugestie
    • kasha77 Re: jak "zmatowic" błyszczące cienie do powiek 12.06.14, 11:19
      jedyne co mi przychodzi na myśl,to spróbować nałożyć NA ten cien puder transparentny i to chyba tyle. można by też kupić taki samo kolor (tanszy odpowiednik) ale matowy i próbować je mieszać,może ten matowy by trochę "uspokoił"ten błysk.bo baza pod cienie jedynie podbije te błysk.
      • modzajto11 Re: jak "zmatowic" błyszczące cienie do powiek 31.07.14, 14:14
        A próbowałaś użyć bazy pod cienie? Ja używam bazy z Artdeco, jednak nie do cieni błyszczących. Ona ma za zadanie podbić ich kolor, więc może warto spróbować.
    • znana.jako.ggigus przesadzasz, pewnie nie używasz takich cieni 12.06.14, 13:39
      nałożone jasne cienie w wewn. kąciku ładnie rozświetlają oko, powiększają oczy i zwracają na tę partię twarzy uwagę.
      Znam cienie YSL i nie błyszczą się bardzo.
      Jesteś nieprzyzwyczajona, też tak mam, kiedy zmieniam makijaż:)
      Możesz je przyćmić, biorąc odbornię pudru na palec, a potem przyłożyć go do pomalowanej powieki.
      • mozambique Re: przesadzasz, pewnie nie używasz takich cieni 12.06.14, 14:57
        otóz nie

        juz dawno zauwazylam ze najlpiej rozjasniają oko cienie jasne ( ale nie biale) ale matowe
        mogą byc jedwabne ale matowe , chcialabym aby efekt jasnosci byl mniej wieciej taki
        www.google.pl/search?q=bialy+blyszcz%C4%85cy+cie%C5%84+w+k%C4%85ciku+oka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=YaKZU-rFLYvU4QSMm4CQAw&ved=0CDQQsAQ&biw=1215&bih=754#facrc=_&imgdii=_&imgrc=OHeJuPghYZopdM%253A%3BTCPMsI4FoPCvZM%3Bhttp%253A%252F%252Fi.pinger.pl%252Fpgr222%252F689762d6000a37e14e5f5053%3Bhttp%253A%252F%252Filovemyaddiction.pinger.pl%252Fp%252F1%3B400%3B300
        cien biały i blyszczący drobinkami rozprowadzony w kąciku oka idealnie podkresla np cienie pod oczami , nawet pokryte korektorem , znalazłam , na skórze wygląda to mnei wiecej tak , jak dla mnie koszmar makijażowy
        www.google.pl/search?q=bialy+blyszcz%C4%85cy+cie%C5%84+w+k%C4%85ciku+oka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=YaKZU-rFLYvU4QSMm4CQAw&ved=0CDQQsAQ&biw=1215&bih=754#facrc=_&imgdii=_&imgrc=IIkuyh6TsHuhqM%253A%3BBU-BsWsOPiXQ1M%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.ladymakeup.pl%252Fimg%252Fgal%252F1%252F7%252F2%252F172%252F801-mw800mh800.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.ladymakeup.pl%252Fmakijaz%252Fm-sylwestrowy-rozswietlajacy%252F%3B800%3B800
        makijazysta moiwl ze takich cieni uzywa sie glownie do "modelowania koloru" "rozprowadzania koloru" albo do wyraznych efektów graficznych , na codzien odpada , przynjamniej w moim typie urody

        o jakim pudrze mówisz - sypki ?
        • znana.jako.ggigus możesz też takie cienie jasne 12.06.14, 16:06
          nakładać palcem na sam koniec, lekko przycisnąć do pomalowanej powieki.
          i masz fajny efekt bez widocznego przechodzenia koloru. Takie rozmyte oko.
          Ale jeśli Ci to przeszkadza, to moja prada - po makijażu zanurz palec w pudrze sypkim albo potrzyj leko powierzchnię pudru w kamieniu i lekko przyciśnij powiekę. Delikatnie, ja bym to zrobiła przed tuszowaniem rzęs.
          A jaki masz typ urody, że się niedyskretnie zapytam?
          Pomalowałabym Cię i byś sama zobaczyła, co za cuda można wyprawiać jasnymi cieniami!
          A poza tym już wiem, co siebie kupię na urodziny. Tak, różowe YSL:)
          • znana.jako.ggigus "migotliwość" też (śliczne słowo) 12.06.14, 16:08
            usuniesz pędzelkiem na końcu. Malujesz cieniami i na końcu czystym, opruszonym z innych kolorąw pędzelkiem lekko rozmazujesz cienie na powiece. Raczej nie do nosa:) Delikatne ruchy i masz fajny efekt rozmazanych cieni przechodzących w różne kolory.
          • mozambique Re: możesz też takie cienie jasne 13.06.14, 13:14
            wizazysta keidys okreslil mnei jako "wiosne" w wersji kolorystycznej takiej :

            myszate wlosy koloryzowane na ciemniejsze,takei same brwi i rzęsy, rzadkie i słabe , oczywiscie przyciemniane
            oczy w kolorze zielonego winogrona, łuki brwi cienkie ale bardzo prawidłowo zarysowane (proporcje niemal idealne)
            cera jasna, wrazliwa na slońce , czesto mam rumieńce , zaczerwieniia, cienie pod oczami , dodoatkowo ostuda , musi byc pełen podkład, puder , korektor itp
            usta naturalnie łądnie wykrojone, czerwien warg "zdrowa"
            wyraźne kosci policzkowe, twarz owalna
            rysy twarzy bardzo proporcjonalne , tzw uroda portretowa ale niewyraźna kolorystycznie, miałka, wymaga "podsycenia koloru" bo w wersji saute nie straszę ale zlewam sie z tłem :)


            kiedys wizazysta mnie pomalował - podkłąd odcien sand ( na ogol uzywam numerów 01, 02 z róznych marek , ostatnio Estee Lauder Double Cover ( jelsi dobrze pamietam nazwe) i poszalał z odcieniem kobaltowym na powiekach ,pudrowym rózem na ustach - efekt byl oszałamiający
            za to w tzw ciepłych kolorach jesieni - wyglądam na starszą niz jestem , o dziwo cieple brązy nie podkreslają zieleni oczu ale ją "duszą" , odcienie koralowe, złote, ochry, brązy dodają mi z 10 lat
            za to mocne zimne kontrasty , nawet czern, śliwka, ciemny zimny róż, morski itp o dziwo odświeżają

            jesli to coc wyjasnilo to bardzo sie cieszę
            • znana.jako.ggigus tez jestem wiosna i torche latem 13.06.14, 14:37
              chociaz mam ciemme oczy i chetnie stosuje jasne cienie do kacika oczu.
              Ale ja nie mam urody portetowej - sliczny opis, bez ironiii!! - tylko duzy nos, wiec musze jakos proporcje twarzy odtworzyc.

              Otworz sie na jasne cienie. Polecam z dowsiadczenia! Cieple brazy mi tez nie pasuja, wygladam blado i mam tez rumieniec naturalny.
            • enith Re: możesz też takie cienie jasne 13.06.14, 18:44
              Interesujące. Opisałaś mój typ urody (z wyjątkiem koloru oczu, które u mnie są brązowo-szare i kształtu twarzy, moja jest bardziej okrągła) i nikt nigdy nie miał wątpliwości, że jestem klasycznym Latem. Bez makijażu również jestem "rozmyta". Dobrze mi w chłodnych pastelach i kolorach przypudrowanych (makijaż, strój), a kolory ciepłe w większości postarzają i/lub podkreślają każdą niedoskonałość skóry. Pamiętam, jak za młodu zaszalałam z rudym kolorem na włosach i wyglądałam po farbowaniu, jakbym była chora. Porcelanowa cera zrobiła się w kombinacji z nowym kolorem woskowa, każdziuteńkie naszynko wybiło na twarz, to samo z cieniami pod oczami. Koszmar!
              Co do perłowych cieni, to próbowałabym albo kłaść na nie puder albo jak najbardziej matowy cień nude. Zgadzam się, że wszelkie brokatowe/perłowe cienie słabo nadają się na dzień.
              • znana.jako.ggigus perlowe cienie to nie sa brokatowe 13.06.14, 18:55
                - na pewno nie wszystkie. YSL na pewno nie.
                • enith Re: perlowe cienie to nie sa brokatowe 13.06.14, 19:21
                  Nie napisałam nigdzie, że perłowe to brokatowe.

                  Brokatowe cienie zdecydowanie łatwiej zmatowić, bo drobinki da się usunąć pędzelkiem poprzez blendowanie. Perłowe cienie dużo trudniej zmatowić, chyba tylko nałożenie na nie innego mocno matowego produktu wchodzi w grę.
                  • znana.jako.ggigus masz jak widac, inne podejscie do blysku i 31.07.14, 18:07
                    brokatu w kaciku oka.
              • mozambique Re: możesz też takie cienie jasne 15.06.14, 10:52
                tez ciekawe = bo miałam dość dlugi okres rudości w swoim zyciu ale to byl pozne liceum i czasy studenckie , wygladalam wtedy OK ale uroda wtedy a teraz ( mam 40lat) różnią się jednak, przede wszystkim cera stala się mocno problematyczna i teraz z kolorem np. tycjanowym już bym nie zaryzykowala choć obiektywnie podoba mi się szalenie

                a co sądzisz o lekko rozjasnoiniyh odcieniach , cos w kierunku miodowego blondu ?
                bo wszędzie mówią ze w srednim wieku rozjaśnione wlosy bardzo odmładzają ale czy przy naszym typie urody to nie bedzie strzał w kolano? bo jednak rozjaśnienia włosów szybko się nie cofnie bez uszkodzen łusek a wlosy mam rzadkei i slabe i wolalabym nie ryzykować w ciemno
                • enith Re: możesz też takie cienie jasne 15.06.14, 12:35
                  > a co sądzisz o lekko rozjasnoiniyh odcieniach , cos w kierunku miodowego blondu...
                  > czy przy naszym typie urody to nie bedzie strzał w kolano? bo jednak rozjaśnienia
                  > włosów szybko się nie cofnie bez uszkodzen łusek a wlosy mam rzadkei i slabe
                  > i wolalabym nie ryzykować w ciemno

                  Mój naturalny kolor włosów to ciemny bardzo popielaty brąz, powiedzmy na poziomie między 6 a 7. Kolory ciepłe, w tym blond miodowy, nie pasują mi w ogóle. Farbuję właściwie wyłącznie na odcienie chłodne (popiele) lub neutralne (beże). I trzymam zwykle na poziomie od 5 do maksymalnie 8, bo podobnie jak ty, włosy mam cieniuteńkie i wytrawienie ich oksydantem do poziomu jaśniejszego blondu nie wchodzi raczej w grę. Jeszcze dekadę temu robiłam regularnie pasemka u dobrego fryzjera (bardzo chłodny blond na poziomie 10), co dwa mniej więcej miesiące. Efekt był taki, że po czterech latach włosy tak się wydelikaciły, że musiałam je obciąć na bardzo krótko, co mi w ogóle nie pasowało.
                  Jeśli masz włosy ciemniejsze, niż ciemny blond, nie ryzykowałabym z rozjaśnianiem do miodowego blondu, właśnie ze względu na potencjalne uszkodzenia. Nie zawadziłoby jednak spytać jakiegoś poleconego fryzjera, bo farbowanie włosów ta cała potężna dziedzina, w dodatku szybko rozwijająca się. A włosy jaśniejsze w dojrzałym wieku faktycznie odmładzają wizualnie :-)
                  • znana.jako.ggigus tez mam cienkie, zlosliwe wlosy, ale 31.07.14, 18:11
                    farbowanie znosza dobrze. Farbowanie nie moze przezdzic wlosow, bo to sie farbuje, jest martwe. Dlatego trudno wlos odzywic.
                    Mozesz sprobowac jakas inna forme odzywki, ja np. probowalam olejowania i to nie dzala, zmywam 3-4 razy i wlosy sa tluste. U mnie dziala odzywka chlapnieta na wlosy i trzymana przed myciem - godzine albo i cala noc. Ponado tkiedy sama farbuje odrosty, nie uzywam odzywki zawartej w farbie, a zmywam szamponem i nakladam moja, tez fryzjerska odzywke. Te odzywke z farby biore za 3-4 tyg., bo ta speclajna odzywka zamyka luski wlosow. Ze wlosy sa martwe, nie dziala to dlugo, ale...
Pełna wersja