Gość: Szo
IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl
25.08.04, 10:00
ciekawa jestem jaki macie stosunek do swojej kosmetyczki, fryzjerki, pani od
pazurkow? ja sama jestem gadula i lubie sobie pokonwersowac podczas zabiegow
pieknosciowych ale zauwazylam, ze niektore panie maja totalny brak wyczucia i
zbytnio spoufalaja sie z klientkami a zdarza sie rowniez ze wykorzystuja
uzyskane informacje np. do podbijania ceny uslugi.
przyklad: bardzo spieszylam sie do fryzjerki wiec musialam skorzystac z
podwiezenie przez mojego chlopaka, ktory podwiozl mnie po same drzwi salonu,
fryzjerka akurat byla na zewnatrz i rozmawiala przez komorke - uwaznie
zlustrowala nowy samochod mojego faceta - na koniec...rachunek byl o 30 zl
wiekszy niz normalnie za te sama usluge.
druga sytuacja: podczas zabiegow regeneracji wlosa, ktore trwaja ok. 1 godz.
rozmawialysmy z myjaca mi glowe dziewczyna o roznych sprawach, m.in. pytala
mnie gdzie spedzam urlop - powiedzialam jej wiec. po regeneracji chcialam
kupic specjalny szampon ochraniajacy wlosy przed sloncem, ktory dzien
wczesniej kupila i polecila mi kumpelka - podala mi szampon i cene wyzsza o
20% od prawdziwej - mysle, ze uznala ze skoro stac mnie na drozsze wczasy to
i na drozszy szampon :-)
mialyscie kiedys takie akcje??