Gość: kasssia
IP: *.sosnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
25.08.04, 17:40
cera, cera i jeszcze raz cera!
z pryszczami sobie jeszcze rade, ale wągry! to już masakra. mam ich pełno-na
policzkach, na brodzie, i najwięcej na nosie:(
robie sobie parówki, i później wyciskam, ale mam takie wrażenie, że od tego
wyciskania wokół nosa zrobił mi sie brzydszy:/
pije zieloną herbate, ale ona pomaga tylko na pryszcze-drożdże też.
a wągry jak są tak były i przybywają koloniami.
na wizyte u kosmetyczki nie ma mowy-u mnie w dzielnicy jest to piekielnie
drogie.
a pilingi? raz miałam taki żel z pilingiem 20? nie wiem jak sie nazywał-ale
nic nie pomógł, przynajmniej zmian nie widziałam.
może powinnam kupić jakąś szczoteczke do twarzy? no nie wiem co mam robić...
nie chce mieć tych czarnych punkcików-wygląda to okropnie-i źle sie czuje.
pomóżcie.