Gość: Domena
IP: *.dominet.pl / 62.29.253.*
31.08.04, 12:25
W listopadzie 2003 odszedł odemnie mąż, na początku byłam silna nie
poddawałam się ale któregoś razu powiedziałam mam tego dość nie miałam siły
walczyć, moja 4-letnia córeczka na tym ucierpiała krzyczałam na nią
bezpodstawnie . Pomogli mi w ''podniesieniu '' się z dołka rodzice, brat i
moja ukochana koleżanka, serdecznie ją pozdrawiam i dziękuję
ps dziewczyny życzę Wam w złych chwilach żebyście miały takie koło siebie os,
niby jesteśmy silni, a tak naprawdę słabi