nigolla
05.09.14, 09:08
Czy każda z Was uważa, że jest elegancką i zadbaną kobitką i właściwie to wcale nie czuć, że palicie? Myjecie zęby, żujecie gumy, psikacie się perfumami i nic nie czuć? Że używacie dobrych kremów i nie tworzy Wam się "cmok" zmarszczkowy wokół ust? Że nie widać szarej cery? Jakie jeszcze triki urodowe stosujecie, żeby zamaskować skutki palenia?
Najgorszy u palących kobiet jest SMRÓD. Siedzę w pracy obok koleżanki, która co godzinkę-dwie wyjdzie sobie na fajkę. Wraca śmierdząc jak popielniczka, czuć jak wydycha przesiąknięte smołą powietrze. Zamurowało mnie, jak wczoraj przy obiedzie gadaliśmy w całej grupie o fajkach i o ich smrodzie i ona powiedziała, że jak się żuje gumy i perfumuje to nie czuć, wszystko zależy od stopnia zadbania kobiety. Ona uważa, że od niej nie czuć.
Czuć drogie panie, czuć jak cholera jasna. Nawet pod Alienem czy Chanel.