fluid la roche posay

11.03.15, 10:12
Kupiłam sabie DROGI kosmetyk z tej firmy jak na moją kieszeń i trochę się podłamałam.
Mam cerę trądzikową z zaczerwienieniami - trądzik różowaty posterydowy prawdopodobnie( świeża sprawa)
Szukam kosmetyków do pielęgnacji: (avena, bioderma - może coś tańszego itp)
- żel do mycia twarzy,
- krem nawilżający/i jednocześnie bądz nie kojący i maskujący zaczerwnienia.
- puder, podkład fluid.
( Chętnie przyjmę rady)

Polecono mi firmę j/w. Zakupiłam z niej na razie Toleriane teint correcteur de teint fluide i za nic w świecie nie mogę tego rozprowadził dobrze. No widac każdą niedoskonałość. Mam suchą skórę wiec to jakaś masakra.
Do tej pory stosowałam fluid z lumene ale już nie mogę i nie przypominam sobie żeby się tak źle rozprowadzał jakikolwiek mój fluid. No poza tym z bazarku z 5 zeta, który kupiłam w gimnazjum. Pozostawiał identyczne smugi.
A że podkład ma niewiele odcieni a ja blada jak ściana to nie wgląda to dobrze.
Pod kremem fluid jest dosłownie ruchmy( ruchome piaski)
Ma któraś ten kosmetyk? Jak to rozprowadzacie? Fluid się jakoś specjanie nakłada Wydaje mi sie że lepiej wygląda jak się wklepie a jak sie rozsmarowuje na wszystkie strony świata to jakaś masakra..
Robiłam próbę odcieni na dłoni i tak fluid wyglądał super.
Na ulotce mam 3 kroki. Jakaś kredka, podejrzewam korektor, potem puder oczywiście tej firmy a na końcu fluid...noo na pewno...

Jak sobie radzicie z tym fluidem?
    • olgam8 Re: fluid la roche posay 11.03.15, 11:50
      Też mam trądzik różowaty, skórę, która większości kosmetyków nie toleruje, jest sucha itd. itp. Kilka informacji ode mnie, może coś Ci się przyda. Ale dobór kosmetyków do trudnej cery to droga przez mękę metodą prób i błędów. Do mycia twarzy polecam nawilżającą piankę Decubal i żel do suchej skóry Fitomed. Moja skóra dobrze je toleruje. Odkąd mam problemy z trądzikiem różowatym nie mogę używać płynów micelarnych i ich nie polecam. Dobre (ale dosyć drogie) jest mleczko Uriage Roseliane, przyjemnie chłodzi.
      Jeśli chodzi o podstawowy krem nawilżający to używam taniego Alantanu (Alantan dermoline lekki krem nawilżający), lubię też ich krem półtłusty. Czasem używam kremu Uriage z serii Roseliane, teraz testuję krem Pharmaceris R na noc, ale to wszystko musisz sprawdzić na sobie, najlepiej zdobyć próbki. Nie lubię kosmetyków Iwostin z serii Rosacin, właśnie do skóry z trądzikiem różowatym, strasznie wysuszają skórę, zero nawilżenia.
      Nie wiem, co miałaś na myśli, pisząc "pod kremem fluid jest dosłownie ruchomy". Najpierw nakładasz fluid, a potem krem?
      Używam podkładu, o który pytasz, ale nie codziennie. To jest trudny podkład. W ulotce, o której wspominasz, jest pokazane, żeby użyć korektora, a później podkładu. Ten rysunek z pudełkiem i nakładaniem gąbeczką jest o podkładzie w kompakcie. Albo kompakt albo fluid. Ale to nieważne. Ten podkład świetnie kryje, więc używam go, kiedy spodziewam się "buraka" na twarzy (stres, długi dzień poza domem itd). Najważniejsze to nauczyć się nakładać odpowiednią ilość, bo tego podkładu wystarczy bardzo niewiele na całą twarz. No i twarz musi być dobrze nawilżona, bo on podkreśla wszystko. Używam go od czasu do czasu, naprawdę dobrze kryje, ale nie jest to "naturalny", lekki makijaż. Odkryłam, że na co dzień wystarcza mi krem BB matujący Eveline (nie lubię tej firmy, ale ten kosmetyk jest ok) nałożony na krem nawilżający i przypudrowany pudrem bambusowym (mocno matuje, ale po jakichś 30 minutach wygląda już ok). Powodzenia.
      • matematryczka00 Re: fluid la roche posay 11.03.15, 12:43
        Wow wielkie dzięki za odpowiedź.
        Zaczne od tego, że dermatolog poleciła mi 4 firmy do testowania: Avene, Bioderma, La roche i Iwostin.
        - Z iwostinu miałam krem rozjaśniajacy chyba do cery naczynkowej a potem pomyliłam i kupiłam zwykły. Oba zajebiście rozjaśniały twarz i ujednolicały kolor skóry, dodając jej blasku ale bez nawilażania dużego. Niestety po kilku dniach moja skóra powiedziała mu dość: krosteczkami, zaczerwienieniem i innym syfem. Wiec u mnie odpada. Nie zamierzam też testować serii specjalnie przeznaczonej do trądziku różowatego. Jakoś nie mam ochoty.

        Idąc dalej moja skóra w ciężkim czasie nienawidziła nawilżenia. Gdzieś kiedyś wyczytałam na obcojęzycznej stronie, że skóra z TR powinna być rzadko nawilżana. A jak już to powierzchwnie. Nie wiem ile w tym prawdy ale Odstawiłam kremy i jechałam na wodzie. Ciężko było. Skóra na czole była sucha ale w końcu moja skóra odbiła się od dna i jakoś sama zaczęła sobie radzić a wszystkie zmiany zniknęły. Dermatolog nowa, do której poszła na moje: mam coś na twarzy, zapytała: - " GDZIE???"
        Nie trwało to długo za sprawą fluidu z BB Astora, do którego wróciłam bo..w końcu nic nie mam na twarzy :P Lumene też raczej odpada, choć wczoraj nałożyłam na połówkę twarzy i nawet nic się nie działo.
        Jeśli chodzi o mycie i w ogóle pilegnacje chce pozostać przy niewielkiej ilości kosmetyków - używam teraz żelu z Physiogel ( hipoalergiczny) jest ok ale chciałabym mieć alternatywę.
        Do nawilżania mam Elo bazę - toleruję wiec parcia wielkiego nie mam ale też chciałbym mieć tanią alternatywę. Fitomed i Alantan mnie zainteresował, poczytam o nim trochę i w miarę możliwości przetestuję.
        BB eweline stosowany samodzielnie bez pudru ujednolica kolor skóry?? Nie ukrywam że interesuje mnie delikatny podkład. Wystarczy mi efekt ujednolicenia koloru skóry, delikatnego pokrycia zaczerwienień może lekki efekt rozjaśniający dlatego też fluid z la roche chyba jest nie dla mnie. Nie powiem bo krycie ma dobre. I jest wydajny, to też zauważyłam. Z daleka wygląda super. Ale z bliska to koszmar. No ja mam własnie dość suchą skórę i wszystko widać. A z kremem bo był eksperyment. Po prostu zmyłam twarz żelem. Nawilżyłam kremem, odczekałam i nałożyłam. Jak dotknęłam twarzy to fluid po prostu się przesuwał. Za dużo zachodu jak dla mnie i troszkę za ciemny. Szkoda, bo trochę kosztuje a to poszukiwanie to nie tylko kupa wysiłku ale i pieniędzy a próbki dostać to jakaś męka przynajmniej u mnie.
        Miałaś może do czynienia z fluidem z Avene? Podobne z konsystencji i trudności nakładania?
        • olgam8 Re: fluid la roche posay 11.03.15, 13:13
          Nie, fluidu Avene nie testowałam. Nie kupuję kosmetyków Avene, bo z tych aptecznych, które wymieniłaś, są najdroższe, a ich działanie nie jest lepsze niż pozostałych. Prawie każdy dermatolog poleci La Roche, Avene i Biodermę, zwłaszcza jeśli te firmy o niego dbają, no i tak jest też najłatwiej. Dlatego trzeba samemu testować, coś z tych firm kupować, jeśli działa, szukać zamienników.
          Fitomed i Alantan są tanie, więc na testowaniu wiele nie stracisz. Alantan jest w małej tubce, lekki, bez zapachu, jak nie do twarzy, to do rąk zużyjesz.
          Używam jeszcze podkładu Vichy Aera Teint Pure. Jego wadą jest to, że strasznie śmierdzi alkoholem, wylewam na dłoń i czekam chwilę przed nałożeniem na twarz. Ale kolor jest ładny, jasny i podkład dużo lżejszy od La Roche. Krem BB Eveline (matujący 8 w 1) u mnie się sprawdza (najpierw nawilżam Alantanem), działa właśnie jak lekki podkład i o ile nie mam właśnie wielkiego rumienia, to wystarczająco ujednolica. Czasem stosuję bez pudru, ale mój nos ma tendencje do błyszczenia. A krem BB z La Roche to jakiś koszmar, wyrzuciłam go.
          Z moich doświadczeń wynika, że skóra z trądzikiem różowatym nie lubi przede wszystkim pocierania, więc trzeba myć delikatnie, łagodne środki do mycia, rozprowadzać rękami, ja osuszam ręcznikiem papierowym przykładanym do twarzy. Moja twarz musi być nawilżona, bo inaczej skóra jest ściągnięta, zaczyna piec i szczypać i rumień gotowy. Dlatego lubię Alantan: nawilża, ale jest lekki i nie pachnie.
          Kremy Iwostin na mnie nie działają tzn. żaden nie nawilża.
          • matematryczka00 Re: fluid la roche posay 11.03.15, 13:50
            No a ja się łudziłam że polecają je bo są najlepsze...tzn dermatolog nr 1 ogólnie poleciła mi kosmetyki z niższej półki ( ivostin do cery naczynkowej za 30 zeta to jeszcze nie majątek) za elo bazę płacę 20 z hakiem a za physiogel 28. Może do niej wrócę..
            Z moim tekstowaniem to jest tak że przed TR moja skóra ogólnie nie lubiła kosmetyków. Im więcej kosmetyków tym więcej wyprysków. Wiec była woda, krem nivea i czasem fluid BB Astor i cera była idealna.. A teraz jak wiadomo gorzej.
            Alantan wypróbuje bo teraz czasem ratuję się zasypką Z Alantana nie wiedziałam że mają kremy. I faktycznie taniocha.
            Dzięki za nazwy "podkładów". Wypóbuję. Kupujesz je w drogerii ?
            No moja twarz też fatalnie raguje na pocieranie, Najlepiej szybko wklepać i zostawić ją w spokoju. Miałam taką fajną cerę ostatnio i to wczorajsze testowanie La roche - zmywanie, wcieranie w nowej formie i dziś jest zaczerwieniona. Zostawię ten fluid do zatuszowania ewentualnych zaczerwienień wokół skrzydełek nosa albo jakiś wyprysków - prowizoryczny korektor albo oddam ciotce z TR może jej się spr.
            Wodę, żel i krem zostawiam do wchłonięcia, nie dotykam twarzy po wtarciu.

            A jeszcze tak przy okazji.
            - Miałaś może coś do czynienia z laserem? Ja się waham czy by sobie nie pozamykać naczynek laserowo chociaż koło nosa bo tam są mega widoczne ale boje się że się zaraz otworzą i to w gorszej wersji.
            - No i pytanie: co używać na zimno i mróz? Może nieaktualne teraz ale na przyszłość. Miałam straszny problem z twarzą na zimnie i mrozie i nie bardzo wiedziałam jak się ratować.
            • olgam8 Re: fluid la roche posay 11.03.15, 17:51
              Nie robiłam jeszcze żadnych zabiegów laserowych, na razie nie planuję, ale daj znać, jeśli się zdecydujesz, ciekawa jestem efektów.
              Moja skóra nie lubi mrozu, ale nie lubi też ostrego słońca, więc zima i lato są ciężkie. Nie mam dobrego patentu na zimę, ciągle szukam. Jedyne co mogę polecić: krem w bogatszej wersji (czyli te apteczne w wersji "riche", jeśli któryś podpasuje lub znalezienie półtłustego, który jest ok) i niestety makijaż. Ja zanim zaczęły się problemy z trądzikiem różowatym, rzadko się malowałam, umyta, nawilżona i jasna skóra wyglądała wystarczająco dobrze. No ale odkąd stałam się rumiana, to maluję się częściej, nie tylko po to, żeby ukryć zaczerwienienia. W zimie makijaż to dodatkowa warstwa ochronna, więc nakładam krem, podkład i puder. Smarowałam nawet policzki wazeliną, ale to jak było naprawdę zimno i miałam spędzić na zewnątrz dłużej niż "5 minut przelotem". A używasz filtrów? Ochrona przed słońcem jest ważna, ale znalezienie dobrego kremu z filtrem to kolejne trudne zadanie. I jeśli chodzi o kremy na zimę, znowu nie polecam Iwostinu, niestety, a konkretnie kremu Emolium na wiatr i mróz. Okropnie mnie podrażnił, miałam bordowe, piekące policzki, nie mogłam złagodzić rumienia.
              Wszystkie kosmetyki apteczne kupuję w aptekach internetowych, bo ceny są o wiele niższe niż w stacjonarnych.
              • matematryczka00 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 17:51
                Dam znać ale mam trochę stracha bo jakoś podejrzana wydaje mi się cena u mojej dosyć ekscentrycznej pani dermatolog - 100 zł za calą twarz. I nie wiem czy gdzie indziej to zdzierstwo czy ona na jakiś beznadziejnym laserze działa. Nie chcałabym leczyć skóry jeszcze po nieudolnym zabiegu.
                No ja " przed" zawsze miałam lekki fluid BB, miał filtry i zapewniał ochronę i w zimie i w lecie.
                Teraz często chodzę bez niczego dosłownie. I różnie bywa.
                W zimie to sobie jak pisałam kompletnie nie radze bo z makijażem źle gdyż nie znalazałam dla siebie dobrych patentów a bez też źle.
                W lecie odkąd mam zmiany, też chodziłam bez niczego. Unikałam dużego słońca, zresztą pracę kończyłam około 15 wiec nie było problemu. Codziennie chodziłam w słoneczne dni między 16- 19 na spacery nie unikałam słońca, na twarzy nie miałam żadnych środków, nawet filtru i nic mi nie było, nawet zaczerwienienie po pracy znikało. Ale to było w Niemczech. Raz przed 15 siedziałam na słońcu i mnie mocno twarz piekła ale okazało się że się opaliłam i zbrązowiałam jedynie. Nie wiem jak będzie tegorocznego lata w PL.
                Mam do testowania anthelios xl z woda termalna z bajkalianą SPF 50 - la roche posay. Nowość. Zobaczymy.
    • enith Re: fluid la roche posay 11.03.15, 19:55
      Mam początki TR i mam takie dni, że każdy podkład płynny, a używam na zmianę trzech czy czterech, wygląda na twarzy okropnie, tworzy smugi, chce się warzyć. Kiedyś w przypływie desperacji wygrzebałam swoją starą kolekcję minerałów i to był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że pięknie pokrył czerwone policzki i nos, to do końca dnia złagodził mi zapalenie i po demakijażu z radością patrzyłam na bledszą buzię. Teraz więc w gorsze dni nakładam podkład mineralny, a płynne zostawiam na lepsze dni, gdy nie mam tyle do korekcji.
      Co do fluidu to wklepany zawsze będzie wyglądać lepiej, niż wtarty. Ja w tym celu używam zwilżonej wodą termalną płaskiej gąbeczki. Tak nałożony podkład płynny wygląda u mnie najlepiej i najdłużej się trzyma.
      • b-b1 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 09:04
        Do mycia twarzy płyn micelarny bioderma sesnibio, albo svr provegol, jako krem nawilżający na dzień -cetaphil, na noc Avene cicabio, podkłady-z tańszych revlon colorstay, bourjois perfect 123, z droższych-clinique, albo mac- używasz jak chcesz-delikatniejszy efekt bez maski będzie po nałożeniu palcami, mocniejszy nakładając pędzlem (np Hakuro H50), albo gąbeczką.
        Korektor najlepszy jaki się u mnie sprawdził to catrice w pudełeczku-nie ma płynnej postaci, tylko cięższą i doskonale kryje.
        • olgam8 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 10:23
          Enith, mogłabyś polecić jakiś podkład mineralny? Ja już wielokrotnie przymierzałam się do minerałów, ale nie mogę przebrnąć przez wielość produktów i opinii, za każdym razem rezygnuję, bo nie wiem, co wybrać. Możesz napisać, czego używasz?
          Płynu micelarnego Biodermy używałam przed pojawieniem się problemów z TR, teraz wszystkie micele odpadają, palą żywym ogniem, nie mogę ich używać. No i trzeba je nałożyć na wacik i przetrzeć skórę, a to u mnie już nie przejdzie. Cetaphil lubię, ale nie ten MD, on zostawia jakąś gumowatą powłokę na mojej skórze, lubię Cetaphil PS Lipoaktywny, dobrze nawilża.
          • b-b1 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 10:32
            U mnie woda pali ogniem :D niezależnie czy sama, czy z czymkolwiek innym.
          • enith Re: fluid la roche posay 12.03.15, 14:02
            olgam8 napisała:

            > Enith, mogłabyś polecić jakiś podkład mineralny? Ja już wielokrotnie przymierza
            > łam się do minerałów, ale nie mogę przebrnąć przez wielość produktów i opinii,
            > za każdym razem rezygnuję, bo nie wiem, co wybrać...

            Z poleceniem będzie trudno. Mieszkam w USA i nie wiem, czy minerały, które stosuję są w Polsce dostępne. Swego czasu kupiłam chyba z pięć różnych podkładów z Everyday Minerals (różne odcienie, różne wykończenia), poużywałam i odstawiłam, bo miałam wrażenie, że wysuszają mi skórę. Wróciłam do nich niedawno, właśnie w akcie desperacji, gdy mój ukochany podkład płynny zwyczajnie zwarzył się na mojej rozgrzanej do czerwoności buzi. Wiem, że na wizaz.pl jest cały wątek nt. tej konkretnej firmy i dziewczyny skrzykują się na większe zakupy online w USA, ale uważam, że w Polsce też znajdziesz dla siebie produkt, to kwestia przełamania się i rozpoczęcia poszukiwań. Minerały są popularne, wiele firm je robi, warto poszukać takich, które mają małą ilość składników, bo wtedy ryzyko podrażnienia i tak już wrażliwej cery jest niższe.
            • olgam8 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 14:28
              Mieszkałam w Stanach kilka lat i moja skóra była wtedy w bardzo dobrym stanie, klimat jej pasował (temperatury, wilgotność). Teraz spędzam tam około miesiąca w roku, mój mąż niedługo się wybiera, więc zakupy w USA nie są wielkim problemem, ale chyba nie ma to sensu. Muszę znaleźć coś, co jest dostępne w PL, co mogę kupić w każdej chwili. Z ciekawości zapytam: czy leczysz się u dermatologa? Ciekawa jestem, czy dermatolodzy w Stanach przepisują coś poza metronizadolem na TR.
              • enith Re: fluid la roche posay 12.03.15, 14:55
                Nie leczę się w tej chwili. Po wyprowadzce do USA stan mojej skóry niesamowicie się polepszył. Poza lekkim rumieniem na policzkach i okazjonalnym ostrym zaczerwienieniem, zazwyczaj po porannym prysznicu, nie mam kłopotów z cerą. Złagodniało też moje współistniejące z TR ŁZS. Ten klimat (umiarkowany wilgotny) po prostu bardzo mi służy. Moja znajoma z TR bierze antybiotyki, stosuje kwas azelainowy, zahaczyla chyba nawet o izotretynoinę, ale ma masę współistniejących chorób autoimmunologicznych, a ja nie chciałam dopytywać o szczegóły.
                Generalnie TR i ŁZS są niesamowicie upierdliwe i każdy, kto na to cierpi wie, jak ważna jest odpowiednia pielęgnacja, dieta, styl życia. U mnie zaostrzenia obu schorzeń obserowałam w okresie największych stresów (typu rozpad związku, końcówka studiów, kłopoty rodzinne). Staram się więc żyć bezstresowo (haha), jem dużo ryb morskich, unikam słońca (co w moim klimacie trudne nie jest, pada tu 9 miesięcy w roku), znalazłam hobby, które mnie cudownie relaksuje i jakoś daję radę :-)
                • olgam8 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 15:06
                  Coś mi w Twoim opisie "pachnie" miejscem, w którym ja mieszkałam, a było to Seattle (WA). Blisko? A może i daleko, bo to w końcu wielki kraj. I właśnie tam moja skóra cudownie się uspokaja, a rumień mam tylko "na własne życzenie" np po ostrym tajskim żarciu.
                  • enith Re: fluid la roche posay 12.03.15, 16:09
                    Seattle, Seattle, a jakże :-)
                    Ja też mam rumień często na własne życzenie, jak pojem sobie rzeczy, których nie powinnam albo skuszę się na nowy, nieznany kosmetyk. Jeśli się pilnuję, wszystko jest w porządku.
                    • olgam8 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 16:24
                      No i tak zostałyśmy współautorkami pracy (prawie)naukowej o dobroczynnym wpływie klimatu zachodniej części stanu Waszyngton na skórę z trądzikiem różowatym. Firmę zakładaj, jakieś sanatorium dla pacjentów z TR, wszystkie rumiane kobiety się zjadą :) No ale nie wypada zaśmiecać autorce wątku. Pozdrawiam
                      • matematryczka00 Re: fluid la roche posay 12.03.15, 17:54
                        Jak dla mnie możecie zaśmiecać do woli :)
                        • olgam8 Re: fluid la roche posay 16.03.15, 19:25
                          Moja skóra ma dzisiaj gorszy dzień, nawet nie rumień, ale jest sucha. Alantan nie wystarczył, poprawiłam Cetaphilem (PS lipoaktywny) i przypomniałam sobie o tym wątku. Warto mieć kilka sprawdzonych produktów. Muszę się zdecydować na któreś minerały.
                          Co do zabiegu laserowego: cena, którą podałaś, jest naprawdę niska. Dowiedz się, jakiego lasera używa Twój dermatolog i poczytaj później o tym. Jak wiadomo bardzo niska cena wywołuje podejrzliwość, czasem słusznie, czasem nie, ale twarzą lepiej nie ryzykować. Albo to super cena, albo kiepski zabieg. Dowiedz się, ile możesz, zanim się zdecydujesz. Sprawdziłam z ciekawości cennik na stronach internetowych dwóch klinik, w których kiedyś coś robiłam. W jednym jest napisane "usuwanie rumienia (trądzik różowaty) - od 500zł, w drugim "laser fraksyjny Co2: nos (w terapii TR) 800-1500zł, cała twarz od 1800zł". To oczywiście zależy też od tego, gdzie mieszkasz, ale jaki konkretnie zabieg ma kosztować 100zł?
                          • enith Re: fluid la roche posay 16.03.15, 20:01
                            > Warto mieć kilka sprawdzonych produktów.

                            Zgadzam się w 100 procentach. Ja mam tak, że jeśli trzy, cztery razy pod rząd użyję jednego kosmetyku (zwłaszcza w przypadku szamponów) to mam nawrót ŁZS. Więc rotuję szampony co drugi dzień. Mam chyba z pięć takich stałych, sprawdzonych i tych się trzymam. Z kremami do twarzy mam podobnie, choć może nie do tego stopnia. Z nawilżaczy najłagodniejszy jest dla mnie kwas hialuronowy nakładany pod olejek naturalny w okresie najwięszego przesuszu. Ta kombinacja się dość fajnie sprawdza (olejki to makadamia, arganowy, baobab, a pod oczy z róży rdzawej - rosa mosqueta).
                          • rikol Re: fluid la roche posay 17.03.15, 00:30
                            Bardzo dobra dermatolog, doktor nauk medycznych, robi zabieg laserowy za 300 zł. Także cena nie ma wiele wspólnego z jakością w tym wypadku.
                            • olgam8 Re: fluid la roche posay 17.03.15, 10:07
                              Rikol, napisałam, że niska cena czasem słusznie wywołuje podejrzliwość, a czasem niesłusznie. Czyli może się wiązać z niską jakością (np. starym sprzętem), ale wcale nie musi. Ani ja nie twierdzę, że dermatolog autorki wątku robi kiepski zabieg, ani Ty nie możesz stwierdzić, że na pewno nie. Tego nie wiemy. Cena zabiegu często zależy od rozległości zmian, autorka wątku ma o tyle dobrze, że dermatolog już ją oglądała i podała cenę za zabieg u tej konkretnej pacjentki. Zresztą poziom ogólności jest tutaj zbyt duży, bo żeby porównywać ceny trzeba wiedzieć, jaki zabieg, jakim sprzętem, na jakiej powierzchni twarzy i gdzie. Autorka napisała ogólnie "zabieg na twarz", Ty też napisałaś "zabieg laserowy". A jeśli ta dobra dermatolog, o której wspominasz, przyjmuje w Warszawie, to podaj, proszę, nazwisko. 300zł na zabieg łatwiej wysupłać niż 1800zł.
                          • matematryczka00 Re: fluid la roche posay 17.03.15, 15:28
                            Moja skóra ma tez się gorzej, trochę przez pogodę ( chłodny wiatr, trochę przez testowanie kosmetyków) ale mam wolne wiec mogę eksperymentować, w razie W z łóżka nie wyjdę :)
                            Teraz testuje chyba puder z essence ( nie wiem czy tak się pisze, nałozyłam na twarz i zobaczymy czy zapiecze, słaby jest ale lepszy rydz niż nic) Fluid z la roche chyba powoduje pieczenie. Nie jestem pewna.
                            Co do lasera, nie pytałam jaki, wolałam najpierw próbować zaleczać. Nie wiem czy tylko ja miałabym cenę 100 zł za całą twarz czy inni też. Lekarka jest bardzo tania bo jak to mówi :
                            A) bardziej opłaca się jej przyjmować na NFZ
                            b) wie że choroby skóry szczególnie trądzik leczy się długo i drogo.
                            Bierze 40 zł za pierwszą i 30 za drugą wizytę.
                            Też widziałam cenniki zabiegów laserowych. Uważam ze większość z nich to zdzierstwo szczególnie przy TR bo chyba doskonale wiemy że laser jedynie na jakiś czas daje spokój jednym dłużej innym krócej. Jednak 100 zł za całą twarz to naprawdę zastanawiająca cena...dlatego po zebraniu info na próbę zdecydoałabym się jedynie na zamknięcie kilku naczynek wokół nosa.Gdyby było ok zaryzykowałabym twarz.
                            Ja mieszkam w małej mieścinie i nie wypytywałam dokładnie o co chodzi z tym laserem. Pani dokktor dała mi taką alternatywę mówiąc 100 zł za całą twarz nie wiem jakim laserem, jaką metodą..
                            • olgam8 Re: fluid la roche posay 17.03.15, 16:32
                              No ale to całkiem dobry pomysł, żeby zacząć od zamknięcia kilku pojedynczych naczynek. Przekonasz się, jak znosisz zabieg i jakie efekty. A właśnie w małym mieście jest duża szansa na przyzwoity zabieg w przyzwoitej cenie, bo nie trzeba się dorzucać do czynszu w centrum Wawy :) Niektóre ceny są kosmiczne.
                              A ja testuję krem Eveline CC kompleksowy krem łagodząco-nawilżający. Jest na nim napisane "SOS na zaczerwienienia". Na Wizażu ma dziwne opinie, dziwne w sensie bardzo nierówne, sprzeczne. I tak muszę sama sprawdzić. Krem jest zielony, ale na twarzy zmienia kolor. Trochę szczypał, ale nie spowodował zaczerwienienia. W moim przypadku wymaga nawilżacza najpierw, potem ten CC, który moim zdaniem w ogóle nie nawilża, ale ujednolica i twarz nie jest czerwona, daje takie pudrowe wykończenie. Naprawdę: posmarowałam się kremem, a wyglądam jakbym upudrowała twarz.
                              • patria5 Re: fluid la roche posay 18.03.15, 08:54
                                ja jestem w trakcie serii zabiegów laserowych - miałam już 3 z 5 planowanych, no powiem ze szału nie ma. .. Pani się stara, zmienia głowice, dodatkowo robi mi zamykanie pojedynczych naczynek... czy widzę różnicę? nie za bardzo.... jak się uprę to jest jakaś jaśniejsza smuga w środkowej części policzka, ale na krawedziach ( w okolicy uszu) i na szyli ( mój rumieniec schodzi na szyję) niestety poprawy nie widzę...
    • bgt56yhnnhy65tgb Re: fluid la roche posay 01.04.15, 22:05
      a probowalas nakladac mokkrą gabeczka albo pędzlem?
      • inesca85 Re: fluid la roche posay 20.06.15, 11:34
        Ja uzywam podkladu MAC - Mineralize - mozna kupic on-line z darmowa wysylka do domu. Ma w sobie filtr 15 SPF, i jestem z niego bardzo zadowolona. Do tego na wieczor Masc Rozex, oczywiscie po uprzednio umytej buzi pianka Cetaphil. Na dzien krem z filtrem - dermatolog zalecila mi jeszcze miesieczna kuracje antybiotykowa .. wykupilam antybiotyki ale jeszcze jej nie zaczelam - czy ktoras z was brala antybiotyk na Tradzik rozowaty?
Pełna wersja