pieniadze na kosmetyki-skad?!

IP: 80.50.29.* 21.09.04, 22:51
dziewczyny skad bierzecie pieniadze na kosmetyki? ja jestem studentka..i
srednio u mnie z funduszem, a wiadomo, ze kosmetyki sa drogie (prawda nie
wszystkie, ale wiadomo, ze kupa twarzy malowac nie bede). nie mam pieniedzy
na kosmetyki(odkad studiuje)a jedynymi jakie posiadam sa te ktore kupi mi na
gwiazdke mama (gwazdke czy tam urodziny, niewazne..).dorabiacie jakos czy co??
    • Gość: ??? jak to skąd..??? IP: 213.158.197.* 21.09.04, 22:59
      No przecież w co drugi wtorek miesiąca spadają z nieba...!!!To ty nie
      wiesz..?!?
      • Gość: hehe Re: jak to skąd..??? IP: 80.50.29.* 21.09.04, 23:09
        u mnie to sie dzis z ziemi wytrzesly a nie z nieba spadly...a co drugi wtorek
        to raczej jarmark, a nie kapucha z nieba...
      • Gość: u Re: jak to skąd..??? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:11
        to prawda, ze z kasa ciezko.tez studiuje,trzeba miec pieniadze na zycie i
        liczyc sie z kazda zlotowka:) duzo dziewczyn bazuje na polskich kosmetykach
        Ziai,AA,Dax Cosm. Nie jest to Dior co prawda, ale one sobie chwala a o to chyba
        w tym calym interesie chodzi.pozdrawiam i zycze DUZO KASY!
    • Gość: kk Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! IP: *.jci.com 21.09.04, 23:49
      ja pracowalam (tzn. dawalam korepetycje), a teraz studiuje wieczorem a w dzien
      normalnie pracuje

      ciezko z czasem lecz moge sie utrzymac i kupic sobie co chce/potrzebuje

      choc wlasciwie to nie wiem czy polecac takie rozwiazanie, bo zycie migiem
      ucieka jak sie wraca o 21: do domu :( z drugiej strony na co wolny czas jak
      sie nie ma kasy np. na podroze?
    • mikams75 Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! 22.09.04, 00:47
      ja pracowalam przez cale studia (bylam na dziennych panstwowych) no i
      dostawalam malutkie stypendium z uczelni. Na pewno bylo mnie na mniej stac niz
      teraz, ale bez pracy bym nie skonczyla studiow - pomijajac kwestie kosmetykow -
      ksiazki tez sporo kosztuja.
    • naila Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! 22.09.04, 08:15
      Hymm, ja miałam więcej kasy jak byłam na studiach, niż teraz, gdy pracuję .. a
      może miałam mniejsze wydatki??? Na studiach postarałam się o stypendium, miałam
      też na tyle komfortową sytuację, że nie musiałam płacić za mieszkanie i
      dostawałam od rodziców nieduże kieszonkowe. Wystarczało mi, ale też nie
      kupowałam 'niewiadomoczego' :) Teraz kasy mi brakuje, ale też nie tylko na
      siebie wydaję, a i wydatki zupełnie inne ...

      Ludzie różnie sobie radzą na studiach: prowadzą kursy w firmach, przepisują
      teksty dla wydawnictw, sprzątają po domach lub firmach, myją okna, pilnują
      dzieci wieczorami, dają korepetycje...

      Dużo kasy życzę!
      • Gość: sniegotka Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 22.09.04, 12:24
        Ja na studiach mialam wiecej pieniedzy niz teraz i paradoksalnie - bo studiowalam
        dziennie na panstwowych i pracowalam - wiecej czasu. Kupowalam naprawde drogie
        kosmetyki ktore na marginesie - nie byly warte tych pieniedzy. Dostawalam
        stypendium naukowe (ok. 350-400) i pensje z pracy (bylam sekretarka - tlumaczka).
        Koszty mieszkania byly niewielkie bo dzielilam pokoj z kolezanka - ok. 450 zl. w
        centrum stolicy. O 19.00 bylam juz w domu.
        Teraz pracuje roznie - 10-12 godzin to norma, bywa ze dluzej, nie mam nadgodzin,
        pensja - wydawaloby sie nie taka zla, ale w przeliczeniu na godzine wychodzi
        oplakana :( Mieszkanie ok. 800 zl - a i tak trafila mi sie fucha bo jest duze i
        piekne, bilet miesieczny, telefon - i zostaje na zycie, ktorego i tak prawie nie
        mam. Jak ja z takiej pensji kupuje kosmetyki to juz naprawde nie wiem. Tesknie za
        czasami kiedy studiowalam:((

        • Gość: Sandra Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 22.09.04, 17:26
          Ha!skad ja to znam...moj budzet rozplanowuje sobie juz na miesiac wczesniej,
          wlaczajac kosmetyki, ktore sie juz koncza.
          Polubilam mleczka i toniki ziaja, ktorych zuzywam duuuzo, no i balsamy polskie.
          Makijaz srednia polka, typu bourjois, tylko sypki puder Vipera ;-)
          Za to perfumy i kosmtyki do wlosow musze miec baardzo porzadne i to kosztuje
          mnie najwiecej ;-(
          aby lepiej sobie poradzic, wynajelam wolny pokoj i tak dochodzi mi jeszcze
          szczesliwie do pensji 600zl.
          kiedy wracam pamiecia do ogolniaka, kiedy nie mialam kasy na nic, to sie
          wzdrygam ;-)
          • Gość: Emm Re: pieniadze na kosmetyki-skad?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 21:45
            ja jestem na ostatnim roku studiow dziennych.Tak mam ustawione zajecia , ze
            wyklady zaczynaja sie od 16, a cwiczenia raz w tyg od 14.Wczesniej-od godziny 8
            siedze w pracy.PO wykladach/cwiczeniach wracam do domu(tak gdzies kolo godziny
            21, 22 )-jestem wymeczona na maxa.Ale chyba zdecyduje sie na jeszcze jedna
            prace, bo w sumie nie wymaga duzo czasu a kasy duzo :) Na kosmetyki, ciuchy i
            komorke wydaje prawie wszystko-acha -i jeszcze na imprezy.Raz na jakis czas
            przyoszczedze i wtedy spadam na wakacje-tak, jak pojutrze-uciekam do Egiptu(juz
            sie doczekac nie moge).Zima natomiast narty.W zasadzie to najwiecej wydaje na
            ciuchy i buty, bo lubie -niestety-markowe.Z kosmetykow to mam tak wrazliwa i
            alergiczna cere, ze musze kupowac tylko w aptece.Acha-i na sporty w ciagu roku
            wydaje, typu basen.Ja to nie umiem odkladac pieniedzy-wszystko zaraz rozpirze.
Pełna wersja