sloneczko12
23.09.04, 11:19
Mam przyjaciółkę, która...kłamie, podejrzewam, że to choroba, ale jestem
pewna, że kłamie i lubi się przy tym chwalić. Np. taka sytuacja...Pokazała mi
swoją perfumkę, owszem śliczny zapach itp. powiedziałam Jej o tym, Ona zaś
twierdzi, że kuzyn przywiózł Jej z Hiszpani i kosztowała 215 zł - ja zaś
wdziałam tą ów perfumkę w zwykłym sklepie kosmetycznym i kosztowała 15 zł;
druga sytuacja to zaś taka, że pochwaliła się swoim tuszem do rzęs maybeline -
powiedziała, że kosztował 80 zł, zaś ja z kolei widziałam go za 25 zł. Jak
to możliwe - to ze mną jest coś nie tak czy z Nią? Myślałam, że to moja
przyjaciółka, ale ostatnio coraz częściej zdarza Jej się kłamać, nie wiem
może chce się dowartościować, ale Ja przecież widzę, że to co Ona ma w swojej
kosmetyczce to tandeta a mówi, że kosztowało bagatela. Nie wierzę Jej, po raz
kolejny tracę "przyjaciółkę". Kłamstwo nie popłaca...nie powiedziałam Jej
jakie jest moje zdanie tylko Jej przytakuje, ale ileż można wysłuchiwać
bzdur? Jak Wy postąpiłybyście w takiej sytuacji? Pozdr.