ratunku, praca przy komputerze!

IP: *.radio.com.pl 15.04.02, 12:03
Dziewczyny co stosujecie na twarz zmaltretowana siedzeniem przy komputerze?
Detoksykujecie pewnie i nawilżacie, ale ja też i po pracy czuje się zawsze jak
wymoczek. Cera zaczerwieniona i sucha, mimo siedzenia przed ekranem z
intensywną maseczką nawilżającą. Jest coś cudownego na to czy nie? Może jakiś
dobry krem przeciwrodnikowy?
    • Gość: Krizia Re: ratunku, praca przy komputerze! IP: 195.187.56.* 15.04.02, 15:33
      Ja systematycznie, co kilka godzin, spryskuje twarz kojaca woda termalna Avene.

      Pzdr
      • Gość: Bea Re: ratunku, praca przy komputerze! IP: *.lipno.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 16:20
        Również polecam wodę Avene a także maseczkę Dermiki z serii P (z wyciągiem z
        winogron) - ogranicza zaczerwienienie twarzy, koi i nawilża, redukuje napięcie
        oraz uczucie ściągnięcia.
    • Gość: burak Re: ratunku, praca przy komputerze! IP: 62.8.156.* 26.09.02, 17:30
      Gość portalu: renia napisał(a):

      > Dziewczyny co stosujecie na twarz zmaltretowana siedzeniem przy komputerze?
      > Detoksykujecie pewnie i nawilżacie, ale ja też i po pracy czuje się zawsze jak
      > wymoczek. Cera zaczerwieniona i sucha, mimo siedzenia przed ekranem z
      > intensywną maseczką nawilżającą. Jest coś cudownego na to czy nie? Może jakiś
      > dobry krem przeciwrodnikowy?

      Nie wiedziałem, że promieniowanie monitora tak źle wpływa na cerę.
      Te nowe płaskie, ciekłokrystaliczne monitory też są tak szkodliwe?
      burak
      • Gość: elve Re: ratunku, praca przy komputerze! IP: *.netland.gda.pl 26.09.02, 20:29
        nie martw się, ciekłe krysztayi nic złego nie robią. a do normalnego monitora -
        jak me poprzedniczki - używam avene.
    • preta Re: ratunku, praca przy komputerze! 26.09.02, 20:43
      Na forum "Ogrod" znalazlam bardzo fajny tekscik eksperta o wplywie monitora
      komputera na oczy. Zamieszczam go ponizej - moze was zainteresuje.

      (...)Po pierwsze ekran emituje promieniowanie o bardzo
      krótkiej fali i niewielkim zasięgu do 0,5 metra od ekranu. Maleje ono z
      kwadratem odległości. W w obecnie produkowanych nowoczesnych monitorach
      właściwie nie dochodzi nam do twarzy. Lekkie pole elektromagnetyczne wytwarzają
      też cewki odchylające strumień elektronów rysujących obraz na luminoforze
      ekranu. Jest ono jednak znikome i można je porównać do tego które wywołują
      przewody elektryczne w ścianie gdy włączysz pralkę. To pierwsze promieniowanie
      jest wysyłane do przodu więc aby roślina je „wychwyciła” musiała by stać przed
      ekranem. To drugie nie ma znaczenia. To co naprawdę ma znaczenie i o czym nie
      piszą w pismach to uszkodzenia wzroku spowodowane świeceniem monitora oraz
      wysychaniem rogówki oka. Powierzchnia rogówki jest zwilżana ruchem powiek,
      niestety podczas gapienia się w ekran ruch ten może być nawet 10 razy rzadszy
      niż normalnie co w połączeniu z suchym powietrzem w okolicach nagrzanego
      monitora powoduje wysychanie rogówki. Dlatego w przepisach BHP jest wytyczna ze
      operator komputera ma po godzinie pracy kilka minut wstać i połazić bez celu
      aby oko wróciło do normy. Oczywiście nasi pracodawcy zrzeszeni w związku
      businesmenów mają to gdzieś, tak jak i resztę przepisów chroniących pracownika.
      Dlatego do pracy z komputerem należy kupić sobie specjalne okulary filtrujące
      co bardziej jaskrawe światło oraz regularnie zakraplać do oka sztuczne łzy lub
      specjalny żel o przedłużonym działaniu. Niestosowanie się do tego mimo
      oblepienia komputera zielskiem i tak prowadzi do znacznego osłabienia wzroku i
      podatności np. na stany zapalne spojówek. Najlepsze moim zdaniem są krople
      Artelac i żel do oka Vidisic. Promieniowanie można zmniejszyć kupując monitor
      ciekłokrystaliczny, który obecnie jest już prawie w cenie lampowego, ale i tak
      nie pomoże to naszym oczom.
Pełna wersja