BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC????????

16.04.02, 15:41
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co to znaczy dokładniej dwukolorowy baleyage,
tzn. czy to znaczy że wybieram sobie dwa kolory powiedzmy odcienie blondu i
występują one na przemian na całej mojej głowie przykrywając dotychczasowy
kolor (który jest średnimblondem o rudym połysku po beznadziejnym Open Color).
Jeżeli nie, to jaki baleyage wybrać, zęby zatuszować ten rudomiodowy połysk,
refleks i rozczarowanie spowodowane niepożadanym efektem żelu Open Color?
Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc...
    • Gość: ptasia Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? IP: *.wcp.pl 16.04.02, 15:57
      z tego co wiem balayage nie powinien pokrywać całej głowy/koloru, chyba, że
      jest go za dużo, tzn. masz odrosty i warstwy balayage'u- stare i nowe. Wydaje
      mi się, że a) na nieudany kolor wyjściowy najlepiej położyć farbę, najlepiej u
      fryzjera, która byłaby zbliżona do Twojego własnego koloru włosów i dop. na tym
      eksperymentować, b) radziłabym naprawdę pójść do dobrego fryzjera i tam
      poprosić o radę. Sądzę (tj. sama widziałam taką sytuację), że fryzjer może
      odmówić położenia balayage'u na nieudaną farbę. samemu radziłabym nie
      eksperymentować, widziałam koleżankę z włosami pomarańczowo-różowymi.
      • minnie Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? 17.04.02, 09:01
        Nie, oczywiscie, ze teraz już nie chcę sama eksperymentować. Potrzebny mi
        naprawdę dobry fryzjer. Wybiorę się chyba do tej p. Dorotki na ul. Bohdanowicza
        3, którą dziewczyny tak polecają albo do tego Matrixa przy Wołoskiej. Nie
        jestem tylko pewna czy ową "znielubioną" przeze mnie rudość da się zatuszować
        baleyagem w naturalny sposób...
        • Gość: koralik Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? IP: 195.95.19.* 17.04.02, 09:14
          Mialam ten sam problem po L'Oreal Feria. Zrobilam sie rudo-sloneczno-zlota, co
          wygladalo koszmarnie. Dojazd do fryzjera nie zajal mi wiecej niz 1godz.
          Poplakalam sie prawie u tej fryzjerki, a ona widzac moja desperacje nalozyla mi
          najjasniejszy blond i do tego cieply braz, ale tylko na koronie glowy. W sumie
          wyszedl dosc naturalny 3 kolorowy balayage :-))) sloneczna rudosc wyplowiala po
          ok.1.5 miesiaca i juz zdazylam zapomniec o skutkach domowej koloryzacji :-)))
          Podobno te rudo-zlote farby plowieja najszybciej - marne to pocieszenie...
          Pozdrowienia, Koralik
          • minnie Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? 17.04.02, 09:25
            Koraliku, czy ta fryzjerka nałożyła Ci baleyage tylko na koronie głowy jako
            ostatnia deska ratunku, bo np. nie można tak odrazu po farbie nakładać kolejnej?
            Acha, jesli chodzi o moja rudość to jest najbardziej widoczna na samym czubku,
            bo tam mialam najciemniejsze juz swoje wlosy. Koncówki to rozjaniona sloncem
            pamiatka z Hiszpanii i w zasadzie są w porządku. Od chwili farbowania (i to w
            moje 24 urodziny...niezly prezent na poprawienie samopoczucia, co?)znielubiłam
            na dobre wszelkie odcienie złota, bursztynu, miodu...
            • Gość: koralik Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? IP: 195.95.19.* 17.04.02, 09:38
              Nie pamietam dokladnie przyczyny (to bylo we wrzesniu :-))), ale mysle, ze
              zrobila tak, by nadmiernie nie wysuszyc wlosow kolejnym farbowaniem, a zreszta
              taki efekt balayage'u zrobionego tylko na koronie glowy jest dosc naturalny.
              Teraz nawet tak sie farbuje wlosy na 2 kolory, gdzie te dolne wlosy rosnace z
              tylu glowy farbuje sie na ciemno, ale moze sie to Tobie nie podobac (mi zreszta
              tez nie bardzo, bo to dosc ekstrawagancka fryzura i "do roboty" sie srednio
              nadaje, ale jesli jestes jeszcze na studiach (24lata - wszystkiego najlepszego
              na urodzinki!) - to moze byc calkiem fajne. Robilam nowy balayage teraz na
              odrosty (2 kolory) i tez nie farbowalam calosci - tylko gora i boki.
              O zloto-rudym zapomnisz juz za miesiac :-)))
              Koralik
              • minnie Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? 17.04.02, 09:52
                Koraliku, dzięki za podtrzymanie na duchu...Jeśli chodzi o ten trick spód
                czarny, ciemny, a góra blond, to rzeczywiscie trochę nie w moim guście. A
                wracając do tego, co teraz mam na głowie, to jeżeli Tobie fryzjera od razu
                położyła baleyage po farbie "domowej", to myslę, że z moim cudem na głowie nie
                będzie tak źle. Rudy zatuszuję baleyagem, przynajmniej na czubku. Powiedz mi
                jeszcze tylko, czy kolor, który fryzjerka nakłada dane mi jest wybrać (chodzi
                mi o konkretny odcień, a nie tylko moje przyblizone opowiesci, które w
                rzeczywistosci zinterpretowane przez fryzjerkę mogą wyjść zupełnie inaczej na
                główce). Acha, i dziękuję bardzo za życzenia.
                • Gość: koralik Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? IP: 195.95.19.* 17.04.02, 10:22
                  Popros fryzjerke o pokazanie probnika kolorow i zapytaj, co ona moze Ci
                  polecic, zeby ukryc te "zlote" wlosy :-))) jesli to nie jest jakis osiedlowy
                  salon pamietajacy lata socjalizmu, mysle, ze mozesz spokojnie jej zaufac
                  dla mnie fryzjerka wybrala najjasniejszy blond i cieply czekoladowy braz
                  Napisz jak wyszlo
                  Koralik
                  • minnie Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? 19.04.02, 10:12
                    Koraliku, zapisałam się do tej Dorotki do Salonu Pięknosci przy Bohdanowicza na
                    poniedziałek. Nie omieszkam opisać efektu. Troche mam pietra, czy poradzi sobie
                    z ta moja niechciana rudością. Zobaczymy. Trzymaj kciuki :)))
                    • Gość: koralik Re: BALEYAGE-CZY KTOŚ MOŻE MI POMÓC???????? IP: 195.95.19.* 19.04.02, 13:24
                      minnie napisał(a):

                      > Koraliku, zapisałam się do tej Dorotki do Salonu Pięknosci przy Bohdanowicza na
                      >
                      > poniedziałek. Nie omieszkam opisać efektu. Troche mam pietra, czy poradzi sobie
                      >
                      > z ta moja niechciana rudością. Zobaczymy. Trzymaj kciuki :)))

                      Niestety, nie znam pani Dorotki z Salonu Pieknosci, bo nie jestem z Warszawy :-
                      ))) ale to na pewno bardzo dobry salon, a Dorotka zmieni Twoje "ubarwienie" w
                      sposob profesjonalny. Trzymam kciuki.
                      Milego weekendu :-)))
                      Koralik

                      • minnie Po wizycie u pani Dorotki 23.04.02, 09:34
                        Otóż pani Dorotka gdy zobaczyła moją złotowłosą czuprynę stwierdziła ze
                        baleyage byłby w tym wypadku bardzo ryzykowny i odradziła go. W pierszym kroku
                        trzeba pozbyc sie rudosci i potem dopiero pomyslec o baleyagu. Nalozyla mi wiec
                        popielaty blond na cala glowe a potem delikatnie rozswietlila pasemkami
                        jasnoblond na czubku. Wyglada to lepiej i rudosc nieco przyciemnila sie, ale
                        rzeczywiscie fryzjerka z góry otwarcie mnie ostrzegla ze nie uzyskam po wizycie
                        efektu na jaki liczylam. Ogólnie jestem zadowolona aczkolwiek narazie z
                        baleyagem moge sie pozegnac. I to przez jedno glupie uzycie OPEN COLOR. W zyciu
                        nie ufarbuje sie domowym sposobem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja